Sihayko, tak strasznie chciałam Ci wczoraj odpisać,a kompo mi tak mulił, że było to niewykonalne...
Z S. poznaliśmy się 10 przed jego wyjazdem ale z tego tak na prawde dwa miesiące byliśmy parą... szalone co? z tym, że przez te poprzednie 8 miesięcy też spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, mój ówczesny facet był informatykiem... zakochanym w tym co robił i w sumie nie mogę o nim nic złego powiedzieć bo był cudowny no ale praca codziennie do 22... w dodatku na początku związku...? Ktoś może powiedzieć że no dobra nie pasowało mi że on pracował całymi dniami i zamieniłam to na związek na odległość

Ale S. nawet jak wyjechał to rozmawialiśmy ze sobą godzinami a to ważniejsze od spędzania z kimś nocy.
Sihayko mam nadzieję, że koteczka ma się lepiej, ja ją pozdrawiam a jak Figiel-dziad to nie wiem - mamy ciche dni

Wredne to moje kocisko... dziabnął mnie wczoraj tak porządnie i z takim zaangażowaniem wbił mi się w rękę, że myślałam, że bez własnego mięsa go z niej nie oderwę... aha i trzymam kciuki za tempkę
Domiczku Lenka śliczna fotogeniczna, trochę bezwstydna, ale... w końcu ma się czym chwalić

;-)
Asitko taki spadek jeszcze nic nie oznacza
Agacynda jeszcze przedwczoraj miałam wybranyych 5 pierdzionków i miałam wybrać sobnie jeden z nich ale wczoraj zrobiło się 12

no w taki sposób to ja chyba jednak się na nic nie zdecyduję... ale zrobię taki obrazek ze wszystkimi to może mi doradzicie

Aha... wczoraj byłam w sklepie i odkryłam, że mały pierścionek wcale nie wygląda na mojej dłoni tragicznie

stąd ten przyrost modeli do wyboru
Agnieszko, Asitko wczoraj miałyście wykres z enpr wstawiony tak z boczku, między nickiem a awatarem... tylko dziwiło mnie, że to ten sam wykres... i tylko Wy dwie tak miałyście... no ale możliwe, że mój komputer oszalał

Ależ się napisałam... czas na kawę, której zresztą nie lubię...