reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

kusska-gratuluje mieszkania.nie ma jak to wlasny kat.ja do dzis choc mieszkamy juz troche na swoim ,ciesze sie kazdego dnia jak przychodze do wlasnych katow!Dlugo wlasna kanapa mnie wzruszala:)

martilla-czemu zazdroscisz?mieszkacie z kims?
 
reklama
Mazia-jak badanie???Mam nadzieje ze wszystko ok!!

a ja uciekam na chwilke bo czas strasznie szybko leci.Mam tysiace rzeczy do zrobienia,jak zawsze zreszta.w weekend moja impreza urodzinowa a jak sie okazalo wlasciwie dwie i nawet nie wiem co kupic...bede podczytywala
 
eijf
mieszkamy sami, ale wynajmujemy. chcieliśmy kupić ,ale nie mamy zdolności kredytowej no i niestety tą kase co płacilibyśmy za rate płacimy do czyjejś kieszeni za wynajem. też uciekam , coś mnie serce boli... ale pewnie jeszcze zajrze, mam ostatnio problemy z bezsennością;-)
 
eijf
mieszkamy sami, ale wynajmujemy. chcieliśmy kupić ,ale nie mamy zdolności kredytowej no i niestety tą kase co płacilibyśmy za rate płacimy do czyjejś kieszeni za wynajem. też uciekam , coś mnie serce boli... ale pewnie jeszcze zajrze, mam ostatnio problemy z bezsennością;-)
oh,najwazniejsze ze mieszkacie wspolnie i nie musiscie dzielic mieszkania np. z tesciami.Co swoj kat to swoj.
 
Hej dziewczyny u mnie 10 dc więc niedługo mam nadzieje pojawi się kolejna szansa na fasolkę :) Jadę jutro z moim facetem do chirurga żeby się dowiedzieć czy może już się ze mną spokojnie poprzytulać (czy lepiej jeszcze poczekać ze wsględu na krótki czas po zabiegu). Mam nadzieje że dostanie "zgodę" szkoda by było kolejnej szansy :) trzymajcie kciuki :)
 
hehe no aż tak różowo nie jest bo to też wynajmujemy, na własny dom jeszcze poczekamy do przyszłego roku bo tak nam w banku powiedzieli (nie przyznali nam kredytu bo wg nich za krótko jestesmy w Norwegii i kazali przyjsc za pol roku) ale to mieszkanie to swietna okazja równiez cenowa i juz dawno na nie polowalam, a moj mąż osobiscie je remontował, bo pracuje w firmie budowlano-remontowej.
mój też :-D
 
hehe no aż tak różowo nie jest bo to też wynajmujemy, na własny dom jeszcze poczekamy do przyszłego roku bo tak nam w banku powiedzieli (nie przyznali nam kredytu bo wg nich za krótko jestesmy w Norwegii i kazali przyjsc za pol roku) ale to mieszkanie to swietna okazja równiez cenowa i juz dawno na nie polowalam, a moj mąż osobiscie je remontował, bo pracuje w firmie budowlano-remontowej.
oj to nie ma znaczenia!Przeciez wiekszosc ludzi jak kupuje to i tak splaca dom do konca zycia.Najwazniejsze ze macie swoj kat!Ja tak sie cieszylam kazda nowa rzecza,kazda pomalowana sciana!jeden pokoj nadal jest pusty bo nie mielismy co z nim zrobic,ale teraz czeka na dzieciatko:) Tak w ogole to my tez szukamy domu.chcemy cos kupic ale bardzo zaostrzyli kryteria jesli chodzi o hipoteki.No ale rozgladamy sie bo chcemy jednak mieszkac w innym miescie niz w ktorym mieszkamy.oba miasta maja swoje wady i zalety ale nie bede sie rozpisywala bo trzeba by tu mieszkac by wiedziec o co chodzi.Ogolnie lubie swoj dom ale i tak szukamy innego i moze w nastepnym roku cos kupimy.Na razie trzeba troche pooszczedzac bo tutaj jest teraz taki przepis ze iles tam wlasnych pieniedzy trzeba miec no a poza tym wiadomo ,jak sie kupuje dom to mnostwo trzeba w nim przewaznie robic.Nowa kuchnia,lazienka,podlogi to dla mnie podstawa.mam nadzieje ze wkrotce cos znajdziemy.ogladalismy cos tam ale kupno domu to powazna decyzja wiec nie nalezy sie z tym spieszyc.
poki co ciesz sie swoim mieszkankiem i jego urzadzaniem!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry