reklama

Staranka od stycznia 2012.

Nie umiem Ci odpowiedzieć w 100%, ale moim zdaniem lepiej to wygląda. Może niech się wypowie jeszcze ktoś mądrzejszy ode mnie, bo ciężko mi określić po tych schodkach kiedy dokładnie, ale na pewno najpóźniej granica powinna być w 14 dniu, a nie tak jak miałaś...
 
reklama
Tez mi się wydawało, że tak jak teraz mam to powinno być. Ustawiłam tak wcześniej ale któraś z dziewczyn napisała, że źle... No niech tak zostanie. I lepiej wygląda :tak: Ficaria Dzięki :tak:

Dobra idę lulać. Owocnej Nocki Życzę ;-)
 
Ostatnia edycja:
Nic to :) To Mynia pisała i po części miała rację, ale nie można brać pod uwagę tych trzech temperatur kiedy byłaś przeziębiona (pewnie nawet nie zwróciła uwagi tak jak ja wcześniej, ale zastanowiło mnie to 37*, bo choćby nie wiem, co nikt nie chodzi ze stanem podgorączkowym bez przyczyny, a to jeszcze grubo przed skokiem było... :))
Może jeszcze ktoś (może Mynia jak znajdzie chwilę) zinterpretuje te schodki, bo ja sama nie wiem... Ja bym zostawiła mimo wszystko jak jest, a najpóźniej bym się upierała przy 14.
 
Witajcie!!!
Laluś, ja bym na Twoim miejscu ustawiła granicę na 19 albo 20 , wtedy czerwoną kreskę też będziesz mieć niżej, chociaż wyżej niż teraz. Wszystko ostatecznie zależy od śluzu, kiedy był szczyt śluzu płodnego. Wtedy powinna być granica wyższych temperatur.
Ja ustawiłam tak Obserwacja cyklu - enpr.pl bo jak dałam pierwszy dzień wyższych temperatur, to strasznie wysoko miałam tą kreskę.
A co do tego że na jednym poziomie, to raczej ok - może masz termometr z jednym miejscem po przecinku, a nie z dwoma, to wtedy tych małych wahnięć nie widać.
 
Ostatnia edycja:
Witam dziewczyny z rana :-D chociaż u mnie deszczowo :-(
Noelle współczuje grypy mam nadzieje, że szybko minie :tak::-D
Jillka udanego urlopu życzę :tak::-D
Różniczka dziękuje za wsparcie, zresztą pozostałym dziewczynom także no i Bzibziokowi za poradę i dodanie otuchy :tak:
Agacynda no szkoda, że nie znalazłaś czasu bo chętnie bym się z Tobą zobaczyła na realu :tak::-)
Ogólnie u mnie lepszy nastrój, zobaczymy co to będzie, pocieszam się że żywotność ma dobrą i ruchliwość :tak: 14 listopada idę do gin. może poleci mi jakiegoś androloga ;-)
Miłego dnia wszytskim życzę
 
hej dziewczynki :*
ja dzisiaj mam wolne. do pracy nie ide :D
ale za to mam do sprzatniecia cały dom bo 27 w sobote jest 30 dzien po smierci mamy ;( musze posprzatac i jeszcze przygotowac zarcie poradzcie mi co moge ciekawego z dan zrobic. bo nie mam do tego glowy wogole ;/

Asitko jak samopoczucie?
 
Czarnooka dzisiaj już całe szczęście lepiej, ale wczoraj jeszcze zdarzały mi się załamki, pokłóciłam się jeszcze wczoraj z moim mężem bo on do mnie, że od 1 listopada przestaje pić w tygodniu i mniej palić (teraz pali już tylko 5 papierosów dziennie, a wcześniej palił paczkę dziennie) i wczoraj wypił jedno piwko i otwiera drugie, no to ja do niego, "że widzę, że nałóg silniejszy niż chęć posiadania dziecka, ja się staram i szukam co by zrobić, żeby zwiększyć ilość plemników, a Ty nawet nie potrafisz z alkoholu zrezygnować i z papierosów???" a on mówi, że od 1 listopada a ja na to a teraz już nie możesz i wylał całe piwo do WC... ale wkurzył mnie nieziemsko i mówię mu jeszcze, że ma zapomnieć całkowicie o piciu alkoholu i paleniu papierosów jeśli chce dziecko.... ach te chłopy
 
Asitko, ja już się o tym strasznie duuużo na czytałam, u Was na prawdę nie wygląda to źle.
Ale można też w sposób przyjemny coś z tym robić. Kupuj owocki i wieczorami zamiast piwa pokrój mu pomarańczki, bananki, jabłuszka i różne inne bardzo dużo dobrych witamin mają grapefruity, tylko nie ściągaj z nich do zera tej białej części skórki, bo w niej jest najwięcej dobrego. Taki talerz owocków to sama przyjemność dla Was obojga.
Po drugie zdecydowanie należy zwiększyć ilość spożywanych warzyw szczególnie zielonych: brokuł, cukinia,pory, fasolka zielona, groszek, zielona papryka, ogórki, sałaty. Mięso najlepiej wołowe. Możesz mężowi kupić orzechy brazylijskie są dość drogie, ale polecane przez wszystkich. Zamiast oleju do smażenia używać oliwy. Do sałatek albo na wieczorne zagryzki pestki dyni, pestki słonecznika. Można ryby wprowadzić, szczególnie te tłuste typu halibut. Jak widzisz w prosty sposób można sobie pomagać. Chociaż nikt Ci nie zagwarantuje, że od tego od razu się poprawi, ale według mnie warto spróbować.
Po za tym możesz to mężowi przemycać, tak że nawet się nie zorientuje, że jest to związane z poprawianiem plemników żeby o tym nie myślał nawet przy jedzeniu :P
Ja jeszcze robię różne owocowe i warzywne koktajle, takie bomby witaminowe. Mój mąż na szczęście to wszystko bardzo lubi, oprócz ryb więc z nimi za często nie wyskakuje:)
No i też ograniczyliśmy zdecydowanie picia wina, ustaliliśmy że góra raz w tygodniu, na szczęście papierosy nas nie dotyczą.
Jak mi sie coś jeszcze będzie przypominać, to Ci napiszę:)
I przede wszystkim myśl pozytywnie bo i tak u Was to nie wygląda źle.
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam z rana-ja dalej konam:/ cała noc spędzilam na walce z bólem gardła.Dysfunkcja gardla zupełna,ani me ani be....zostalo mi slowo pisane i mimika;D Na szczescie mąż w domu,dmucha i chucha na mnie;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry