• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Ja się nie stresuję, bo wiem, że to nie moja wina, ale wiem, że on czasem tak myśli... Jego siostra ma 6 dzieci a miała 7 ale jedno umarło. I on uważa, że jak się chce to się może... Tzn mam wrażenie, że jak mu kładę do głowy jak to wszystko jest na prawdę to on to rozumie ale czasem jakoś wyłazi z niego to przekonanie, że kobieta wie i jak chce to może... On był w szoku jak mu powiedziałam,że moja koleżanka starała się 16 miesięcy...
 
Nie, nie:) Wracam w poniedziałek Różyczko a łatwiej mi będzie w domu pierwszy dzień na diecie, dlatego chcę zacząć najpóźniej w sobotę. Trzeba wpaść w nowy rytm:)
A czuję się już lepiej, jeszcze kaszel mnie męczy ale już lepiej jest. Ale na razie siedzę w domu, jutro musze się gdzieś przejść, żeby potem tak gwałtownie nie było ja wyjdę po dwóch tygodniach na cay dzień do pracy.
A Ty z Olkiem też w domu siedzisz...
Za 4 dni będziecie mieć z mężem szatańską rocznice :P
 
Myniu A zeczywiscie :-D Widziałam zdjecia Twojego kotka:-D fajny jest ale widac po zdeciach ze z charakterkiem jak moja kociczka damulka:-) Jak ma ochote to przyjdzie i sie przymila, zezwala na głaskanie a jak nie ma ochoty na pieszczoty i ja zaczepisz to warknie prychnie i sobie pojdzie... i obrazalska bardzo jest, zgonisz z fotela to potem tydz do Ciebie nie przyjdzie. :-D
 
Moje Figlisko jest mega wredne... Dziś nauczył się przeskakiwać z regału ma witrynę wiszącą nad kanapą... przestawiłam regał i już jest foch. Ale najgorsze, że on gryzie z zaskoczenia. Boję się co by było jak by pojawiło się dziecko...

Jejku ja zwymiotowałam wszystko co dziś zjadłam a teraz chce mi się jeść... wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
 
reklama
Kastrat:) Przed kastracją był jeszcze gorszy... Tak naprawdę to nie jego wina, energia go rozsadza:) A że charakterek ma to inna sprawa... ale kocham go za to w sumie:) tylko czasem marzy mi się, żeby jak normalny kot zaległ mi na kolanach i da się głaskać. A Twoje się sobą zajmują to troszkę mniej pewnie Wam dokuczają niż mój jedynak :)

Różyczko a koty były w domu przed Olkiem?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry