reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Męża na wejściu uświadomiłam, że mój dzisiejszy humor pozostawia wiele do życzenia, a on wie że tak miewam przed okresem i sam mi schodzi z drogi. A najbardziej mnie rozśmieszył jak podniosłam trochę głos, bo chciałam żeby mi szybko podał garnek i powiedziałam : "daj mi ten garnek", a on mnie chyba nie do końca słuchał albo usłyszał tylko "daj mi " więc złapał pierwszą rzecz jaka mu wpadła pod rękę i mi podał poskładane pranie....myślałam, że się posikam ze śmiechu:-D
Przestraszył się, że mi nic nie poda i dał mi pierwszą lepszą rzecz z brzegu...no po prostu mnie rozbroił i za cholerę nie mogłam zrozumieć czemu mi podał pranie skoro chciałam przelać coś ze słoika do garnka
 
Ostatnia edycja:
Bzibzioczek panu na poczcie to się należało i to ostro, z tego co wiem to powinni Ci wydać list jeśli masz w dowodzie ten sam adres co na liście lub to samo imię i nazwisko:) Mam nadzieje szef przebrzydły konsekwencji nie wyciągnie, ja też miaąłm małe spięcie z szefową dziś ale takie tyci tyci:)
A co do rachunków to ja czekam na fakturą za prąd, ostatnią miałam z terminem płatnosci do końca grudnia i do tej pory nic nowego nei dostałam, podobno wysłane zostały faktury 23 stycznia a do dziś nie dotarły.
Bzibzioczek rtzymaj się. Trzeba się jakoś wziąć w garść wiosennie:)
 
Tak Myniu właśnie tak nam mówili przed ślubem, jak nam nie chcieli wydawać na poczcie listów poleconych, że jak będzie to samo nazwisko i adres, to wtedy nie ma problemu...ale jak widać jak człowiek chce to zawsze znajdzie jakiś problem!
Ja jeszcze niestety wiosny nie czuję...:/ u mnie w pracy jest takie urwanie głowy, że do czasu kiedy się nie skończy to wiosna dla mnie raczej nie nastanie!
 
ojojoj, trzeba wiosnę posłać do Bzibzioczku :)
Domiczek, może tylko Ci się wydaje, że jest inaczej... kobiety i bez ciąży wymyślają coś sobie czasem a z ciążą to już w ogóle

Dobranoc kobitki :)
 
Hej :)
Jillka dziękuję :* Malutka ma się dobrze, kopie mnie ciągle ;)

Ehh widzę, że chyba wszystkie mamy jakaś chandrę... U mnie też właśnie weny brak na cokolwiek, z mężem się na szczęście nie kłócę ale jakaś taka rozlazła jestem, nic mi się nie chce... Może to przesilenie wiosenne już nas dopadło??

Noelle gdzie się podziewasz? Daj znać, że wszystko u Ciebie ok.
Asitka jak dziś Chanelka? Mam nadzieję, że lepiej :)
Domiczku jak dziś samopoczucie?

Buziaki dla wszystkich i duuuużo fluidków &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&7
 
Dziewczynki, witam się z rana z domku, z urlopu na żądanie :) Wróciły moje @ tak intensywne że zalewające do kolan i chyba to lepiej niż to byle co co miałam ostatnio, bo to byle co to zaczeło mi się właśnie w momencie rozregulowania. Może to dobry znak. W każdym razie cierpię tak mocno że wzięłam urlop bo nie podołałabym dojechać do pracy.
Miłego dzionka życzę :)

Margotko może masz rację z tym przesileniem bo w moim miasteczku już mamy bazie :) takie prawdziwe, białe, świąteczne :)
 
Ostatnia edycja:
witam się z śniegowej krainy!!!:szok: jeeee ale napadało śniegu!!! jak ja do lekarza dotre to nie mam bladego pojęcia. po kolana jest!!!

uwaga uwaga!!! dziecko moje kochane. matka w najbliższym czasie nie rodzi!!! oooo nie!!! ojciec porodu nie odbierze bo się boi, wiec siedz jak Ci dobrze.

u mnie samopoczucie lepiej. zobaczymy na ile mi się poprawiło:-D

MARZEN, MYNIA ja wim, że mąż mnie i małą bardzo kocha. widzę to. dba o nas. ciągle w czyms wyręcza i wszystko robi za mnie. a jego pytania jak się czuje to już mnie irytuja bo są co chwile. na rękach by mnie nosił, żeby tylko nic nie bolało itd. brzusio całuje głaska, jak mala bardzo kopie przemawia jej do rozumku. więc nie o to chodzi. tylko ja czuję, ze nie jestem dla niego juz kobietą a matką jego dziecka i mnie to dołuje:(

MYNIA bidulko:( odpoczywaj.
AGACYNDA ooooo nastroje to Ci się dopiero zaczną:-D
 
reklama
AAA Myniu!!!! Zaczęło się regulować u Ciebie!!! Tak bardzo się cieszę kochana :-):-) a Ty nic mi nie piszesz ostatnio o wyczynach Figla :-D:-D:-D

U mnie spadek na wykresie ale olewam to.:tak: oglądałam fajny horror Udręczeni.:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry