Witajcie kochane, mam nadzieję, że mnie pamiętacie, wypowiadałam sie tutaj kilka miesięcy temu.
Niestety, w ciąży jak nie byłam tak nie jestem..wyniki były w porządku, podobno jajniki pracują jak należy, ale mimo wszystko coś jest nie tak, bo okres znowu spóźnia mi się dwa miesiące...w dodatku narzeczony był na badaniach i stwierdzili u niego małą aktywność plemników..biedny mocno sie podłamał..ja też już zaczęłam wątpić czy kiedykolwiek zajdę w ciążę w naturalny sposób..W styczniu narzeczony powtarza badania, ja mam do zrobienia hormony i wtedy udajemy się wspólnie do mojego ginekologa na kosultację..ciągle zadaję sobie pytanie, dlaczego akurat nas to spotyka...boli mnie,że moje koleżanki albo mają już dzidziusia, albo są w ciąży, albo czekają na drugie dziecko..w dodatku w rodzinie mam dwie kuzynki w ciąży...wiem, że zazdrość jest zła, ale ja tak strasznie zazdroszczę kobietą, które mają już swoje upragnione maleństwa, choćby w brzuszku..
Wesołych Świąt kochane i oby przyszły rok był dla nas wszystkich szczęśliwy i spełniły się w nim nasze najskrytsze marzenia