reklama

Staranka od stycznia 2012.

Dzięki Laluś :* ja za was wszystkie trzymam mocno kciuki i za każdą z osobna.
Sailor masz racje z ta lista zafasolkowanych duzo a ja czuje ze nie trafie na ta czerwona liste :( ostatnio mialam silna wole walki teraz juz stracilam checi na wszystko. znow zaliczam doliny. :(
wczoraj siedzialam z moimi szynszylkami i sie pocieszalam ze zawsze zostana mi te 2 malenstwa ktore uratowalam i bylam i jestem dla nich mamusia nawet nie wiecie jak mnie papuguja ^^
siedze w pracy i lezki mi leca zajde do domu to samo. nie moge jesc nie moge spac kiedy to wszystko minie.
chcialabym bardzo zdazyc urodzic przed operacja serducha:(:( bo niewiadomo kiedy serce zacznie nawalac .
przepraszam Was za moje doły ale sama ze soba juz nie moge wytrzymac :(:(:(:(
 
reklama
Ficaria gratuluję drożności!! super wiadomość i kamień z serca:)
Ja się szykuję na poniedziałek i zobaczymy co się okaże... boję się strasznie - wyniku rzecz jasna.

A póki co, dziś się będę odstresowywać, bo jedziemy wieczorem na koncert do zabrza:] wrócimy w środku nocy pewnie a jutro do pracy na 8:/ no ale cóż.. życie:D

Czarnooka trzymaj się kochana i nie pisz takich głupot! Jak kochasz to nie jesteś z kimś tylko jak jest sielanka przecież.. a kłopoty i wspólne przejście przez nie zbliża ludzi jeszcze bardziej; więc wierz w męża i waszą miłość!! Będzie dobrze:*

Laluś poczekaj jeszcze z tym skokiem cierpliwie:)

Myniutku jak Ty się czujesz?
 
hej kobietki moje kochane,a co to za smutaski tutaj ? Nie smutać się dziewczynki moje już niedługo wszystkim wam się uda ja wam t mówię i ślę fluidki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&.


Czarnooka myszo zobaczysz zaczynisz clo i zaraz parka się trafi :) albo już coś tam kiełkuje trzymam kciuki za szybkie zafasolkowanie :**********

a moja niunia znowu ma kaszel eh zostawiłam ja dzisiaj w domu, dałam jej czosnek i zrobiłam syrop z cebulki mam nadzieje że do jutra ie jej poprawi bo to dopiero taki początek kaszlu, kurcze a dopiero drugi tydzień się zaczol chorobie

a ja chyba zle spalam bo mnie coś szyja boli glowy nie mogę obrócić w prawą stronę
 
Dzień dobry Dziewczyny!
Widzę, że nam wszystkim się udziela zwątpienie :-( Ja już jestem trochę lepszej myśli, bo jak to się mówi nowy cykl, nowa nadzieja, ale powiem szczerze, że w środę prawie całe popołudnie ryczałam, jak zobaczyłam, że znowu mam plamienia, a w piątek wzięłam nawet wolne w pracy, bo wiedziałam, że dostanę @ i nie chciałam tego przeżywać w pracy. Dziewczyny!!! Na pewno w końcu każdej z nas się uda!!
Wiem wiem, niektóre będą miały bardziej pod górkę, ale w życiu tak już jest niestety. Musimy się jakoś z tym pogodzić i najważniejsze - nie tracić nadziei.
Ficaria, genialna wiadomość :-) Teraz już tylko trzymać kciuki za owocne staranka!

Myniu, nie wiem jak Cię pocieszyć. Wiem, że Ci ciężko. Ja tak sobie zawsze tłumaczę, że to wszystko ma chyba jakiś cel, że akurat nie teraz. Oczywiście nie znamy go jeszce, ale zobaczysz, że jak w końcu się uda, to sama stwierdzisz, że tak miało być :-)

Czarnooka, kurcze, nie możesz tak myśleć. Przecież mąż jest z Tobą, bo jesteś na pewno wspaniałą kobietą i kocha Cię z całego serca. Nie znam za bardzo Twojej historii i w czym jest u Was problem ,ale wydaje mi się, że lekarze coś poradzą.
 
Dziewczynki ja się niby długo nie staram ale tak jak pisałam. Zaczęliśmy się starać w grudniu czyli niedługo będzie rok a to, że w tym czasie były 4 cykle starań (z czego tylko z jednym tak naprawdę idealnie trafiliśmy z czasem) to wcale nie sprawia, że mi jest lepiej. I to co najbardziej mnie dołuje, że jak przychodzi @ to nie mogę sobie powiedzieć, że nowy cykl starań się zaczyna. Wy możecie sobie dwa dni popłakać i znowu ta nadzieja do Was przychodzi, znowu za chwilę zaczynają się dni płodne, znowu sa starania...
Ja w tym roku przez kupno mieszkania miałam z urlopem kiepską sytuację więc pewnie już nam się w tym roku spotkać nie uda bo zostały mi 3 dni... W styczniu mam nadzieję,że się spotkamy a w międzyczasie dwa cykle zmarnowane...
Biorę się za odchudzanie, niech tylko mama wyjedzie bo z nią się nie da... czyli od czwartku...
 
Nie nie Sihaya, jasne, że z głową. Chodziłam kiedyś do szamana (który jest lekarzem ale ma holistyczne podejćie do medycyny dlatego nazywam go szamanem) i mam od niego dietę, a właściwie wskazówki żywieniowe. Tylko octu jabłkowego nei dam rady pić bo ja octu pod żadną postacią nie toleruję...
A na jaki koncert jedziecie?
 
Kochane przykro mi, że @ Was nawiedziła, nie tak miało być!:wściekła/y: Ale jak to mówią co nas nie zabije to nas wzmocni i wiem, że niedługo wszystkie tutaj zafasolkujecie. Wiecie, że ja swego czasu byłam tak zdesperowana, że pisałam do wróżbity żeby mi powiedział kiedy zajdę w ciążę wreszcie...


Margotko, jak samopoczucie, czy już po wizycie jesteś? Bo martwię się, że coś bardzo ważnego przeoczylam!

Dobrego wieczoru Laseczki !

Jilka ja wizytę mam 22 listopada dopiero także jeszcze trochę, ale bardzo dziękuję za pamięć :) A co tam u Ciebie?

zyje żyje po tej glukozie. nie bylo tak źle. nawet mi smakowało:-D po wypiciu czulam się dobrze. tylko jak do domu wrocilam to takie miałam chwile jakby mi ktos w leb palnał czyms. ale się połozyłam i bylo ok. moze też przez to ze w nocy malo spalam:wściekła/y:
w nagrodę mąż mi wielkiego hamburgera kupił a ja zachłanna mówię, że jak mi wyniki dobrze wyjdą to poprosze jutro o kebaba:-D
boje się wyników ale co ma byc to bedzie. glukoze przeżylam i odechialo mi się słodkiego:-D a wczoraj chciało mi sie kinderczekolady bo dzieci jadly:-D

przykro mi dziewczyny, ze te małpy Was poodwiedzały:( eh... smutny los staraczek. trzymajcie się kochane:*

Domik mnie ta glukoza przeraża szczerze mówiąc bo każdy tak narzeka ale mam nadzieję, że jak już będę musiała ją zrobić to dam radę wypić. Życzę dobrych dzisiejszych wyników :)

Dziewczyny żyję! Właśnie dotarłam do domu... JAJOWODY DROŻNE :D

Ficaria super wieści!!!! Gratuluję i cieszę się, że podzielasz moje zdanie że badanie nie jest takie straszne :) a powiedzieli Ci, żebyś się starała w tym cyklu od razu czy odczekała jeden cykl? Bo z tego co wiem to różnie mówią, mi kazali od razu działać.

Noelle kciuki za wizytę!
Asita a Ty kiedy testujesz? Bo u Ciebie strasznie podejrzanie to wszystko wygląda :)
Laluś jak nowa pralka się sprawuje? :)
 
reklama
witajcie
moja niunia znowu w domu zatrzymam ją , maż ma urlop to nie bede jej puszczać do przedszkola na razie ;-)
u mnie tempa mierzona godzinę wcześniej, jajniki bolą i piersi lekko szczypią , w czwartek, piątek powinna być @ tak mi sie płakać chce, aj szkoda słów, czekam i czekam umowa coraz krótka, jak do lutego mi się nie uda to dupa blada, bo umowę mam do konca czerwca wiec zeby przedłuzyli do dnia porodu i wogóle zeby miec macierzynski potem to musze na ostatni dzień umowy mieć skończony 3 miesiąc ciąży, niby może dla kogoś to nie ważne ale dla mnie troche tak.... choć teraz myślę że już mi wszystko jedno aby tylko ta ciaża była,
plecy mnie jakoś dziwnie bolą to mnie tylko niepokoi, a przy moich baaaardzo długich cyklach to mam o połowie mniej szans na ciąże, masakra czekać tyle dni co ja @ , ale lekarz nie kazał brac ani luteiny ani duphastonu bo według niego owulacja była na 100% i @ napewno przyjdzie więc nie trzeba wywoływać

ale mi smutno kurcze niech już mnie zaleje, skończą się nadzieje a tak to jeszcze sobie marzę że może akurat....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry