Witajcie w deszczowe przedpołudnie

u Was też tak brzydko? od rana śmieję się z mężem, że dobrze że dziś wyjeżdżamy do ciepełka - choć w Chorwacji ponoć straszne upały i susza:| ale co tam, damy radę

Ja od rana już w ferworze przygotowań, wieczorem ok 22ej ruszamy w drogę. Ale ja lubię takie pakowanie <jupi>.
Rano oczywiście głupia zrobiłam test... nie wiem w sumie po co skoro 1. owulki nie czułam 2. mam wszystkie objawy małpowe... no ale w końcu musiałam mieć pewność czy będę mogła z czystym sumieniem pić Ożujsko i tequile sunrice

i test dał tego potwierdzenie - jedna krecha jak byk. Nawet nie jestem smutna czy rozczarowana, bo tego się spodziewałam ale... zła jestem, że zamiast mieć na wyjeździe dni płodne to będę mieć @. No to już jest pech pechów, eh...
Postaram się jeszcze tu do Was dziś zaglądnąć ale jakby mi się nie udało, to "do zobaczenia" za 12 dni

Trzymam kciuki za wszystkie testujące w tym czasie oraz za wszystkie piękne owulki

Fasolinek niech przybywa, a te które już są niech pięknie kiełkują

Trzymajcie się kochane!!
ps. jak coś się będzie działo ważnego to poproszę o wiadomość na skrzynkę, bo po powrocie pewnie nie uda mi się Was nadrobić - zdaje się Myniu, że Ty tu streszczenia Bzibziokowi pisałaś
