reklama

Staranka od stycznia 2012.

Jillko dzięki:) Pije przeróżne świństwa, chciałam tylko takie naturalne, w razie gdyby jakimś cudem jednak fasolka była...Pocieszenie takie, że właśnie rozwaliłam się na moim nowym, bardzo wygodnym narożniku. Wiecie jak dziwnie jest spać na normalnej wysokości po 5 miesiącach spania na materacu.
 
Ostatnia edycja:
reklama
A tak sobie jeszcze patrzę na wykres Lalusi, wg mnie ta granica jest za wcześnie. Granica powinna być ustawiona przed skokiem po szczycie śluzu a śluz u Lalusi przed tym skokiem co teraz ustawiła nie był płodny :no::no::no:
No i te zaburzone temperatury... powinniśmy w takim wypadku opierać się na śluzie, przy tylu zaburzeniach
 
Jiilka ja miałam prolaktynę podwyższoną niestety nie pamiętam o ile, ale po obciążeniu norma została przekroczona kilkanaście razy. Pamiętam, że miałam ja robiona na początku cyklu, bo wylądowałam wtedy w szpitalu, ale powinno się robić ok. 20 dc. Prolaktyna blokowała mi owulacje i rozwinęła się torbiel, która miała 4 cm (to była przyczyna hospitalizacji). Po 3 miesięcznej kuracji luteiną torbiel zniknęła, ale od tej pory mam cykle tak rozjechane, że sobie rady z nimi nie możemy dać. Hiperprolaktynemia czynnościowa powoduje u mnie właśnie zaburzenia cyklu i te krótkie cykle miałam wtedy, gdy miałam bardzo dużo stresów i bardzo dużo zamówień w firmie, które mnie wykańczały. Dopiero od dwóch cykli biorę bromergon, aczkolwiek nie wiem czy nie za małą dawka (pól tabletki). Dzisiaj oznaczałam prolaktynę, więc zobaczymy.
Myniu jak tylko dostane @ mam dzwonić do gina na komórkę i umawiamy się na hsg i sprawdzamy wyniki prolaktyny.
Pisząc o długiej fazie lutealnej u Laluś miałam na myśli jej poprzedni cykl (ten się jeszcze nie zakończył), wtedy je fl trwałą 21 dni, a to też nie za dobrze i przyczyna mogą być problemy z tarczycą...
 
Faktycznie Ficarko, chyba, że w poprzednim cyklu też skok był za szybko u Lalusi zaznaczony, nie ma obserwacji śluzu, a czasem temp skacze i wcześniej...
Sailor specjalnie dla Ciebie :-)
latawiec.jpglatawiec1.jpg
 
Bzibzioku dobrze, że tylko tak się skończył ten wypadek... że nic gorszego się nie stało.. choć takich ludzi to ja bym... uhhh.... zdrówka kochana:*

Ficaria a Ty gdzie skonsultowałaś te swoje plamienia?? bo żeby tak długo?? nawet jeśli niby @ miałyby poprzedzać?? pytam, bo ja raczej plamień przed @ nie miewałam, to się też nie znam... i pewnie szukałabym pomocy, bo dla mnie to dziwne bardzo.

Sailorku a ja myślałam, że te babeczki będą bardziej na ostro czy coś a nie na słodko hihi... niemniej wyglądają pysznie i przepis już skopiowałam:)

Myniu Ty nam tam nie choruj!! wysypką wyczerpałaś limit na najbliższy czas:) no i jakie skoki u Ciebie fiu fiu:)
.... wooooow!! Myniu!!! a zdjęcia fiśka pobiły dziś wszystko:) dobrze, że moja śpi mi na kolanach teraz bo by złożyła zażalenie, że takiego wybiegu nie ma;)

A u mnie dziś tak: Obserwacja cyklu - enpr.pl
 
reklama
Sailorku nie obraził się, wczoraj jak przyszłam z pracy już na mnie czekali z tatą w domu i miauczenie było nie z tej ziemi na mój widok. A jak powiedziałaś o wytrawnych babeczkach........... no i ta moja miłość do szpinaku ;-)
Sihayko ja to śledzę Twój wykresik codziennie :) A skoki u mnie... co z tego, że skoki jak zaraz i spadki :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry