Czarnooka bardzo dobrze Cię rozumiem, bo mam tak samo i już niestety kilka razy płakałam w poduszkę jak M spał...dlatego tu jesteśmy z tymi samymi problemami kochana :*
To nie jest takie proste zrozumieć innym co się czuje, gdy człowiek się stara, dostosowuje swoje życie a efektów nie widać. I nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie widać. Niestety zrozumieć to potrafi tylko druga kobieta, która ma też taki problem.
Ja się czuję niepełnowartościową kobietą, bo nie mogę dać mojemu mężowi dziecka...i nie wiem czy kiedykolwiek się uda...