Kosmetyki
do kąpania Oilatum...niby parafina, ale Szymek ma suchą skórę więc nie ma wyjście. Poza tym mamy jeszcze Płyn do kąpieli z oliwką z Nivea Baby.
na buźkę w domu stosuję krem z Ziajki (od 1 dnia życia) na spacery Krem na każdą pogodę z NB. Buźkę przemywam płynem micelarnym z Biodermy ABC Derm (specjalny dla dzieciaków) + waciki Kindii (nie zostawiają kudełków)
do czyszczenia noska stosuję Disnemar (niebieski) i odciągam raz dziennie skarby z noska aspiratorem Marimer (lepszy od Fridy bo nie potrzeba filtrów) - byłam mega przeciwnikiem a właściwie to mnie to jakoś brzydziło, ale jak Szymkowi zatkał się porządnie nos że aż charczał to się przełamałam i w sumie te wcześniejsze myśli to były jakieś wymysły. Ściąga tyle skarbów z noska, że czasami sie zastanawiam jak to dziecko oddychało przed ściągnięciem.
do oczek Phisiodose (sól fizjolog.) + gaziki 5x5
do dupinki najlepszy dla nas bepanthen, choć stosowałam też Alantan (zostawia plany na ubrankach), mam też Kojący krem przeciw odparzeniom z NB (stosuję jak widzę że dupinka zaczerwieniona), poza tym to nie bo wysusza skórę. Odradzam Sudokrem! wysusza okrutnie i jak nie ma potrzeby to nie stosować, warto mieć małe opakowania w razie W, choć jak coś to zawsze można do apteki podejść.
Chusteczki u nas Pampersa się sprawdziły, okropne są Huggies ( mokre jak pieron, twarde i śmierdzą alkoholem), a Bambino wysuszone bardzo więc nie myją nic. Warto upolować promocję w której 6 opakowań kosztuje ok 25zł...co jakiś czas są takie w sklepach.
Pieluszki jak dla mnie tylko te białe Pampersy Premium Care, choć te zielone klasyczne też były ok, ale te białe są cieńsze. Okropne są z Bella Happy - twarde jak pieron i mało zabezpieczają, do tego nie wsiąkają i miałam wrażenie że Szymek w nich jak w tetrze, leży w sikach. A to wycięcie na pępek to jest chyba wycięciem na brodę! Próbowałam też Huggiesów, ale też nam nie pasowały.
na główkę przed kąpielą (jakieś 15minut) nakłądam oliwkę z NB, żeby zapobiec ciemieniusze (na razie nas nie dopadła)
pępuszek - ja psikałam Octeniseptem - równo w 7 dniu odpadł. Teraz stosuję np do dezynfekcji termometru po wyciągnięciu z dupinki. Polecam kupić mały bo jest bardzo wyjdajny.
Akcesoria:
butelki - u nas najlepiej sprawdziły sie dr Browns, tak jak pisałam TT za duże i zatykały nosek, Lovi zasysała się końcówka smoka i podczas karmienie musiałam co chwila Szymkowi tą butlę wyciągać z buźki, żeby się odessało, a przy Avencie dziecię ciągłoi ciągło i nic nie leciało, ale to może wina smoczka. Jednak te dr Browns mają ten odpowietrzacz i dziecko zawsze łyka mniej powietrza, no i nie ma kolek (choć wiadomo że stosowanie butelki nas przed tym nie uchroni, ale może pomóc)
podgrzewacz - ja mam z Aventu, jak dla mnie ok, bo ja tylko na butli jestem i woda ciągle się tam grzeje (w pojemniku Via Avent), ale np moja koleżanka która karmi cycem a od czasu do czasu butlką mówiłą że jej nie pasuje, bo nie ma wyłącznika (fakt nie ma) tylko jak chce się go wyłączyć to trzeba wyciągnąć wtyczkę z kontaktu.
sterylizatora nie kupowałam, bo jak dla mnie to zbędny wydatek, butle parzę po umyciu wrzątkiem, raz na czas je wygotowywuję.
My jeszcze zakupiliśmy klin do łóżeczka- fajna sprawa i nawet pediatra nas pochwaliła, kosztuje kilka złotych a przynajmniej główka zawsze troszkę wyżej. Wiadomo że poduszki na razie niet.
No i warto pomyśleć o nawilżaczu, ale to tylko dla tych co rodzą zimową porą bo w lecie aż tak nie jest potrzebny. My kupiliśmy z firmy TopCom Kidzzz i jest godny polecenia (przed zakupem sprawdziłam mnóstwo innych ofert).
Smoki u nas sprawdziły się z Nuka - najlepsze te bez tego haczyka, bo Szymek sobie ciągnie za ten haczyk i wyrywa smoka z buzi i nieraz taka akcja kończy się darciem.
Śliniaczki - u nas się sprawdziły, ale podkreślam że my na butli jesteśmy. Najlepsze są takie mięciutkie z TT, bo są na rzepkę i przy szyjce mają miłą frotkę.
Termometr - ja kupiłam taki na podczerwień, ale właściwie to on nadaje się tylko do mierzenia tem w pomieszczeniu, wody do kąpieli czy mleka. Jak dziecko ma gorączkę to i tak trzeba zmierzyć w dupince. Najlepiej kupić zwykły elektroniczny (bo pomiar szybko i daje znak że już zmierzona temp) z miekką końcówką.
Rożek polecam kupić miękki, bo w tych twardych dziecku cierpnie bok.
Ubranka na początek najlepsze kopertowe bodziaki i pajace. Odradzam te rozpinane na jednej nodze - ja mam kilka takich i później muszę czekać cierpliwie aż Szymek zegnie łaskawie nogę żebym mogła ją do nogawki tej nierozpinanej włożyć.
Warto też zaopatrzyć się w Viburcol - czopki homeopatyczne uspokajające, przeciwgorączkowe.
I to chyba na tyle...jak coś to pytajcie, a jak mi się coś przypomni to dopiszę.