reklama

Staranka od stycznia 2012.

Asitko suuuuuuuuuuuuuuper :) Dziś zaglądałam głównie żeby zobaczyć co z Chanelką :)
Sailorku kochany, bym chciała tak jak ty w domkciu posiedzieć troszkę:) Figielek macha do Ciebie łapką :) przeuroczo :P
Czarnooczko Twoje szynszylki są boskie :) Takie słodziutkie :)
Różniczko trzymam kciuki njmocniej na świecie :)
Agnieszka czasem lepeij zjeść jednego pąka niz myśleć w nieskończoność i potem zjeść dwa :)
Ja zjadłam dziś jednego pączka po czym prędziutko go zwróciłam. Pojechałm do pracy ale czułam się fatalnie... No ale już w domku z Fiśkiem, się przytulamy:)
 
reklama
Myniu mały rozrabiaka z tego Fiśka ale jak go tu nie kochać? :sorry2: ja się strasznie przywiązuję do ludzi i do zwierząt...mam w domu żółwia stepowego. Mózg ma jak połowa orzeszka włoskiego ale i tak jest fajny jak przychodzi rano i stuka skorupą w podłogę żeby mu uwagę poświęcić :-D:-D:-D przytulić się nie da niestety ale można go posmyrać palcem po głowie :-D:-D:-D kiedyś będę miała kotka o!!!
 
Sailorku oby Twój kotek był grzeczniejszy choć troszke od mojego:) a że żółw tak domaga się uwagi to mnie zaskoczyłaś :) NIe miałam nigdy do czynienia, myślałam, że to kompletnie swoim tajemniczym życiem żyje :)
 
tak Agacyndko dzisiaj.
Dobra Kochane ja się powoli zbieram do ginka 20:00 to idę jak na skazanie strasznie się boję.:/
trzymajcie kciuki by doszło do owulacji i nie było torbieli.
Uwielbiam Was Moje Kochane:*
lecę się szybkować.
 
Myniu miałam w życiu dwa zółwie. Pierwszy był taki jak myślisz jeść, spać, grzać się pod lampką. Ten obecny to taki żółwi odpowiednik twojego Fiśka. Jak mu się nudzi to lata biegiem po pokoju( wcale nie tak wolno jakby się mogło wydawać) przychodzi do kuchni i wali w drzwi żeby go wpuścić. :-D:-D:-D pogryzł drewniane nóżki od małego stołeczka.
Zapomniałam dodać,że nigdy nie narobił na podłogę. Zawsze wraca do swojego terrarium.
 
Ostatnia edycja:
Sailorku no nie mogę z tego żółwia:) To musi nieźle wyglądać jak żółw zapierdziel po domu :)
Sailorku mam takie teoretyczne pytanko :) Na przykładzie mojego ostatniego cyklu. Gdybym w tym cyklu widziała się z S i miała ten skok co to mnie zmylił, że jest skokiem a nim nie był. W pierwszym dniu po skoku wzięłabym luteinę, i co wtedy? Blokuję sobie owu prawda? Może lepiej poczekać z tą lutką do chociaż 3 dnia po skoku? Może w tym ostatnim cyklu jak byłam u S. to włąsnie sobie zablokowałam owu
 
dziewczyny po pączku i 4jednostkach insuliny cukier 104 :) do 120 mam normę więc jestem szczęśliwa i nie mam wyrzutów sumienia :-):-):-):-)
a smaku tego pączka nie zapomnę długo taki pyszny był
 
Myniu przy takiej niepewności lepiej wziąć 3 dnia albo nawet i 4 :tak: obejrzyj mój pierwszy obserwowany cykl z plusikiem. Temp spadała powoli. Jesli zaczęłabym brać lutkę lub duph np 4 czy 5 dnia ciąża może byłaby do uratowania. Tam widać niedomogę lutealną.Uważam,że jeżeli już skoczy temp to coś tam tego progesteronu jest więc nie spadnie już 2 dnia do zera tylko powoli Obserwacja cyklu - enpr.pl
 
Ostatnia edycja:
NOELLE dziękuję Ci bardzo za odpowiedz. ja włąsnie nie czuję szyjki. znikla mi gdzieś. zawsze ją wyczuwalam, blizej lub dalej...a teraz:confused::-D oby to bylo to co mówisz. co do oznak porodu to chyba brak. brzuszek się obniżył, mam czesto takie bóle jak na okres. cmi mie w dole brzucha, ale to raczej stały ból niż skurczybyczki. no i mam takie wrażenie jakby mi ktoś tam w szyjke igły wbijał co jakiś czas.

dzięki, że o mnie tak myślisz:) trzymaj kciukasy.
AGNIESZKO brawo za piękny cukier po pączku. ja się nie przyznaje ile zjadłam:zawstydzona/y:
ROŻNICZKA trzymam za Ciebie mocno kciukaski!!! wracaj z pasażerem:)
CZARNOOKA czekamy na wiesci.
MARZEN a co Ci tak smutno??:(
SAILOR też miałam kiedyś żółwia. nazywał się TUPTUŚ :-D miał taaaaakiego sprinta, że hej!
 
reklama
Cześć dziewczynki:)
A ja od dziś na L4 do wtorku wegetuję w łóżeczku, dopadło mnie przeziębienie i postanowiłam je wyleżeć. W dzień się nie miałam jednak czasu odezwać, bo mój tel. nie przestawał dzwonić, może jutro będzie już lepiej i klienci trochę mi dadzą spokoju.
Asita dobrze, że z psiną lepiej!
Sailor, a Ty od kiedy szukasz pracy??czy planujesz raczej dać sobie spokój na trochę??
Myniu, a Ty w takim razie kiedy się wybierasz do S.?a może to on do Ciebie tym razem??

Co do pączków, to ja zjadłam 2 chyba najlepsze w moim życiu. Wracając od lekarza rano poszłam do cukierni, którą mam piętro niżej i dostałam jeszcze gorącego pączka z różą, a potem mój mąż wracając z pracy dostał jeszcze 3 pączki od sąsiadki (właścicielki cukierni)...mniam:) Z cukrem problemu nie mam ale mój cholesterol pozostawia wiele do życzenia więc trochę mam wyrzuty sumienia.

Czarnooka, Różniczka trzymam kciuki za Was obie:)

A i co do żółwia, to ja też kiedyś miałam ale takiego wodnego, nazywał się Franek i był strasznie głośnym żółwiem, codziennie rano budził mnie pluskaniem łapkami bo domagał się jedzenia i to zazwyczaj przed 6 rano.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry