reklama

Staranka od stycznia 2012.

Ponoć ten tydzień pod względem pogody i odczuć w związku z nią jest bardzo dziwny, także nic dziwnego, że forma nie za bardzo. Toteż się dziwię sobie, że w miarę funkcjonuję... :p Widziała któraś ten film "Baby są jakies inne"? Rany mam takie zaległości kinowe, aż wstyd!

A teraz coś z innej beczki... pamiętacie moją "dziwną lekarkę", która miała na mnie swoje metody...? Otóż 31.01 dodałam na znanym lekarzu opinię o niej, całą prawdę, nie byłam okropna, po prostu obiektywnie opisałam kilka faktów. Napisałam też, że dziwię się, że tak ją chwalą, że taka rozgadana i pożartuje(wg mnie tak nie było, jak się nie dopytasz, to nie wiesz), i że dziwne że komentarze z notą poniżej 5 są usuwane. I zgadnijcie co... Mój komentarz został usunięty! Za bezprawny charakter! NO szlaczek mnie trafił! po co są takie portale? I widziałam też wcześniej mało pochlebną opinię i też ją usunęli... no nie wierzę.... tu link, jakie ma Pani śliczne komenty
Lekarz Anna Zubrzycka - dyskusje o opinii z dnia 30/11/12 21:45

eehhhhhh....ile się kobiet oprócz mnie nabierze na to?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jillka opcje 1 i 4 sa kuszące :)
A co do S. ... to nei jest takie proste do końca bo póki nie weźmiemy ślubu S nie byłby tu do końca legalnie... no i klops... już nawet rozważamy cichy ślub cywilny w konsulacie albo ambasadzie w Szwecji :P oczywiście tylko dla papierka. A potem cichy ślub kościelny w Polsce :)
A poza tym S sobie ubzdura, ze musi zarobić na rozkręcenie na nowo swojego biznesu... i ciężko go odwieść od tego pomysłu :)
 
Zapomniałam o tej kwestii. No można by rozważyć takowy papierek jest niezbędny do legalnej pracy... A odkładanie na biznesik, brzmi fajnie, tylko wiem z życia, ze czasem to trwa dłużej niż by się chciało. Oby jak najszybciej! Teraz jeszcze mocniej rozumiem Twoje rozterki co do wyjazdu. Ale najważniejsze, że plan jakiś jest i to ładniutki plan :)
 
Ale mnie dziewczyny rozbawiłyście, jak co to ja ciagle chętna jestem :-p

Kochane podziwiam Was ,że tak wytrzymujecie rozłakę ze swoimi facetami. Ja chyba jestem zbyt zazdrosna :-(:-(:-(
 
Marzen, dobra zazdrość nie jest zła :) Ale wszystko w granicach przyzwoitości, wiadomo :)
:happy2:
Jakaś może dziwna jestem, ale czasem dobrze wiedzieć, że chłop zazdrosny - znaczy że mu zależy... Taka moja dzika interpetacja życia. hihi, ale dziś mam filofoza w głowicy :p
 
Jillka Ty kochana dzisiaj tryskasz humorem i optymizmem. Obyś mnie nim zaraziła :confused:
A co do zazdrości, to wiem, że bez niej nie ma miłości.....
Jak sobie radzicie z nią?
Ja walentynki obchodzę ale w tym roku mój K idzie do szpitala więc dupa :(
 
Ja jakoś nigdy nie byłam zazdrosna. Tzn z S nie byłam bo wcześniej z innymi facetami byłam zazdrosna... Już kiedyś dziewczynom pisałam, że aż sama się sobie dziwię... ja to bardziej jestem zazdrosna o kolegów, tzn o to, że np jak my rozmawiamy oni go zagadują albo jak pojadę to też ciągle coś od niego chcą. Jak on wtedy powinien być tylko mój
 
A odnośnie jego zazdrości to był na początku bardzo zazdrosny, a potem widziałam,że stara sie to kontrolować i teraz kontroluje aż za bardzo. Tzn widzę że dalej jest ale hamuje się z okazywaniem. Do tego stopnia że zawsze jak do niego lecę żartuje sobie że leciałam przez sztokholm (bo tak się dziwnie złożyło, że tam mieszka mój były, który ciągle do mnie maile wypisuje) i specjalnie przejeżdżałam z lotniska na lotnisko żeby on mógł mnie odbierać z samolotu z Polski. Albo mówi mi, że pisał do niego i on mu powiedział, że mnie kocha ciągle i jak ja go pytam co on na to to on sobie żarty robi żebym się zastanowiła czy nie chcę wrócić do byłego. No ale te żąrty często obracają się w niezręczne sytuacje i kończy się na tym, że stroi jakies małe fochy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry