K@ti@
Fanka BB :)
To znaczy, generalnie za wymioty w ciązy odpowiadaja zmiany hormonalne zachodzące w organiźmie matki, jesli dobrze pamiętam. Msze jutro przypomnieć sobie fachową literaturę. No ale...mnie badziej chodziło jak to jest w praktyce. Jednak jedne z nas sa mniej a drugie bardziej podatne na te wahania hormonów ... pytanie tylko czy jesli jest sie z tych nie wymiotujących przed ciązą to czy w ciązy też powinno sie miec mniej problemów tym czy wręcz odwrotnie...zwróci się z nawiązkąCiekawa jestem Waszych konkretnych spostrzeżeń odnośnie siebie samych.
Skoro w ciązy nie wymiotowałyście ( lub tylko sporadycznie) to czy przed ciąża też tak było? Czy wręcz przeciwnie?
tak, tak dokładnie jest z tym związkiem pomiędzy zmianami hormonalnymi, a wymiotowaniem - gdzieś, kiedyś czytałam dokładnie co się z czym łączy ale zapomniałam
jak tylko odszukam to od razu napiszęNatomiast mam znajomą, która czuje się rewelacyjnie, nie wymiotuje, nie ma zgagi itp i ma super zdrową ciążę potwierdzaną za każdym razem przez usg i badanka więc chyba nie ma dokładnej reguły na to wszystko ot każda ciąża inna

słyszałam natomiast opinie (chyba to troszkę śmieszne), że jak ciężko się przechodzi ciążę to jest szybki i łatwy poród
;-)
Jak mam zatrucie też. Także należe do wymiotujących. W ciąży nie wymiotowałam, ale może wtedy nie doszłam jeszcze do etapu wymiotów...

