reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Cześć dziewczynki i znów mi zleciałao odkąd do Was zaglądałam!!! Odebrałam dzisiaj wyniki chlamydioza dodatni!!!
No i naprawdę wkurzyłam sie na tych lekarzy co mnie do tej pory prowadzili jak bym sobie badań sama nie zrobila to bez przerwy by mi robili wodę z mózgu... konowały i naciągacze...
Dwa nieudane IUI których wcale nie powinnam była mieć!!!

Może jest jeszcze dla mnie troszkę nadzieji zaczynam leczenie i może doświadczę cudu narodzin...
a narazie trzymam kciuki z Was
Buźki!!!
kurcze i to oni nazywają się lekarzami to my nimi powinnysmy być
kochana podlecz się i wierzę że będzie sukces


zabka gratulacje :-):-)


scully ty mieszkasz w Brzegu czy to ciebie jest Zamek Piastów Śląskich??warto zwiedzić bo chyba w te wakacje planuję się tam udać:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
mam wieści od Żabki :
"Nareszcie jest już na świecie bardzo długo wyczekiwany nasz synek Antoni Larecki waży 3350 i mierzy 57cm jest cudniasty jak Klaudia kiedy się urodziła :) świat przywitał po godzinie 8:00 przez cesarskie cięcie"

Żabcia gorące gratulacje!!! :-D:-D:-D:-D:-D:-D
Lekki za to długi :tak: Superowo, że już na świecie :-D

Lopciu - w Brzegu Dolnym, to co innego. U nas niestety nie ma zamków. A znów w Wołowie jest, ale Urząd tam zrobili. Ponoć piękne ma piwnice, ale też już jakiś czas nie słyszałam o możliwości zwiedzania ich.







Ja po usg :-) Guzik widziałam :sorry: Dzidzia malutka -na oko gina to będzie miała przy porodzie ok. 3 kg (oby się sprawdziło) ;-) Data OM póki co pokrywa się z datą wg usg :tak: Głowka w proporcji do jakiejś tam kości jest proporcjonalna -czyli ok :tak: Serduszko też niby ok i będziemy je jeszcze oglądać na następnym usg (jak już tamto z naprawy wróci- a ma być niby do końca lutego)... ;-) A ta krewka to mam lekki przyrost błony (co zdaża się w ciąży) i nie wpływa na przebieg ciąży. Nie powinnam już plamić, bo wygląda to na jednorazowe.

Chciałam prywatnie iść na usg po fotę ładną i może płeć by się dało określić, ale okazało się, że w prywatnych gabinetach inni ginkowie nie mają lepszego usg :sorry: Masakra :sorry: Ceny ok 100 zł za wizytę. Jak dzwoniłam się coś dowiedzieć to położne odradzały mi :eek: Jedna mi poleciła usg 3d we Wrocławiu po 150 zł z ładnymi opisami i fotami, ale nie wiem czy mi się chce tłuc tymi pociągami... :confused2:
Chyba jeszcze poczekam... W sumie nie zależy mi na znajomości płci ;-) Póki co niespodzianka ;-)
 
Ostatnia edycja:
Żabcia gorące gratulacje!!! :-D:-D:-D:-D:-D:-D
Lekki za to długi :tak: Superowo, że już na świecie :-D

Lopciu - w Brzegu Dolnym, to co innego. U nas niestety nie ma zamków. A znów w Wołowie jest, ale Urząd tam zrobili. Ponoć piękne ma piwnice, ale też już jakiś czas nie słyszałam o możliwości zwiedzania ich.







Ja po usg :-) Guzik widziałam :sorry: Dzidzia malutka -na oko gina to będzie miała przy porodzie ok. 3 kg (oby się sprawdziło) ;-) Data OM póki co pokrywa się z datą wg usg :tak: Głowka w proporcji do jakiejś tam kości jest proporcjonalna -czyli ok :tak: Serduszko też niby ok i będziemy je jeszcze oglądać na następnym usg (jak już tamto z naprawy wróci- a ma być niby do końca lutego)... ;-) A ta krewka to mam lekki przyrost błony (co zdaża się w ciąży) i nie wpływa na przebieg ciąży. Nie powinnam już plamić, bo wygląda to na jednorazowe.

Chciałam prywatnie iść na usg po fotę ładną i może płeć by się dało określić, ale okazało się, że w prywatnych gabinetach inni ginkowie nie mają lepszego usg :sorry: Masakra :sorry: Ceny ok 100 zł za wizytę. Jak dzwoniłam się coś dowiedzieć to położne odradzały mi :eek: Jedna mi poleciła usg 3d we Wrocławiu po 150 zł z ładnymi opisami i fotami, ale nie wiem czy mi się chce tłuc tymi pociągami... :confused2:
Chyba jeszcze poczekam... W sumie nie zależy mi na znajomości płci ;-) Póki co niespodzianka ;-)
dziękuję
kochana super żę wszystko dobrze na pewnoe coś tam widział tylko nie był pewny do końca i nie powiedział
 
Witam:)
Nawet nie wiem co napisać,tyle mnie tu nie było...Nie wiem nawet czy mnie jeszcze pamiętacie ale starałam sie razem z Wami o to samo;) Widzę,że są tu te same osoby i że Zabcia juz urodziła:) Szkoda tylko że wszystkie jeszcze nie zaszłyście w upragnioną ciążę ale wierzę,że w końcu to nastąpi:) Ja po wielu trudach mam już swoją Lenkę na świecie(tak na marginesie ja mam na imię Magdalena a nie Lena jak to sugeruje login;).Została wyjęta przez cesarskie cięcie 8 grudnia,czyli 20 dni przed terminem,ale nie było wyjścia...ważyła 1840 gram i mierzyła 48 cm.Spędziłam przed porodem troche czasu w szpitalu bo znów za późno wykryto to samo co u pierwszej córci czyli JUGR( zachamowanie wewnątrzmacicznego rozwoju płodu).Miałam strasznego baby bluesa...Dwa tygodnie leżałyśmy z małą w szpitalu,na początku była trochę w inkubatorze a potem musiała dobić 2kg żebyśmy mogły wyjść, a spadła do 1700 gram.Było ciężko.Ale już jesteśmy w domu i prawie psychicznie wróciłam do siebie.Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i przepraszam,że tyle się nie odzywałam ale ta ciąża była dla mnie ogromnym wyzwaniem a poza tym w życiu nie działo mi się najlepiej.
 
Witam:)
Nawet nie wiem co napisać,tyle mnie tu nie było...Nie wiem nawet czy mnie jeszcze pamiętacie ale starałam sie razem z Wami o to samo;) Widzę,że są tu te same osoby i że Zabcia juz urodziła:) Szkoda tylko że wszystkie jeszcze nie zaszłyście w upragnioną ciążę ale wierzę,że w końcu to nastąpi:) Ja po wielu trudach mam już swoją Lenkę na świecie(tak na marginesie ja mam na imię Magdalena a nie Lena jak to sugeruje login;).Została wyjęta przez cesarskie cięcie 8 grudnia,czyli 20 dni przed terminem,ale nie było wyjścia...ważyła 1840 gram i mierzyła 48 cm.Spędziłam przed porodem troche czasu w szpitalu bo znów za późno wykryto to samo co u pierwszej córci czyli JUGR( zachamowanie wewnątrzmacicznego rozwoju płodu).Miałam strasznego baby bluesa...Dwa tygodnie leżałyśmy z małą w szpitalu,na początku była trochę w inkubatorze a potem musiała dobić 2kg żebyśmy mogły wyjść, a spadła do 1700 gram.Było ciężko.Ale już jesteśmy w domu i prawie psychicznie wróciłam do siebie.Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i przepraszam,że tyle się nie odzywałam ale ta ciąża była dla mnie ogromnym wyzwaniem a poza tym w życiu nie działo mi się najlepiej.

fajnie, że się do nas odezwałaś :-) może teraz częściej będziesz... ;-)
fakt staraczki jeszcze są, ale mocno trzymamy za nie kciukaski i powoli wszystkie zafasolkują :tak:
kruszynkę taką miałaś :-p niech maleństwo przybiera na wadze i zdrowo rośnie :tak: fajnie, że już w domciu i mam nadzieję, że smutki odeszły (choć w tą pogodę to ciężko...) :tak: łepek do góry i dawaj nam cynk co u was :tak:

witam sie kochane ja mam nadal mndlosci jakos mi nie przechodzi gratulacje dla zabki co u was slychac

współczuję :sorry: mnie jakoś szybko minęły i nie męczyły tak bardzo :tak: jeszcze "chwilka" i organizm się przyzwyczaji do "burzy" hormonów i będzie ok :tak:
 
Lena_R oczywiście że Cię pamiętamy. To rzeczywiście miałaś trochę nieciekawą sytuację ale najważniejsze że już wszystko w porządku. Graruluję Lenki:-)
Palissa a Ty zaszłaś naturalnie czy na wspomagaczach, a jeśli tak to na jakich?
 
Witam w piątkowy wieczór
Scully fajnie ze wsio ok
Pallissa dasz rade mnie tez dlugo trzymalo bo chyba do 14 tc
Lena R witaj kochana i wielkie gratulacje niech Lenka zdrowo rośnie ( kurcze nie uwierzycie ale niedawno o Tobie myslalam , jakas telepatia :))

My dziś za to dzionek na pelnych obrotach sprzatanie , pranie zakupy :szok: az jestem w szoku czzbym dostala mega powera :happy:

Miłego weeekeeeendu !
 
reklama
witam sie kochane ja mam nadal mndlosci jakos mi nie przechodzi gratulacje dla zabki co u was slychac
kochana jeszcze trochę , a tak niedawno pisałyśmy razem że na mdłości byśmy sie zamieniły - jak to sie potem człowiekowi zmienia:)
Witam:)
Nawet nie wiem co napisać,tyle mnie tu nie było...Nie wiem nawet czy mnie jeszcze pamiętacie ale starałam sie razem z Wami o to samo;) Widzę,że są tu te same osoby i że Zabcia juz urodziła:) Szkoda tylko że wszystkie jeszcze nie zaszłyście w upragnioną ciążę ale wierzę,że w końcu to nastąpi:) Ja po wielu trudach mam już swoją Lenkę na świecie(tak na marginesie ja mam na imię Magdalena a nie Lena jak to sugeruje login;).Została wyjęta przez cesarskie cięcie 8 grudnia,czyli 20 dni przed terminem,ale nie było wyjścia...ważyła 1840 gram i mierzyła 48 cm.Spędziłam przed porodem troche czasu w szpitalu bo znów za późno wykryto to samo co u pierwszej córci czyli JUGR( zachamowanie wewnątrzmacicznego rozwoju płodu).Miałam strasznego baby bluesa...Dwa tygodnie leżałyśmy z małą w szpitalu,na początku była trochę w inkubatorze a potem musiała dobić 2kg żebyśmy mogły wyjść, a spadła do 1700 gram.Było ciężko.Ale już jesteśmy w domu i prawie psychicznie wróciłam do siebie.Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i przepraszam,że tyle się nie odzywałam ale ta ciąża była dla mnie ogromnym wyzwaniem a poza tym w życiu nie działo mi się najlepiej.
witaj oczywiście że pamiętamy
gratulacje pieknie że wszystko super się skończyło i maleńka już z tobą w domciu:)
przed świętami zastanawiałam się co u ciebie:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry