reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Dzień dobry!!!

A co tutaj dzisiaj takie pustki ?!?
Nie ma nawet z kim kawki wypić.

Tosia robiłaś tą betę ?

Żabko &&& za wizytę...mam nadzieje że poznasz dzisiaj kto się w brzuszku zadomowił.

Batonik a Ty gdzie?

Pozdrawiam Was wszystkie!
dzieki dzis juz sie tak niestresoje jak tydzien temu zobaczymy co sie okaze ale cos czuje ze gin nic niezobaczy :-(
Witam się ....

@@@@@ pełną parą - jednak moje przeczucia się sprawdziły :-(

Miłego dnia
oj tosiu a tak liczylysmy ze bedziesz nastepna ciezaroweczka szkoda ale jest jeden plus jak zmienilas branie tej lutki to cykl chyba wrocil do normalnej liczby dni i niema uz tygodniowych opoznien wiec czekamy na rezultaty nastepnego cyklu ;-)

a ja kobietki za godzine bede czekac na szwagra zeby po pracy po mnie podjechal i pojedziemy do niego i ze szwagierka pjedziemy do gina ale powiem waz ze jakos dzis jestem bez nadziei ze dowiem sie plec :zawstydzona/y: jakos przestalam sie ludzic i nastawiac na to ze dowiem sie kto tam jest :-( chyba czs przywyknac do mojego zyciowego pecha bo zawsze jak na czyms bardzo mi zalezy bardzo bardzo to to sie niespelnia wiec cos czuje ze albo dzis znow sie niedowiem albo bedzie corcia i moje marzenie o synku sie niespelni :zawstydzona/y: sorki ze tak wam smece ale jakis taki dzis mam dzien bez nadziei zmykam kochane musze ogarnac w domu i obiad zjesc papap do wieczora
 
Żabko musisz zmienić myślenie...
Przede wszystkim najważniejsze że dzidziuś jest zdrowy i pięknie rośnie i warto pamiętać że nikt Ci nie obiecywał że to będzie chłopczyk. Grunt żeby urodziło się w terminie, poród przebiegał wzorowo.
A pisałaś że lekarz dobry to na pewno wykuka co dzidzia ma między nóżkami.

Tosia a masz jeszcze jakieś teraz wizyty w Gamecie ? czy plan na ten cykle ustalony i na razie wizyt niet ?

Gdzie batonik ? COś pisała że jej nie będzie ?
 
a ja kobietki za godzine bede czekac na szwagra zeby po pracy po mnie podjechal i pojedziemy do niego i ze szwagierka pjedziemy do gina ale powiem waz ze jakos dzis jestem bez nadziei ze dowiem sie plec :zawstydzona/y: jakos przestalam sie ludzic i nastawiac na to ze dowiem sie kto tam jest :-( chyba czs przywyknac do mojego zyciowego pecha bo zawsze jak na czyms bardzo mi zalezy bardzo bardzo to to sie niespelnia wiec cos czuje ze albo dzis znow sie niedowiem albo bedzie corcia i moje marzenie o synku sie niespelni :zawstydzona/y: sorki ze tak wam smece ale jakis taki dzis mam dzien bez nadziei zmykam kochane musze ogarnac w domu i obiad zjesc papap do wieczora

Przepraszam za to co napiszę, ale jak czytam co napisałaś to serce mi pęka!!!

Tak bardzo bym chciała mieć tylko takie problemy jak Ty!!!

Czy płeć ma naprawdę takie znaczenie??? Dziecko to dziecko - najważniejsze, ze wogóle je masz, że jest zdrowe i rośnie!!!

Ja czekam na ten cud ponad 3 lata, 3miesiące temu straciłam mojego aniołka i dałabym wiele by znów kiedyś mi się udało, choć szanse są niewielkie, nawet przez moment mi nie przeszło przez głowę, ze chciałabym dziewczynkę, czy chłopca - powiem brutalnie sztuka, jest sztuka - byle zdrowa!!!!

Przestań tak myśleć i ciesz sie, że nosisz ten dar pod sercem - bo nie jedna oddałaby wiele by sie z Tobą zamienić!!!
 
Przepraszam za to co napiszę, ale jak czytam co napisałaś to serce mi pęka!!!

Tak bardzo bym chciała mieć tylko takie problemy jak Ty!!!

Czy płeć ma naprawdę takie znaczenie??? Dziecko to dziecko - najważniejsze, ze wogóle je masz, że jest zdrowe i rośnie!!!

Ja czekam na ten cud ponad 3 lata, 3miesiące temu straciłam mojego aniołka i dałabym wiele by znów kiedyś mi się udało, choć szanse są niewielkie, nawet przez moment mi nie przeszło przez głowę, ze chciałabym dziewczynkę, czy chłopca - powiem brutalnie sztuka, jest sztuka - byle zdrowa!!!!

Przestań tak myśleć i ciesz sie, że nosisz ten dar pod sercem - bo nie jedna oddałaby wiele by sie z Tobą zamienić!!!
Amen.
 
Ostatnia edycja:
Maćku z tego co pamiętam, to Ty też już długo walczysz.

Czy masz coś zdiagnozowanego, czy tak jak u mnie mnóstwo małych przeszkód, które w sumie dają kiepskie szanse na poczęcie - owszem szanse są, ale ........... Te 3,5 roku walki + strata o czymś świadczy.
Podobnie jak u Ciebie.
M ma wyniki srednie, ale nie tragiczne, wiec teoretycznie nie to stoi na przeszkodzie. A u mnie prolaktyna + tarczyca. Prl niby zbilam i owulka byla, ale rezultatow brak. Tarczyce lecze dopiero jakies 1,5 miesiaca. Wiec moze w tym tkwi prloblem...
Teraz mam drugi cykl z clo (z miesieczna przerwa).
 
Maćku - u nas bardzo podobnie - mój ma za mało rzołnieży, ale nie jest tragicznie, ja mam potworne tyłozgięcie macicy, zapchany jeden jajowód, problem z pękaniem pęcherzyków (czasem je przenoszę - czyli sie przeterminują :-) ), zniszczone endometrium, niby wszystko sie da przeskoczyć, ale jakoś od ponad 3 lat sie to jeszcze nie udało. Fakt zaskoczyłam na przełomie marca i kwietnie, ale niestety. Teraz dopiero po zabiegu mam zniszczone endo - nawet do 2 lat może sie odbudowywać, a że nie jestem najmłodsza (nie też zbyt stara) to obawiam sie, ze juz nigdy. Zreszta od dłuższego czasu staram sie godzić z ta obcją - tak by móc sie cieszyć życiem i żyć normalnie - a jak sie uda to super, ale juz nie z takim ciśnieniem jak kiedyś - jestem po prostu taką walka zmęczona. Bo jak widać czasem można zrobić wszystko a los i tak swoje!

Wiec czekam spokojnie :-)
 
reklama
Żabko musisz zmienić myślenie...
Przede wszystkim najważniejsze że dzidziuś jest zdrowy i pięknie rośnie i warto pamiętać że nikt Ci nie obiecywał że to będzie chłopczyk. Grunt żeby urodziło się w terminie, poród przebiegał wzorowo.
A pisałaś że lekarz dobry to na pewno wykuka co dzidzia ma między nóżkami.

Tosia a masz jeszcze jakieś teraz wizyty w Gamecie ? czy plan na ten cykle ustalony i na razie wizyt niet ?

Gdzie batonik ? COś pisała że jej nie będzie ?

będe miała monitoring owulacji 12-13 dc i pozniej po zastrzyku

dziewczyny ja jutro do was zajrze wrocilam z del i padam na twarz do tego brzuch boli :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry