reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Dwa miesiące temu dostałam bromek (pół tabletki na noc), dzięki temu ostatni cykl wrócił mi do 25 dni choć już zaraz po owulacji zaczęłam krwawić, a że byłam wtedy na wakacjach na własna rękę zaczęłam brać luteinę (najpierw 1x3, ale nie pomagało, więc wzięłam następnego dnia 2x3 i przeszło). Potem byłam u lekarza i on mi powiedział, że dobrze, że wzięłam bo mam niedomogę ciałka żółtego. Wtedy tez powiedział mi, że w obecnym cyklu nie ma owulacji (16 dc), ani pęcherzyków. Po skoku zaczęłam znowu z luteina tą dużą dawką, ale plamienia nie przechodzą... Test raczej nie wyjdzie jeszcze.
 
A Ty robisz ciasto sama czy gotowe? No, bo jednak gotowe to nie to samo, a francuskie ciasto chyba trudno się robi?
Przepraszam, że Cię Saliorku zapytam, bo pewnie trudno Ci o tym rozmawiać, ale czy wtedy jak poroniłaś wspomagałaś czymś drugą fazę?
 
Ficario u mnie to nie tajemnica możesz pytać o co chcesz. :-) wyglądało to tak,że sama zrobiłam badanie na prl i było 34czy 37 (norma do 25) więc zaczęłam brać castagnus on podobno trochę zbija prl. Po 3 miesiącach skoczyła do 74 czy jakoś tak :szok: i wtedy już nie obyło się bez lekarstw. Ja biorę norprolac pół tabl na noc. Zaczęłam brać od połowy cykl i normalnie była @ i zaszłam w tym cyklu po @. Zrobiłam badanie progesteronu 7 dpo i był bardzo niski. Dostałam duphastona le miałam go brać od następnego cyklu. W dniu @ zaczęło się brązowe plamienie i wyszedł test ciążowy. 10 dni później było już po wszystkim. sama się oczyściłam, nie musieli mnie czyścić.

Ja kupuję zazwyczaj gotowe ciasto ale nie mrożone.
 
Ostatnia edycja:
witajcie dziewczynki
rzadko sie odzywam ale czytam czytam....
ja obrałam w tym miesiącu metodę Czarnookiej, co za pewnie widać na moim wykresie hihi,
w niedziele mam pójść do mojego ginka czy owu była, jak nie było w tym cyklu to następny z clo chyba,
no i musze mu powiedzieć o tym moim refluksie , bo biorę leki i raz jest lepiej raz gorzej, no dzisiaj gorzej ( chyba po wczorajszym szampanie - świętowaliśmy otrzymanie wyższego stopnia wojskowego mojego męża - żołnierza ;-)
a poza tym to nic mi się nie chce, przestałam wierzyć że mi się uda no ale nie załamuje się, w tym cyklu jakoś się tak nie przejmuje, nawet nie kupiłam testu eee szkoda kasy i tyle
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry