reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

A ja czekam na męża ;-) do 23:00 w pracy :sorry2:

Wiecie co?? :-p dzidzia się rusza w brzuszku :laugh2: Te bąbelki co pierwszy poczułam w 16 tc i 6 dniu to "TO" :laugh2: Dzidzia fikała przed chwilą jak siłacz :laugh2: Pewnie się maluch dziwi jak do niego pukam, bo wtedy cicho siedzi :laugh2:

Chyba zgagę mam (nigdy nie miałam więc nie jestem pewna) :confused: Zjadłam garstkę żurawin w cukrze i mnie gardło piecze, że szok =cały przełyk pali :szok:
 
reklama
:-)Witam wtorkowo ;-)


... niestety jutro już R wraca do pracy :-( a tak było fajnie we dwoje w domku posiedzieć i nadrobić zaległości szpitalne :tak: cóż ... u nas słonko świeci od rana, ale jeszcze nie patrzyła jaka temp bo się dziś nigdzie specjalnie nie wybieram :sorry2: moja mamita mnie molestuje ciągle czy już dzwoniłam do lekarza żeby mu powiedzieć o wynikach :dry: a ja dzwoniłam rano ale pewnie jak ma dyżur to teraz nie ma czasu :blink: boję się, że będę musiała szybciej wrócić do szpitala :-(:zawstydzona/y:...

P.S. przygotowałam już wszystko co do szpitala oczywiście jeszcze się zastanawiam czy mam mieć dwie osobne torby dla mnie i dla Blanki czy wpakować wszystko w jedną :confused: ale chyba osobne bo po co mam to już teraz zabierać przecież w 2 min nie urodzę i R będzie mógł mi ją spokojnie przywieźć :blink: ważne że spakowana będzie no nie :cool2:


... blisko coraz bliżej ... :shocked2: ... brrrrrrr ... zwyczajnie zaczynam się bać :zawstydzona/y:


Pozdrawiam wszystkie Babolki ;-)
 
Dzień dobry!

Batonik dla Ciebie wszystko :-D :-D :-D na zasadzie mówisz i masz!
Co do torby to ja planowałam dwie osobne, ale spakowałam wszystko w jedną (co prawda wielkich rozmiarów, że się położne nadziwić nie mogły) ale tak było mi wygodniej.
Choć jakbyś miała wcześniej wrócić do szpitala i jeszcze nie rodzić to nie potrzebne Ci Blankowe rzeczy żeby je przewalać w tej torbie, więc naszykuj i jakby już mała była na wylocie to Ci R przywiezie. Najwyżej wrzuć sobie tylko jeden komplet ciuszków na pierwsze ubranie i pieluszkę tetrową.

Svensonka fajna ta Twoja córcie. A tą czuprynkę ma rewelacyjną.

Scully na zgagę dobre jest podjadanie migdałów i picie mleka. No i jak coś zjesz to nie kładź się od razu, tylko trochę posiedź, nie będzie się wtedy tak ten kwas cofał. Mam nadzieje że szybko sobie z nią poradzisz.

Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego dnia!
 
:sorry2: moja mamita mnie molestuje ciągle czy już dzwoniłam do lekarza żeby mu powiedzieć o wynikach :dry: a ja dzwoniłam rano ale pewnie jak ma dyżur to teraz nie ma czasu :blink: boję się, że będę musiała szybciej wrócić do szpitala :-(:zawstydzona/y:...

P.S. przygotowałam już wszystko co do szpitala oczywiście jeszcze się zastanawiam czy mam mieć dwie osobne torby dla mnie i dla Blanki czy wpakować wszystko w jedną :confused: ale chyba osobne bo po co mam to już teraz zabierać przecież w 2 min nie urodzę i R będzie mógł mi ją spokojnie przywieźć :blink: ważne że spakowana będzie no nie :cool2:

nie wiem czemu tak się lękasz tego szpitala :sorry2: żeby tylko dzidzia była zdrowa, a człeczek może (jak trzeba) całą ciążę w szpitalu przetrwać :tak: nie jedna staraczka chciałaby być na twoim miejscu :tak: łepek do góry i do przodu bez marudzenia :tak:
walizeczki to ja też proponuję 2 :tak: dla maleństwa się dowiezie ;-) chyba że lekarz zaleci inaczej ;-)

Scully na zgagę dobre jest podjadanie migdałów i picie mleka. No i jak coś zjesz to nie kładź się od razu, tylko trochę posiedź, nie będzie się wtedy tak ten kwas cofał. Mam nadzieje że szybko sobie z nią poradzisz.

dziękuję :tak: mleczko mam, a migdały zakupię :tak: dziwna ta zgaga, któtko trwała, ale lepiej bez niej ;-)


Jutro sprawa w sądzie :sorry2: w marcu zmarł tato, a dopiero jutro podział spadku, ale zgodny więc szybko pójdzie :tak: potem mnóstwo biurokracji, przepisów i opłat, ale to później :tak:
jutro autko będziemy oglądać, ale kupić i tak nie możemy, bo musimy poczekać aż się wyrok uprawomocni (bo autko kupimy na mamę, a ona ma zniżki po tacie) :tak: a coś czuję, że uprawomocnienie potrwa z 14 dni jak nie więcej :dry: eh... :sorry2::-p
:-p:-p:-p
:-D:-D:-D maleństwo do mnie puka :-D:-D:-D
 
witam się i ja

Scully lady zgaga( tak ja nazywam :-D) jest okropna mnie tez meczy , choc musze powiedziec ze w tym tygodniu tak jakos mniej
A jesli chodzi o sprawe to szybciutko pojdzie jak jeszcze wszyscy sa zgodni to juz wogole A łózko wybrałaś , bo mialam cos w tym temacie Tobie podpowiedziec ale jakos tak mi wyleciało z łepetynki:zawstydzona/y::sorry:Fajnie ze malenstwo puka ja pierwszy raz poczyłam jak bylam 17tci 3d i nawet sie dziwila ze tak wczesniej ale jak go zwazyła to powiedziala ze juz moge go czuc .

Batonik wiem ze sie denerwujesz ja pamietam to jak dziś jak 4 grudnia usiadlam i zaczelam ryczec a moja matula do mnie mowi..,, ze mam przestac ryczec przeciez nie umre " i teraz tez sie boje ale co tam damy rade musimy .Takze lepek do gory sercem i myslami jestem z Tobą ;-)
Nanusia trzymamy &&&&&&&&&&&&&& i spoko napewno urosły

My dziś po spacerku opowiadałam mojemu ksieciu jak pieknie jest na dworze jakie mamy pory roku :-) ludzie ktorzy szli za mna to pewnie pomysleli ze mam nierowno ale co tam niech mysla :-D a czujemy sie swietnie puls dzis jak nigdy 83 :happy2: oby tak zostało .
pozdrowionka dla Was i dla ,,krzaczków"
buziole baboleeee
 
Witam sie i ja... rano podczytałam Was, ale mała sie obudziła i nic nie zdążyłam odpisac...
Kropelki działają na Natke... robi kupki aż miło ;-):-D kuiłam też krople prebiotyczne BioGaia, maja dodatowo działanie uodparniajace

Batonik ... nie ma sie czego bać, przeżyło to tyle kobiet to i Ty przeżyjesz... wszystkie ludki, które chodzą po świecie urodziły się przecież... pomyśl sobie, ze nawet jak juz bedzie bolało to ja sie skończy na pewno przestanie, poza tym ja wiem, ze bolało, ale bólu już nie pamietam :tak:

Teraz na TVN leci miedzy kuchniem a salonem o ma być o diecie Matki karmiacej


Dziewczynki, poporoszę o zaciśnięcie kciuków. Dziś mam podgląd i jak pęcherzyk będzie miał około 20mm to w czwartek inseminacja.
&&&& mocno zaciśniete

Svensonka malutka Twoja przesliczna... ile włosków ma super :)

Asiucha nie trać nadziei kobietko... bedziesz mamusia zobaczysz, nawet jesli teraz wydaje to sie Tobie niemozliwe... mam nadzieje, ze już niedługo....

Scully ja tez miewałam krótkie incydenty zgagi... mi migdały też pomagały... ten początek ruchów jest super...zobaczysz co będzie dalej :)

Myszka jak szczepienie?
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki, poporoszę o zaciśnięcie kciuków. Dziś mam podgląd i jak pęcherzyk będzie miał około 20mm to w czwartek inseminacja.

trzymam mocno :tak:

Scully lady zgaga( tak ja nazywam :-D) jest okropna mnie tez meczy , choc musze powiedziec ze w tym tygodniu tak jakos mniej
A jesli chodzi o sprawe to szybciutko pojdzie jak jeszcze wszyscy sa zgodni to juz wogole A łózko wybrałaś , bo mialam cos w tym temacie Tobie podpowiedziec ale jakos tak mi wyleciało z łepetynki:zawstydzona/y::sorry:Fajnie ze malenstwo puka ja pierwszy raz poczyłam jak bylam 17tci 3d i nawet sie dziwila ze tak wczesniej ale jak go zwazyła to powiedziala ze juz moge go czuc

to mój będzie pewnie duży klocek skoro już puka do mnie :sorry:
na allegro jest jedno fajne i można dokupić stoliczek nocny i komódkę :tak: tylko miałam napisać czy mają materac i jakoś tak nie ma kiedy :-p zgubiłam go :sorry2: jak znajdę to wkleję link :-)

Teraz na TVN leci miedzy kuchniem a salonem o ma być o diecie Matki karmiacej

Scully ja tez miewałam krótkie incydenty zgagi... mi migdały też pomagały... ten początek ruchów jest super...zobaczysz co będzie dalej :)

no i wyszło, że mamuśki wszystko mogą jeść :sorry2:
wypróbuje migdały :tak:
 
:sorry2:dzwoniłam do gina i jutro mam powtórzyć badania, jeśli nadal będzie tendencja zwyżkowa to w czwartek bezwzględnie na oddział :zawstydzona/y::-( ehhh jak sobie o tym pomyślę to już mam :baffled: ciarki, troszkę panikuję, ale to chyba przez hormony :-( wydaje mi się że jestem nie przygotowana do wszystkiego :-(
 
reklama
My po szczepieniu... kolejne 18.01, ale 23.12 idziemy zaszczepić na pneumo.

Szczepionkę doustną wypił Szymuś w kilka sekund...i jak się skończyła to szukał dalej nawet pani pielęgniarka stwierdziła że pierwszy raz widzi dziecko które tak pięknie pije...jak mu wbiła strzykawkę w nóżkę to zaczął się wrzask, ale po wyciągnięciu igły W. go utulił i się uspokoił. Jedynym słowem moje obawy były niepotrzebne.

Nóżkę teraz smarujemy Altacetem...żeby go nie bolała i mamy zakupić czopki Colpol jakby wystąpiła gorączka, choć pani pediatra powiedziała że przy tych skojarzeniowych rzadko występują jakie dolegliwości.

Więc kochane nie taki diabeł straszny jak o nim piszą!

Teraz dziecię śpi z tatą...choć pewnie zaraz się obudzi z miną dzięciołka, bo nie jadł już od 15.

No i waży ta moja kruszynka już 4500g !!! (urodzeniowa 2940g)... straszny grubasek się z niego robi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry