Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a jak wielką masz nadżerkę jaki stopień???Dziewczyny ja się szykuję na HSG w lipcu.... już postanowione. Zwlekałam, miałam to zrobić w tym miesiącu ale nie poszłam na wizytę (bałam się) wiem jednak że muszę. Trzeba zobaczyć czy po mojej nadżerce nie porobiły się zrosty i może dlatego nie mogę zaciążyć drugi raz.
Powiedziałam sobie ze w tym roku znajde przyczyne i musze sie tego trzymać. Być twarda. 3majcie za mnie kciuki proszę.
A puki co czekam na @.
Pozdrawiam was bardzo ciepło.

o korcze to macku sie wkoncu udalo nawet sie niepochwalila a tak dlugo tu znami siedziala ale i tak gratki ze wkoncu ma swoja kruszynkeWiadomosc z ostatniej chwili
Dzis na świat przyszła Maćkowa Zosia 53cm i 3500 g Wszystkiego najlepszego dla dziewczyn !
Zosienka urodzila sie w tym samym dniu co Roro i tez to byl czwartek![]()
Dobry wieczór!
Jejku trochę nas nie było...ale ten czas jakoś tak leci za szybko.
Co do szpitala to wypisałam się z Szymkiem na własne żądanie w piątek, bo nas sami wypisać nie chcieli a ja nie widziałam sensu spędzania tam kolejnych dni. Dostaliśmy leki do domu i tyle.
We wtorek wieczorem młody nagle zaczął puchnąc, zadzwoniłam na pogotowie a oni nas od razu do szpitala. Ale wyglądał koszmarnie, postępowało z minuty na minutę.
W szpitalu nic konkretnie nie zdiagnozowali... obrzęk rano już zniknął, ale zaczęła się pojawiać mocna pokrzywka, która po zastrzyku znikała.
Generalnie to najprawdopodobniej dostała mu się do organizmu jakaś toksyna...nie wiadomo od czego - może być z jedzonka, może być z powietrza. Do tej pory młody nigdy nie miał żadnej alergi pokarmowej, a je wszystko jak dorosły, od słodkiego po kwaśnie i słone.
Mamy teraz skierowanie do poradni alergologicznej - chciałam nas dzisiaj umówić, termin na fundusz koniec października!, ale umówiłam nas prywatnie na początek lipca. Porażka.
W każdym razie mam nadzieje że to było jednorazowe, bo przeżyliśmy chwile grozy. Wiadomo że przy tak małym dziecku puchnięcie jest niebezpieczne, bo moment w którym zacznie puchnąć gardełko to chwila.
A tak poza tym to u nas wszystko ok. Szymek jest absolutnie wspaniały, choć łobuzuje strasznie. Przez ostatnie 2 dni musiałam ściągać przymusowo z nim do domu za karę, choć nie bylo mi to na rękę, ale konsekwencja w działaniu jest ważna.
Pozdrawiam Was wszystkie.
Doczytam jutro.
maćku gratuluje!
ja siedzę zakopana w papierachdzien dobry dzien dobry
co tu tak cichooooooo![]()
mam nadzieje ze ekarz bedzie mial dobry dzien i wszystko wyjasni i da jakies zalecenia>>,ykam spac bo rano trzeba wstac wyszykowac dzieci zaprowadzic corke do kolezanki zeby ja mi zaprowadzila do zerowki i wio z malym na autobus do lekarza :-) miles srody dziewczeta :-) a ja dzis jestem po kolejnej wizycie u dentystki mozna powiedziec ze jestem juz na polmetku ;-)