Hej
Laluś no pięknie
rożniczka niezły skok!
agacynda a wyobrażasz sobie spacery taką ekipą? oczywiście każda z wózkiem? co najmniej jednym ;P

cały park byśmy zajęły
Asita u nas też temp na minusie ale śniegu brak, mąż oczywiście już z rana klął że musi szyby skrobać

nie ma jak to otworzyć oczy i usłyszeć taką wiązankę na temat zimy i gdzie to on jej nie ma...
domik jak zdrówko? bezsenność czy zawsze tak raniutko wstajesz? też masz takie realistyczne sny? mi się ostatnio śniło że teściową spoliczkowałam bo się wtrącała w moją rozmowę z mężem...to było takie realistyczne ach :-) piękny sen
Agnieszka cierpliwości, to pewnie kwestia dni

ciesz się że może będziesz miała spokojne dziecko a nie szoguna ;-)
Noelle zdecydowanie L4..nie dość że praca w warunkach potencjalnie zakaźnych, nalatać się trzeba bo za biurkiem nie siedzisz (oczywiście nikogo nie obrażając) no i kiedy będziesz się ciążą rozkoszować jak nie teraz?przy drugiej już nie będzie czasu ;-)a teraz możesz sobie spokojnie przeżywać każdy dzień, wysypiać się, bez stresów związanych z pracą no i kasa też jest 100% i nie wiem jak u Ciebie ale u mnie największą zmorą są schody i km bite między trzema piętrami... A z Twoją wagą to kg ja bym się tak bardzo nie przejmowała, jesteś waga piórkowa więc nawet tych parę kilo ewentualnie tylko apetycznie Cie zaokrągli
Paulinka ja też wcześniej nie poczułam ruchów, w zasadzie prawie tak samo jak w pierwszej
Isis myszy?


tego jeszcze nie słyszałam:-) to moi sąsiedzi jacyś nieprorodzinni bo trutkę w piwnicy wyłożyli

córcia wie już że będzie miała rodzeństwo?
A moja mała w nocy odparzyła sobie dupeczkę i dziś dzień wietrzenia bez pampersa a ja latam za nią z mopem
