reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

lopciu u nas tez co za dziwaczna pogoda rano zimno do poludnia a popoludniu goraca
erbus zazdroszcze przespanych nocy ale nienarzekam jak mlody idzie spac miedzy 7 a 8 to budzi sie o 1 w nocy i potem co 1-2 godziny na cycusia az do 6(bo w nocy niechce mi sie zlazic na dol do kuchni robic mleka) i o tej godziny zaczynamy dzien
 
reklama
:-)witamy sie poniedzialkowo

lopciu oby tak mu zostało :tak: moja mami mowi ze R lubi spac tak jak ja ;-)

u nas tez wczoraj pieknie sie zrobilo i az 27 stopni :szok: dzis rowniez pieknie :-) a my dzis dzionek zaczelismy o 5 :tak: oczywiscie maly potem zrobil drzemke do 9 a ja zabralam sie za pranie , obiad no i za prasowke bo trzeba byc na biezaco ;-)

a Wy gdzie dziewczyny he:confused:

milego dniaaaaaaaaaa :cool2:
 
:-)Witam poniedziałkowo ;-)


... my dziś później bo mamy przedłużony weekend i R został z nami w domku ;-):tak: pogoda piękna się zapowiada, a my dziś mamy w planie zakup parasolki do wózka ;-) weekend udany ale szybko zleciało :sorry2: Blanka właśnie leży na łóżku na pół goła i wygłupia się z tatusiem, który chce jej zjeść nogi :-D:-D bezcenne ;-) powiem Wam że w sobotę Blanka po raz pierwszy tak mi zwymiotowała że :szok: fontanny szły :baffled: ale łakomczuszek z niej i to wszystko prze to :sorry2: a ja drugi głupol że dałam :zawstydzona/y: najpierw zjadła 100ml kaszki takiej troszkę gęściejszej łyżeczką, potem zapiła to cycem, wyszliśmy na chwilę do sklepu i po powrocie znowu cyc :szok: i jak poszła fontanna to wszystko obrzygane dookoła :baffled: no cóż jak to mówi moja mamita pierwszy raz ale nie ostatni :-(

Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie



... Erbuś ... zapraszam do mnie z tym prasowaniem bo ja za każdym razem mówię że chcę być na bieżąco i znowu mam górę do prasowania, a żeby się nie stresować to w ogóle nie patrzę w tym kierunku :-D:-D tylko wstawiam kolejne prania :-D:-D


... Mysza a Ty gdzie :confused::confused: pakujesz się już :-D:-D już niedługo ;-):tak: a na wyjeździe będziemy świętować 7mcy Szymulka :tak:;-):-D a i pytanie czy masz folię p/deszczową do spacerówki :baffled:

... Lopciu oby to nie było przeziębienie :sorry2: a dożo śpiewaliście na imprezce :-p

... Robin ... miło że zajrzałaś, zleci zobaczysz i ani się obejrzysz a będziesz wypatrywać fasolki ;-) wiesz że my tu wszystkie zostajemy dopóty dopóki wszystkie nie zafasolkują także sama nie będziesz ;-):tak: no i również zazdroszczę samopoczucia :zawstydzona/y::tak: ja to się czasem czuje jakbym miała z 50 lat szczególnie jak plecki bolą :baffled:


Buziam :-p
 
Heloł :-)

Batonik jakie pakowanie...przecież to jeszcze mnóstwo czasu.
Nie mam foli i nie kupuję, bo jakoś wydaje mi się że się dziecko pod tym dusi. Za to zakupiliśmy nosidełko, takie najprostsze z możliwych, żeby po plaży było jak spacerować.
No i dzień matki też będziemy świętować w tym samym dniu :-)

Erbuś ale piękną macie pogodę. U nas słonecznie ale pizga. Ajj jak zazdroszczę takiej systematyczności...u mnie jej kompletny brak.

Robin niech czas będzie dla Was łaskawy, szybko zleci. Wszystkiego dobrego.

Ciekawe jak tam Scully. Czy ją dzisiaj wypuszczą... masz Lopciu jakieś wieści ?

Ja wyszykowana czekam aż mój księciunio się łaskawie obudzi i idziemy porajdować.
Jutro idziemy z Szymkiem na szczepienie...oby łagodnie przeszło. Ale jestem ciekawa ile ten mój Kluseczek waży.

Miłego tygodnia!
 
witam poniedziałkowo uff ... jakoś nie mogę się dzisiaj ogarnąć
to pewnie przez to że u mnie słonecznie maga upał i siedzimy na balkonie i nic się nie chce

Scully zostaje w szpitalu jak wypuszczą to tylko już osobno:-D na ktg skurcze są mocniejsze a tak jeszcze nie czuje ich:)
do czwartku jak się nie ruszy to wywołają:)
i pozdrawia was kochane:)

kurcze szkoda Mysza że tak hula u Was:(
 
hej kobietki witam z rana mlody usnal na drzemke wiec mam 30 minut dla siebie wiec zycze wam milego dnia i zycze scully zeby wkoncu poczula te skorcze
batonik wylaz z krzakow wiem ze siedzisz na necie ;-)
 
helloł Babolki


... jestem,jestem Żabko, włączyłam kompa rano jak wstała Blanka na cycusia ale że zagadałam się mocno wczoraj z Anetką to poszłam jeszcze na godzinkę lulu z moją Kluseczką ;-):tak: i teraz wstałam bo obudził mnie tel :sorry2: a tak pewnie bym jeszcze śpiochała :-D

... pogoda zajefajna za oknem, szykuje się znowu upał :tak: więc spędzimy dzień pewnie poza domkiem ;-):tak: wybieramy się do galerii na pewno ;-)

Scully &&&&&& za skurczybyki ;-):tak: i szybciutki poród, wracaj szybko do nas z Gabi ;-):tak:

Mysza z tym pakowaniem to żart, choć ja ciągle zastanawiam się co zabrać ;-):tak: i ile czego dla Blani, no w końcu to nasz pierwszy wyjazd z noclegiem poza domkiem :tak: dla Blanki na pewno duże wydarzenie ;-) no nie wspomnę o tym że w końcu spotka się ze swoim (no może moim) wybrankiem-narzeczonym;-):tak::-D

Lopciu a za Ciebie Kochana zaciskam mocno &&&&&& za ten naturalny i owocny cykl ;-):tak: a jak tam w pracy :confused:


Pozdrawiam ufff gorąco :-p
 
Dzien doberek wtorkowo

Batonik moj maly w zeszlym tyg sobie 2 razy fonntane zrobil az nosem szlo , szok nie sadzilam ze taki maluch moze tak wymiotowac , ale z niego tez maly lakomczuch :) A wczoraj jak byla polozna to mowila ze mam zakupic make kartoflanke i smarowac szyjke bo tez ma duzo cialka , takze nie wiem czy probowalas ? Chyba kartoflanka:baffled: A propo parasolki to m zakupil juz w sobote bo normalnie nie szlo jezdzic taaakie sloneczko :-) nawet ma filtr uf w szoku jestem :) Co do prasowania to ja nie lubie ale coz trza bylo ech z 2 rece by sie przydaly

Mysza czasem to juz brak sil na to wszystko , no ale trzeba sobie jakos dzionek ustawic przydal by sie ktos do pomocy:sorry2: :tak:

Lopciu pozdrow Scully i napisz jej ze mocno trzymamy &&&&&&

A my dzis smigamy na wage jestem ciekawa ile ten nasz synus wazy :-) dzis nocka piekna co 5 h sie budzil znaczy przed 2 to go troszku rozbudzilam po raz pierwszy i potem spal sobie do 7:30 No to tyle w malym skruciku lece dalej konczyc obiadek bo dzis rissottooo :) pranko trza powiesic i potem sie szykujemy bo przed 12 mamy sie stawic

Miłego dzionka buziolkiiii
 
u mnie kochane jutro konkurs w szkole i dyrka tak rozplanowała wszystko że siedzę jutro dłużej niż normalnie:szok: czym mnie zdenerwowała
dzisiaj też dowiedziałam się że taka znajoma jest w ciąży która też walczyła o drugie - nie powiem zabolało kurde jest mi przykro i zal ale nie zazdroszczę
w pracy jeszcze nic nie wiadomo więc kiszka gdzie nas roześlą i chyba to mnie przerasta i wkurza:angry: bo zamiast się tym zająć to dyrka z pierdołami lata do nas i się czepia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry