reklama

Staranka od stycznia 2012.

SAILOR szczescie w nieszcześciu ale teraz wiesz na czym stoisz:) bedzie leczenie i bedzie dzidzia:* trzymam kciukaski:*
MYNIA ja pamiętam, że nie kazda @ była taka sama. czasm krwawienie było wieksze a czsem były 3-4 dni ale tak jak mówisz jedna podpaska by wystarczyła. a wyniki tarczycy mam ok więc może to nie to kochana.
 
reklama
Myniu tak to widzisz jest w życiu,że tak na prawdę to my jesteśmy tymi silniejszymi. A z fasetami to jest tak,że biora zaraz do siebie albo olewają. Myniu może twój S sobie wmawia,że to jego wina??? A przecież tych starań nie było wiele w tym półroczu. Tyle nas się stara i nie każda zachodzi od razu :tak:
 
Myniu a może po akcji ''nie bądź ciota'' szybko zafasolkujesz? Czasem kobietki tak mają, że jak schudną to bam i jest :-)
Moja bardzo dobra koleżanka tak właśnie miała... Najpierw leczyli ją na hpv, wyleczyli, schudła 4 kg i po 2 miesiącach się okazało, że jest w ciąży. :-):-)

Asitka wszystko jest na dobrej drodze, tak trzymać !!

Agniesiu
nie rycz gupiaaaa :-):-)

Domik rewelacja, że wszystko okej jest u Ciebie i Maleństwa!!:laugh2:

Sailor nie łam się, masz już jakiś punkt zaczepienia więc jest cudownie !!
[*] Dla Aniołka.

Sihaya
dużo zdrówka !!!!!!


A ja pół godziny temu wróciłam z pracy... mam takie zachwiania emocjonalne heheheheh że dzisiaj zjadłam dwa jabłka, wypiłam sok multiwitamina po czym poszłam po bułeczkę i kabanosa :-):-) lubię czasem czekać na @ bo na więcej sobie pozwalam hahahahah
 
O nieeee ja już znam te wasze fasolkowe podejrzenia, nie dam się nabrać :-):-) to małpa małpowata, ja nie mam fizycznej możliwości zajść teraz w ciążę, więc nope! :)
 
saliorku to wspaniała wiadomość! Jak Cię zdiagnozują to już będzie z górki! Uda się szybciej niż myślisz :) I może dobrze lekarz mówi, ze lepiej, że się nie udało jakbyś znowu miała stracić...
 
Agacynda no oby oby :) Uda się, musi się udać. A co do wkręcania to dziewczyny są niezłe pipki :-D (mam nadzieję, że się nie obrażą ;-))
Sailorku ja to czasem myślę, że S myśli, że ja nie zachodzę w ciąże bo nie chcę. I że wszystko zależy ode mnie... on jednak w innej kulturze wychowany i on uważa, że kobieta doskonale wie kiedy co i jak zrobić żeby było dziecko...
Ale jego brata żona poroniła i nie może zajsć w ciążę ponownie więc powinien choć trochę rozumieć...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry