ja udalam sie do lekarza.bardzo fajny facet bo mial juz konczyc ale mnie przyjal.na poczatku za glowe sie zlapal bo mowi ze rzadko kto tyle badan wykonuje i ze niezly mam gest.no wyplacilam sie rzeczywiscie ale jestem taka ze wolesprawdzic czy wszystko ok niz probowac nie wiedzac.No a powiedzial ze wyniki sa dobre ,wrecz idealne i nie widzi nic co byloby powodem tych moich niepowodzen.jeden wynik tylko musze skonsultowac bo on twierdzi ze to blad komputera.podobno wynik ten mial cos wspolnego z dwoma innymi ktore byly bardzo dobre.jutro zadzwonie.
w kazdym razie reszta w porzadku czyli w tym mc zarozno usg jak i badania krwi,hormonalne itd.byly ok.gula mi w gardle stanela i myslalam ze sie rozplacze co byc moze bylo widac bo z jednej strony fajnie uslyszec a z drugiej mialam nadzieje ze jest cos drobnego co przeszkadzalo i da mi na to lekarstwo i bedzie ok...kazal tylko cierpliwie czekac ale cierpliwosc nie jest moja dobra strona.mowil ze jak sie po roku nie uda to moj facet moze sie badac(mam nadz ze nie bedzie to potrzebne).idac do lekarza nie mialam wynikow zelaza i magnezu ale on twierdzil ze na pewno sa ok widzac reszte.no i w domu okazalo sie ze rzeczywiscie sa bardzo dobre.zelazo o ktore sie obawialam nie bylo nawet w tej dolnej granicy.poza tym powiedzial ze na te toxoplazmoze nigdy chora nie bylam (a mam dwa koty bo niektore tu straszyly).mowil ze to wcale nie najczesciej przez koty ale niedogotowane mieso czy niemyte warzywa,owoce.To tyle.wprawdzie za 2 tyg dostane kolejne wyniki.ciesze sie ze zrobilam bete bo nie musze sie jeszcze pare dni ludzic i pozostaje mi czekac na @...Szkoda ze nie mam co mc okazji robic bety bo to zaoszczedziloby mi pieniedzy na testach.taka beta tylko 28 zl a na testy idzie mi ...duzo wiecej