reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
I ja sie witam z rana:tak:

Zielona nie wiem co mam Ci napisac dziewczyny juz tak wszystko ladnie napisaly:sorry2: jestesmy tu jak cos...

Mama2010 trzymam kciuki za prace jak i fasolke:tak:

U mnie ni jak:-( niby owu miala juz byc a wcale jeszcze skoku nie bylo:baffled: no i jak ja mam tu te kiteczki majstrowac jak mi sie to wszystko przesuwa a zlotej kuli nie mam zeby okreslic co i jak kiedy bylo, brzuch mnie juz na owu bolal 3 dni, sluz byl trzy dni a skoku jak nie bylo tak nie ma:-(
 
Witam Dziewczynki!
Dzis wstalam jak ranny ptaszek ale moj facet wyjechal na 2 tygodnie w delegacje. Wczoraj wieczorem przed snem mi powiedzial ze on czuje ze jest fasolka :tak: no ale poczekam tak do czwartku lub piatku zanim bede testowac.
Pozatym mam dzis rozmowe o prace wiec trzymajcie kciuki :happy2: Musze sie jeszcze do niej przygotowac no ale pierw sniadanko
Trzymam kciuli za rozmowe i za fasolke:tak::tak:
 
dziewczyny, spokojnie, ja się nie załamałam:-)nawet mi przez gowę przemknęło, że dobrze, że nie zaszłam w tym miesiącu, bo mój organizm w końcu się poddał i waga zaczeła mi ponownie spadać w dół- muszę jeszcze zżucić jakieś3-4 kg, żeby mieć prawidłowe BMI. Kiedy po ciąży straciłam pierwsze 10 kg, waga stanęła mi w miejscu i nie chciała dalej ruszyć. Teraz ćwiczę, prawidłowo się odżywiam, nie stosuję żadnej super diety i nagle, po 4 tygodniach walki waga zaczęła spadać..cieszy mnie to bardzo, bo przy starcie w drugą ciąże chciałabym ważyć w granicach 61-62 kg, a nie tak jak przy pierwszej ciąży- 70 kg...tak, że bez stresu:-)A moje mężu i tak powtarza, że "nie dostałaś jeszcze okresu, wszystko jest więc możliwe:-)"
 
dziewczyny, spokojnie, ja się nie załamałam:-)nawet mi przez gowę przemknęło, że dobrze, że nie zaszłam w tym miesiącu, bo mój organizm w końcu się poddał i waga zaczeła mi ponownie spadać w dół- muszę jeszcze zżucić jakieś3-4 kg, żeby mieć prawidłowe BMI. Kiedy po ciąży straciłam pierwsze 10 kg, waga stanęła mi w miejscu i nie chciała dalej ruszyć. Teraz ćwiczę, prawidłowo się odżywiam, nie stosuję żadnej super diety i nagle, po 4 tygodniach walki waga zaczęła spadać..cieszy mnie to bardzo, bo przy starcie w drugą ciąże chciałabym ważyć w granicach 61-62 kg, a nie tak jak przy pierwszej ciąży- 70 kg...tak, że bez stresu:-)A moje mężu i tak powtarza, że "nie dostałaś jeszcze okresu, wszystko jest więc możliwe:-)"
dobrze ze jest ok.u mnie nie chodzi o to ze sie zalamuje no bo co mi to da,ale nie da sie ukryc ze jest mi przykro ze kolejny mc za mna.Za kazdym razem mysle ze moze to juz a potem znow sie rozczarowuje.nigdy nie przypuszczalam ze tyle mi to zajmie,ze starania beda dotyczyc wlasnie mnie,a teraz na dodatek cos musze 'reperowac" w organizmie.po prostu szkoda no ale idziemy dalej bo przeciez nie zamkniemy sie w pokoju nie pokazujac swiatu.Maz ma jednak racje;poki nie ma @ jest jeszcze szansa.
 
dziewczyny, spokojnie, ja się nie załamałam:-)nawet mi przez gowę przemknęło, że dobrze, że nie zaszłam w tym miesiącu, bo mój organizm w końcu się poddał i waga zaczeła mi ponownie spadać w dół- muszę jeszcze zżucić jakieś3-4 kg, żeby mieć prawidłowe BMI. Kiedy po ciąży straciłam pierwsze 10 kg, waga stanęła mi w miejscu i nie chciała dalej ruszyć. Teraz ćwiczę, prawidłowo się odżywiam, nie stosuję żadnej super diety i nagle, po 4 tygodniach walki waga zaczęła spadać..cieszy mnie to bardzo, bo przy starcie w drugą ciąże chciałabym ważyć w granicach 61-62 kg, a nie tak jak przy pierwszej ciąży- 70 kg...tak, że bez stresu:-)A moje mężu i tak powtarza, że "nie dostałaś jeszcze okresu, wszystko jest więc możliwe:-)"


Zielona ja to doskonale rozumiem bo mnie to tez by bardzo cieszylo:tak: ja po ciazy 5 na plusie i za cholere nie moge tego stracic:baffled: Twoje podejscie jest niesamowite jeszcze nas tu pocieszasz:tak:

A co do kawy nie martwcie sie przyjdzie dzien w ciazy ze nie bedzie na nia patrzec mogly bynajmniej u mnie tak bylo jestem kawoszem pije dwie na dzien 3/4 szklanki mleka i odrobine kawy z ekspresu a w ciazy poprostu pewnego pieknego dnia nie moglam juz na nia patrzec i dopiero z 6 miesiecy po porodzie wrocila mi na nia ochota:tak:

Co do wieku ja juz troche po 25:sorry2:

Biedroneczko zleci te 6 dni pomozemy:tak: ja mam min 12 albo i wiecej bo owu nie bylo:sorry2:
 
Robale twoja historia jest bardzo pokrecona! Ja chyba bym nie wytrzymala i poszla jak najszybciej do innego lekarza. Nie mozesz isc tam w Holandii do jakiegos gina? Kiedy bedziesz znowu robila test?
hej, test będę robić dopiero w dniu @ ( choć nie jestem do końca pewna czy go zrobię), trzeba ufać swoim przeczuciom. do gin już kiedyś pisałam nie jest tak ładwo się dostać.
Eijf w Pl mieszkam pezy granicy z Niemcami ( gdzie wyszscy omijają to miesto bo taka dziura ), a NL też przy granicy w malutkim miasteczku:-)
Zielona będzie dobrze :tak:
 
reklama
A co do kawy nie martwcie sie przyjdzie dzien w ciazy ze nie bedzie na nia patrzec mogly bynajmniej u mnie tak bylo jestem kawoszem pije dwie na dzien 3/4 szklanki mleka i odrobine kawy z ekspresu a w ciazy poprostu pewnego pieknego dnia nie moglam juz na nia patrzec i dopiero z 6 miesiecy po porodzie wrocila mi na nia ochota:tak:

Co do wieku ja juz troche po 25:sorry2:

Biedroneczko zleci te 6 dni pomozemy:tak: ja mam min 12 albo i wiecej bo owu nie bylo:sorry2:
Dzieki Noukie mam nadzieje zleci, jak i Tobie szybko
Ze mnie tez straszny kawosz i jak bede w ciazy to cieżko mi bedzie no chyba że bede miec niesmak do kawy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry