reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
no jakoś tak powoli leci zabiegana jestem że nie mam czasu mysleć tylko jajniki ciągną aż czasem muszę sobie kucnąć
z tym artykułem chodziło mi raczej o wytrzymałość psychiczną bo rzeczywiście na biednych nie trafiło
a najważniejsze że się i udało to i nam się kiedyś uda:)
oj kochana kerna tez tak miala wiec siedze cicho i trzymam kciuki
kochane witram sie niedzielnie ale upal u malej w pokoju na oknie na termometrze pokazuje 46 stopni :szok::szok::szok: to jakies wariactwo jest jak wy znosicie tw u paly bo u nas w domu niema czym oddychac ja siedze nic nierobie a cieknie ze mnie :zawstydzona/y: ale wczoraj po poludniu i dzis reano bylismy z mezem i dziecmi szwagierki i nasza niunia nad jeziorem i jak weszlam nogami we wode w ten upal to niemoglam sobie odpuscic i sie wykapalam i poplywalam i w dupie mialam gadaie ze w ciazy niepowinno sie kapac w jeziorze bo infekcje mozna zlapac najwyzej bede brala tabsy do cipki i kemik na swedzenie ale wpowiem wam ze bylo bosko sie ochlodzic w jeziorze a ja kocham plywac i niezaluje ale troszke martwie sie jak te upaly znosi moj groszek w dodatku pod warstwa mojego tluszczyku :zawstydzona/y: bo ja juz niedaje rady mam dosc rano jest okale popoludniu leze i zdycham

o korka ale sie rozpisalam zycze wam milego konca dnia bede tu jeszcze zagladac
 
hello niedzielnie i mega upalnie paść idzie
scully mi też synkowi nadmuchaliśmy wczoraj basenik, ale tego twojego dużego zazdroszczę,:laugh2:
poziomki mój raczej sam juz też nie chce wychodzić no ale jak kawalerski to bez żon obowiązkowo przecież
maćku miłego i owocnego wypoczynku:-D
pallisa działaj ostro

Też bym popływała:-D ale do baseniku się nie zmieszczę :-D

nie ma co zazdrościć tylko nóżki moczyć :tak::tak::tak:

oj kochana kerna tez tak miala wiec siedze cicho i trzymam kciuki
kochane witram sie niedzielnie ale upal u malej w pokoju na oknie na termometrze pokazuje 46 stopni :szok::szok::szok: to jakies wariactwo jest jak wy znosicie tw u paly bo u nas w domu niema czym oddychac ja siedze nic nierobie a cieknie ze mnie :zawstydzona/y: ale wczoraj po poludniu i dzis reano bylismy z mezem i dziecmi szwagierki i nasza niunia nad jeziorem i jak weszlam nogami we wode w ten upal to niemoglam sobie odpuscic i sie wykapalam i poplywalam i w dupie mialam gadaie ze w ciazy niepowinno sie kapac w jeziorze bo infekcje mozna zlapac najwyzej bede brala tabsy do cipki i kemik na swedzenie ale wpowiem wam ze bylo bosko sie ochlodzic w jeziorze a ja kocham plywac i niezaluje ale troszke martwie sie jak te upaly znosi moj groszek w dodatku pod warstwa mojego tluszczyku :zawstydzona/y: bo ja juz niedaje rady mam dosc rano jest okale popoludniu leze i zdycham

o korka ale sie rozpisalam zycze wam milego konca dnia bede tu jeszcze zagladac

a tam infekcja ;-) ochłoda ważniejsza w taki upał :tak::tak::tak:

U mnie lada dzień okres płodny (chyba :-p), w sumie można zaczynać w końcu plemniczki muszą dojrzeć ;-)
 
Wpadlam sie pozegnac. Jutro rano jedziemy i zagladne tu dopiero w niedziele...

Trzymam oczywiscie kciuki za letnie bzykanka, aby byly owocne;-) I za fasolki!

Buziaczki!:-)
 
reklama
Wpadlam sie pozegnac. Jutro rano jedziemy i zagladne tu dopiero w niedziele...

Trzymam oczywiscie kciuki za letnie bzykanka, aby byly owocne;-) I za fasolki!

Buziaczki!:-)
kochana trzymaj się i wykorzystajcie urlopik bardzo owocnie

zabka gadanie moja ciocia się kąpała w ciąży bo też takie lato było i żadnej infekcji nie złapała więc cię rozumiem z tą niemożnością wytrzymania

erbuś co u Ciebie???
scully działaj kobieto dzialaj
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry