reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
wiesz co Laluś ja ogólnie prawie przez cały cykl czuje jakby coś ze mnie wypływało, ale przed @ najbardziej także nie wiem nie jestem obeznana aż tak w tych sprawach jak reszta dziewczyn


Dziewczyny do reszty mnie powaliło oglądam wózki, a mój mąż do mnie, że on już chce abym była już w ciąży bo jak tak dalej pójdzie to sfiksuje....
 
Ostatnia edycja:
Asista ja miałam manie oglądania wózków i kupowania ubranek jeszcze zanim zaszłam w 2 ciąże, po stracie obiecałam obie ze nic małego już nie kupie i że w ogóle nie oglądam nic dla basów i jak narazie trwam przy swoim


a ja czekam z testowaniem do sobaty chyba :) tylko mnie nie zabijcie
 
Agnieszko ja też sobie obiecałam, ale nie mogę się powstrzymać..... tak już bym chciała kupować dla swojego dzidziusia wszystko i pokoik mu zrobić....

Laluś ja za mojego męża za chwile się wezmę bo musimy bzyku bzyku :tak: żebym mogła już oglądać i zastanawiać się co kupie dla mojego dzidziusia :-)
 
hej Bzibzioczku:* chyba będę częsciej pisac i pytac o Ciebie to się będziesz odzywac:P wspieraj tam mężusia bo napewno jest mu ciężko. przesyłam gorące uściski dla Was:*
agnieszka Ty tam nie kombinuj bo my z ciekawości zejdziemy z tego świata:P
mgiełka to udanego weekendu z mężusiem życzę:)
sihaya ale masz super! genialne wakacje. odpoczynek i odstresowanie Ci się należy. udanego urlopu:*
agacynda no to odliczamy do Twojego testowania:) oby były następne dobre wiadomosci?
mynia a co oni ci zrobili??
asita nie przejmuj się. ja też zawsze uwielbiałam ogladac takie rzeczy. nie tylko Ty w takim razie jesteś szalona;-)
 
Ale jestem zła/ smutna......już sama nie wiem......
Ja tylko na chwilę, bo muszę się wygadać...:angry:
Byliśmy z M u jego kuzynki dać im zrobione przez nas zdjęcia na weselu...pogadaliśmy sobie o różnych rzeczach, aż padło pytanie: wy jesteście 3 lata po ślubie tak? to czemu nie macie dzieci? ile macie lat? nie uważacie, że już powinniście mieć dzieci? itd. odpowiedzieliśmy, że jeszcze nie, bo umówiłam się z M, że nie będziemy nic mówić, że się staramy, ale nie wytrzymałam i zebraliśmy się do domu...w samochodzie wyłam jak bóbr, a w domu to już płakaliśmy razem z M...po prostu nie wytrzymałam...czemu niektórzy nie rozumieją, że są tematy których się nie porusza?
dalej ryczę...jakaś masakra.....:sorry:musiałam się wygadać przepraszam dziewczyny...
 
No dziewczynki ja uciekam na bzyku bzyku z moim mężem a co sobie będziemy żałować :tak:
Do juterka i życzę stosunkowo udanej nocy :tak:

Różniczka tule Cię kochana tak mi przykro, na pocieszenie dodam że za każdym razem jak jadę do teściowej to słyszę to co Ty, że już czas najwyższy, jak długo chcecie czekać, itd....
 
reklama
Asita, ja oglądam, ba mam nawet wózek wybrany i inne pierdoły, ale co z tego jak dzieciątka jak nie było, tak nie ma...z wściekłości już nie raz wyrzucałam śpioszki i inne pierdoły do kosza, a M wyciągał i mówił, że jeszcze się przydadzą....ach szkoda gadać...:-( teraz omijam takie miejsca szerokim łukiem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry