agniesiar
Marzymy o II serduszku
Ja tez do monitoringu jakos sie chyba nigdy nie przekonami pomierzylam sobie troche te tempki i nauczylam sie wiele:-) ale chyba teraz poprostu wszystko to rzuce w chol.... i poprostu bedziemy z M sie kochac kiedy bedziemy na to mieli ochote, a jak wyjdzie z tego fasolka to bede najszczesliwsza osoba na swiecie
wrzucam na luzzzzz
![]()
Zgadzam się z tobą w zupełności - masz rację trzeba wrzucić na luz tylko jak to zrobić.
Dziś miałam jechać do gin. ale poczytałam o niej w necie i zwątpiłam, poczekam jednak do tego 6 października na wizyte u swojego. A możne już nie będę potrzebowała tego szaleństwa tylko sie mam teraz uda!!!
W końcu dzieci biorą sie z miłości a nie monitoringu!!!:-)
i pomierzylam sobie troche te tempki i nauczylam sie wiele:-) ale chyba teraz poprostu wszystko to rzuce w chol.... i poprostu bedziemy z M sie kochac kiedy bedziemy na to mieli ochote, a jak wyjdzie z tego fasolka to bede najszczesliwsza osoba na swiecie




kurde tym razem też mu przykręcę kurek... hihhihi