reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Tak mam za niski Agnieszko dlatego biore duphaston...cóż mi tak ładnie nawet pod koniec do góry nie poszła tempka ale zawsze to jakas pociecha :-) że można i miec nietypowy wykres
 
jejku dziewczyny jaka ja jestem głupia !!

trafiłam na forum gdzie kobiety które straciły swoje maluszki opisywały swoje historie no i zaczęłam czytać....siedzę ryczę, wszystko wróciło:sad::sad: ja wiem że ten ból nie minie i że się z czasem się zmniejszy , że nie jestem jedyna i że jest wiele kobiet które straciły maleństwa,ze jestem młoda i jeszcze będę miała drugie dzieciątko, ja to wszystko wiem.......
 
Ostatnia edycja:
Agnieszko...co powiedzieć... i tak niczyje słowa Ci nie pomogą. Trzymaj się i przytulaski ode mnie. Pewnie z czasem będzie troszkę, chociaż troszeczkę lżej
 
ja nie siedzę nie zamartwiam sie, nie myślę o tym ogólnie jest dobrze,mój mąz bardzo pomógł mi po tym wszystkim dojść do siebie
tylko czasami są momenty kiedy to wraca jak coś przeczytam,obejrzę

widocznie to nie był ten czas

pocieszam sie ze mam już jedno cudo
 
reklama
Strata boli pewnie tak samo czy się ma już dziecko czy nie ale Ty przynajmniej masz dla kogo się zmobilizować i być silna.
Jak byłam dzieckiem moja ciocia poroniła 3 razy z rzędu... ale wystarała się wreszcie o syna, teraz on zdaje maturę:) Ja nie rozumiałam wtedy tego za bardzo bo miałam 10 lat ale pamiętam tą dziwną atmosferę na 3 święta pod rząd... dwa Boże Narodzenia i jedna Wielkanoc...
Kurcze Agnieszka... nie myśl o tym za dużo po prostu bo i mi się smutno zrobiło a co dopiero Tobie...
Idź przytul córeczkę, poprawi Ci się humor:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry