reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Hej Dziewczyny!!!
Ja tylko na chwile wpadłam na BB. Od dzisiaj przez najblizsze pare dni sie dze na L4. Rano pojechalam ambitnie do pracy,tylko po to zeby mnie dziewczyny mogly zbierac z ziemi po paru godzinach. Z fasolka wszystko dobrze. To ja mam odwodniony, osłabiony organizm. Zaliczyłam pare kroplowek i nie dalam sie polozyc w szpitalu. Nawadniac i odpoczywac to ja moge sie w domu:D

Tak wiec,do jutra kochane.Ide sie relaksowac.
 
Witam :-)

Myniu to miałaś przeboje - współczuję ;-) Moja teściowa na szczęście jest ok, a jak jej coś nie pasuje to nie kwituje tego bezpośrednio tylko w delikatny sposób tak żeby mnie nie urazić (ale to się rzadko zdarza), częściej mi coś nie pasuje i wtedy walę prosto z mostu :-)

Noelle odpoczywaj Kochana i jedz dużo witaminek, dobrze, że z dzidziusiem wszystko ok ;-)

U mnie dziś szaroburo, farbowałam włosy i wyszedł nie taki kolor jak powinien (za ciemny) :wściekła/y: No ale trudno się mówi ...
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny, chyba odsypiacie tydzień ;) ja też mało co z łóżka się zwlekam pogoda dobija, mdłości powróciły :/
Czarnooka futrzaczki śliczne jak z reklamy, słodkie pyszczki :) wcale się nie dziwię że tak im się poświęcasz :tak:normalnie czysta rozkosz!
Noelle łobuzie Ty zacznij dbać o siebie, teraz dzidzia i Wasze zdrówko najważniejsze! Zdrowa i szczęśliwa mama to najlepsze co możesz teraz sprawić maluchowi ;)
Mynia gratuluje cierpliwości bo ja to już bym talerzyk zabrała - niesmakuje to nie jedz..
Sailor bądź dziś wyrozumiała dla męża przed jutrzejszym dniem ;)
I nie pamiętam co tam jeszcze chciałam uzewnętrznić :/ idę pakować małą bo jutro zmykamy na tydzień nad jeziorko nie wiem czy będę miała zasięg z netem więc pewnie będę miała obszerną lekturę po przyjeździe ;-)
Buziaki dla Was wszystkich :*
 
Witajcie, u mnie też pogoda nie nastraja do niczego, słonko nie ma siły się przebić przez ciężkie chmury.
Oddałam się więc układaniem wydrukowanych zdjęć w albumie i opisywaniem ich miło tak wrócić wspomnieniami, do różnych ciekawy tegorocznych wyjazdów, trochę mi się ich już uzbierało i teraz staram się poprzypominać nazwy wszystkich miejscowości.
Zaraz się zabieram za robieniem ciasta na pierogi, bo farsz na ruskie już czeka gotowy.
życzę udanej niedzieli.
 
Myniu menu imprezowe palce lizać:) aż bym się wprosiła:D
A babcią się nie przejmuj ja tam pewna jestem że pyszne było aż palce lizać. Takim ludziom się nie dogodzie - bo ja rozumiem, że jedna rzecz może nie smakować - zdarza się.. ale żeby we wszystkim się doszukiwać, to już po prostu ich chora natura przemawia...


Domik i Sihaya gdybym to wcześniej przeczytała, to bym Wam kurierem podrzuciła, bo sporo zostało. Ale to nie to samo zapraszam do siebie na świeże poświęcę się i Wam zrobię:tak:

Domik to kiedy się umawiamy na wyżerkę plackową u naszego Bzibzioczka?:D

Bzibzioku rumuńskie klimaty do pozazdroszczenia, zwłaszcza ten piknik;)


Noelle i bardzo dobrze:p trzeba dbać o siebie i fasolinkę a nie charować w pracy;) Wypoczywaj kochana i nawadniaj się;)


A my wczoraj byliśmy na działce, praca szła pełną parą tak, że dziś z m. chodzimy obolali;) ale to co było zaplanowane zostało zrobione i w przyszłym roku będzie pięknie:)
Wieczorem z kolei byliśmy u znajomych, z którymi nie widzieliśmy się prawie pół roku!(szok jak ten czas leci) i okazało się, że są w 6 mc ciąży... a ich synek za tydzień kończy rok...
ucieszyłam się oczywiście, super wiadomość, ale jak wyszliśmy to nagle strasznie przykro mi się zrobiło, aż mi łzy na ulicy poleciały. Są po ślubie prawie tyle co my (dokładnie miesiąc dłużej) i spodziewają się drugiego dziecka a my nawet jednego nie mamy, ehh:(
Naprawdę zaczynam myśleć, że może z tymi jajowodami coś mam nie tak...

A dziś w kościele u nas jest odpust i kupiliśmy z m. misie bezowe:) mmmmmniam.. taki smak dzieciństwa:)
 
Ostatnia edycja:
My wczoraj też się ze znajomymi spotkaliśmy, poszliśmy spać strasznie późno i jakoś tak od rana rozbita chodzę i pewnie będę miała poczucie straconej soboty bo jakoś nie mamy konkretnego planu na dziś, po za obiadem...hihi...
Sihaya rozumiem Cię doskonale ja też ma koleżankę z którą się już dość długo nie widziałyśmy ale ona jest już w dość zaawansowanej ciąży bo termin ma na listopad i jakoś nawet nie bardzo do niej dzwonię, bo ona tylko o jednym mówi, a mnie aż ściska. Bo braliśmy ślub tydzień po tygodniu i ona już zaraz będzie miała swojego dzidziusia, a ja mogę sobie tylko pomarzyć.
 
My błogo dziś leniu****emy, a na wieczór zaprosili nas teście na Kazimierz;)
Z tym rozbiciem mam dziś to samo... właśnie leczę się kawą, ale jakoś bez większych efektów;)
 
reklama
Zawsze jak jesteśmy w Krakowie to Kazimierz odwiedzamy, taki stały punkt programu dobrze mi się kojarzy. Jak mieszkałam pod Warszawą, to się często w Krakowie spotykaliśmy i teraz się wybieramy do Krakowa w podróże sentymentalne:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry