reklama

Staranka od stycznia 2012.

to super. miałaś miec niespodziankę ale się facet wygadal:P

mama też nie bardzo. nie rozumie po co tam mi ktoś. chciałam polożną to też mówi po co tyle pieniędzy wydawac. Kochana to nie to pokoleie co my. one miały inaczej i inaczej rodziły...
 
reklama
domik tylko uważnie z propozycjami bo jeszcze wszystkie się zwalimy żeby z Tobą rodzić ;) będzie jak na ,,porodówce'' z TLC :) kochana a myślałaś o szkole rodzenia? często są to szkoły przyszpitalne w których zajęcia prowadzą położne pracujące na oddziale, można je poznać i wtedy ma się ,,znajomą'' twarz na porodówce, łatwiej się oswoić :tak: ja akurat byłam zgodna z mężem że chcę rodzić sama także nie było tego problemu i teraz też nie będzie :) nie powiem żeby poród był przyjemny ale są teraz różne sposoby na łagodzenie bólu, nie trzeba bezczynnie leżeć, można rodzić w różnych pozycjach itp widzę że u Ciebie jak u mnie - nie dostaniesz nawet jak zapłacisz, znieczulenie tylko w przypadku cc
 
Mók Ł. chciał iść, ale nie było mu dane:( ale za to potem wynieśli małego na korytarz i mógł go przywitać:) potem ja leżałam jeszcze znieczulona, a on zabrał małego pielęgniarkom, przywióżł go, przewinął i ubrał w nasze ciuszki:) Aż byłam w szoku, bo Mikuś był mikro- miał tylko 2660g.
 
AGNIESZKA, PIANKA dziękuje:* kochane jestescie

co do szkoły rodzenia to bardzo chcę chodzic i mąż tez ale to jest niemożliwe no bo mąż pracuje na zmiany nie nie bedzie dał rady w tych godzinach isc ze mna. preferują zeby przychodzic z nimi no ale cóż to jakos bym przezyła ale teraz zima:( ja odkąd mam brzuszek to boje sie jeździc w zimie. przedtem mi nie przeszkadzał śnieg po kolana:P mieszkam w górach i nie mam prostej drogi. do glównej mam kawałek jest waska pod górke i zakrety. juz miałam różne przygody ale teraz boję sie o dziecko a nie zawsze jest w domu ktos kto może ze mna pojechac:(
eh... zima jest beznadziejna!!!!

dziękuję dziewczyny za wsparcie!:*
 
reklama
PIANKA dziękuję:* i tak będę walczyc o ta szkołę rodzenia:P no akurat nikogo w ciąży z mojej miejscowosci nie widziałam wiec małe szanse.

postaram się byc dzielna. czasem mi takie chwile załamania przychodza ze chce mi się wyc....ogarnia mnie taki głęboli smutek i czuje się mega samotna i ze mnie nikt nie rozumie:(
też tak macie??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry