reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Ja bym zrobiła test na Twoim miejscu, ale tylko jeśli temperatura wzrośnie lub pozostanie na swoim miejscu.
Laluś, a Ty nie masz jakichś problemów z tarczycą? Bo masz strasznie długa druga fazę...
 
Czesc dziewczynki ;-)

Ja dziś rano dostałam takiego lekkiego plamienia brązowego bardziej jakby śluz podbarwiony był, potem wkładka była czysta, potem znowu leciutko było - wystraszyłam się i umówiłam na piatek do mojej gin (dziś jej nie było). Ale czytałam, że jak nie ma krwi to nie jest to raczej nic złego? Brzuch mnie nie boli, czasem zakłuje ale nic poza tym, mam nadzieję, że to nic poważnego, co chwilę latam do łazienki i sprawdzam - masakra :-( Wczoraj się trochę przeforsowałam w pracy, potem zrobiłam mega zakupy i tachałam na górę - może to od tego?
Ciężaróweczki miała któaś takie lekkie plamienia??????????????????????????????
 
Isis kochana ja miałam takie plamienia w tej ciąży i okazały się nie groźne u mnie pojawiły się w dniu kiedy miała być misiaczka. Na pewno wszystko jest ok , wiem ze to niemożliwe ale staraj się nie denerwować teraz
a plamisz jeszcze ?
 
Isis ja nie miałam plamienia, jeśli bardzo się niepokoisz to podjedź na IP - sprawdzą co i jak, na pewno nie zaszkodzi a jeśli ból brzucha by się pojawił to jedź bez zastanawiania. Myślę że jak miałaś ostatnio takie intensywne dni to może być od tego, najważniejsze że to nie jest żywa krew :tak: brązowe mogą być z wielu przyczyn np od krwiaczka, mogło jakieś naczynko pęknąć seksiłaś się wczoraj albo dzisiaj? czasem mogą się pojawić w dniu w którym miałaby wypaść kolejna @
Swoja drogą w dupę powinnaś dostać że nie uważasz i się nie oszczędzasz! dbaj o Was!
 
Witajcie dziewczyny !
Bzibzioku, kuruj się prędko i w ogóle to bardzo Ci współczuję przeżyć... Miejmy nadzieję, że pana spowodowacza nie minie sprawiedliwość!
Asitka, ja też pracuję w piątek-nie mam już za wiele urlopu, a przecież na święta lub na sylwka coś trzeba mieć w zanadrzu:rofl2:
Laluś, ja też bym poczekała chyba... Co do snu ... Niech będzie proroczy dla Ciebie :) Nie myśl, że na opak się je interpretuje - ja jak interpretuję tak, by było zawsze pozytywne!
Mgielko, jak Ty to robisz, że masz lekarza w niedzielę? Może to osobisty lekarz? Qrcze, fajnie byłoby mieć takiego osobistego lekarza !
Margotko, dla mnie zawsze zostaniesz Margotką! :) :)
Ficiara, a czy Ty masz bardzo dużo tej prolaktyny ? Bo ja też mam troszkę może za dużo i się zastanawiam czy długo już coś zażywasz ? Wybieram się wkrótce na test z obciążeniem, czy Ty także go robiłaś? Jeśli tak, to czy dzień cyklu ma znaczenie? Oczywiście mogę sobie na necie poszukać, ale nie ma jak się Was poradzić!
Mam małą schizę - jak mam zły humor i małż pyta - co jest- to odpowiadam "prolaktyna" i już wszystko jasne :)
I czy jest sens badać progesteron w np.23 dc, jeśli nie było owu ? Czy wynik cokolwiek pokaże odnośnie niedomogi ?

Także Sailor, Ficiara - chyba na jednym wózku jedziemy...
Eeee Narzeczona, co Cię tak mało ! Musisz se odblokować bb w pracy, no jak żyć ?!

Wracałam dziś z pracy piechotą - 5 km, bo nie było autobusu - a czekałam na niego prawie godzinę... Więc cały powrót zajął mi niemal 2 godziny... ehhhte korasy !
Idę coś ciepłego gotować, uważajcie na siebie ciężaróweczki i przyszłe ciężaróweczki ! :)
 
Bzibzioczku o matko!!! trzymaj się dzielnie... aż nie do uwierzenia, taki pech...
Ficarko podejrzane te Twoje cykle, byłaś u lekarza leczysz się? Bo jak zobaczyłam ten cykl 15 dniowy to się przeraziłam... tzn strasznie to dziwne
A już doczytałam, że brałaś leki. Powinnaś jak najszybciej iść jeszcze raz... a jak ten nic nie zmienia w leczeniu to może idź do innego...
Sailorku ja też zapisałam przepis :) mniamniuśnie wyglądają
Ficaria Laluś wcale nie ma długiej II fazy, II faza powinna trwać od 12 do 16 dni, niektóre źródła dopuszczają od 10 do 16 ale to już absolutne minimum jakie potrzebne jest dla zagnieżdżenia fasolki
Jillka niezły miałaś powrót... dobrze, że ja nie musiałam pieszo wracać bo mam coś ponad 20 km :) Nie mam jak odblokować bb, musiałabym napisać pismo do administratora sieci, że bb jest mi niezbędne do pracy :P no a nie bardzo mam jak to uzasadnić :P

no a mi dziś smutno i dołująco, nawet się poryczałam w pracy i to po rozmowie z sekretarką o jakichś bzdurach...:( ciągle coś źle, ciągle się ktoś o co czepia ale nie o to czym się w pracy zajmuję tylko, że np źle wpisałam odpracowanie w książce wyjść albo że nie odpisałam komuś na maila... Już mi się nie chce tam za bardzo chodzić... nieudacznik ze mnie taki. Jeszcze do tego od wczoraj bierze mnie choróbsko. Kaszel taki, że aż pani w aptece się przestraszyła, katar, grypowo się czuję
 
reklama
no a mi dziś smutno i dołująco, nawet się poryczałam w pracy i to po rozmowie z sekretarką o jakichś bzdurach...:( ciągle coś źle, ciągle się ktoś o co czepia ale nie o to czym się w pracy zajmuję tylko, że np źle wpisałam odpracowanie w książce wyjść albo że nie odpisałam komuś na maila... Już mi się nie chce tam za bardzo chodzić... nieudacznik ze mnie taki. Jeszcze do tego od wczoraj bierze mnie choróbsko. Kaszel taki, że aż pani w aptece się przestraszyła, katar, grypowo się czuję

No Myniuszko, spójrz na serdeczny paluszek i się uśmiechnij! Wiesz, myślę sobie, że to jest tak, że nie czujesz się najlepiej i łatwiej się rozdrażniasz... A takimi pieroletami to Ty się kochana nie przejmuj! Tylko wcinaj kiwi i kuruj się ! O!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry