reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
jak ja podziwiam ludzi, którzy prasują, tzn a biora i prasują wszystko na raz... ja prasuję sobie ubrania najdalej na następny dzień :) ewentualnie rano tuż przed wyjściem:) i wtedy kombinuję co zrobić z żelazkiem żeby kot się nie poparzył, nie przewrócił i nie wywołał pożaru :)
A w sobotę przyjmuję pierwszą w życiu swoją własną kolędę :) Tzn księdza :) mam nadzieje, że nie każe śpiewać :p
 
MYNIA leżącego nie będę kopac, ale kleczącego to mogę:-D wyżej nogi nie podniosę bo mi Lena wypadnie:-D

walentynki mmmm:) miły zwyczaj. ale jak tu się do amorów zabrac, jak się orką jest??:-D matce z takim brzuchem nie przystoi:zawstydzona/y:

a co do zazdrosci to też uważam, że taka mała, zdrowa zazdrosc jest miła. człowiek wie, ze jest kochany. no ale jak się jest orką to mąż pewie już nie zazdrosny, no bo niby o co:( eh... wisielczy humor mi się włączył...
 
Hejka, to i ja się dołączam z fatalnym nastrojem!!! Pomyślałam sobie, że do Was zajrzę i trochę pozytywnej energii zaczerpnę, a tu przestraszyć się można bo kopami grozicie.
Ja od samego rana mam zły dzień zaczęło się od kataru, a właściwie to zbudziło mnie moje własne kichanie...ech...potem w pracy mnie wyprowadzili z równowagi klienci, a na koniec dnia nakrzyczałam na mojego szefa...aż się sobie dziwię, zresztą moi znajomi z pracy też się dziwią, że tak na niego nasiadłam.
Ale żeby tego było mało to po powrocie do domu zaglądam do skrzynki na listy, a tam full i dwa awiza. Pojechałam więc na pocztę 1 awizo do mnie drugie do męża, pan na poczcie mi nie chciał wydać listu dla męża i powiedział że powinnam mieć upoważnienie, a taka przyjemność kosztuje prawie 100 zł, więc powiedział mu żeby sobie w nos wsadzili to upoważnienie i że sami na tym tracą bo tylko listonosz będzie chodził z powtórnymi zawiadomieniami. Więc pan na poczcie padł ofiarą mojego podłego humoru dzisiaj. A potem dojechałam do domu i zaczęłam przeglądać pocztę a tam prawie same rachunki + niespodziewane dodatkowe wydatki typu konieczność wykupienia ubezpieczenia na mieszkanie wymaganego przy kredycie....no po prostu wszystko do dupy.
 
domik nie świruj, myslę, że Twój mąż oszalał na Waszym punkcie. A poza tym, juz całkiem niedługo przestaniesz byc orką więc niech się ma na baczności :tak:
myniu no na kolędzie nie obejdzie sie bez śpiewu Pani domu :-p
 
BZIBZIOK no to witamy w klubie! tylko męza nie pogryź:-D
MARZEN no z tym szaleństwem na moim punkcie to teraz bym się długo zastanowiła. wiem, że mnie i Lenkę bardzo kocha, ale jest inaczej...
 
reklama
ja tez sie dolaczam z paskudnym humorem. caly dzien siedzialam sama i sie judzilam, A wrocil do domu i sie klocimy o gowna!! niech te hormony sie ustabilizuja, bo wyjde z siebie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry