reklama

Staranka od stycznia 2012.

odpuszczenie wyluuzowanie nie myślenie o ciąży bardzo pomaga. ja w lutym całkowicie odpuściłam zajęłam się zupełnie czym innym. fakt ciężko było ale warto było gdyż ja rad nie rad ciągle widzę dzieci bo w końcu przychodzą do mnie na szczepienie.
jest ciężko odpuścić ale silna wola pomaga.
 
reklama
Czarnooka tyle, że ja nie potrafię, staram się zająć czymś innym ale mi nie wychodzi, wmawiam sobie, że odpuszczam, ale moją podświadomość ciężko oszukać :-(:-(:-(
 
Asita tyle czasu się staram, że mam to już w d****. Przepraszam za wyrażenia:-D dzieciątko miało tyle możliwości i nic, więc co ja się będę spinać ;)
Doszłam do wniosku, że skoro nie wychodzi, to musimy się z M bardziej zająć sobą, a nie się spinać i myśleć: "co by było gdyby"
Obyś nie musiała tyle czasu co ja czekać :tak:

Czarnooka nie wiem czy mi się uda całkowicie odpuścić, bo pewnie będzie trudno :dry:
 
Asitko ja dołączam do Ciebie. Też nie potrafię oszukać mojej podświadomości. Tego się nie da zrobić u mnie. Jak można odpuścić kiedy czegoś tak bardzo się pragnie...:no:
 
Sailor no właśnie ja też staram się, ale nic mi z tego odpuszczenia nie wychodzi, chyba bym musiała iść na miesiąc chorobowego i brać tabletki jakieś odurzające, a mój mąż by się ze mną wtedy serduszkował :-(
 
reklama
Ja nie mówię o odpuszczeniu starań ja mówię o obsesyjnym myśleniu o ciąży. ja włąśnie tak miałam przy każdym serduszkowaniu myślałam oby si ę udało potem im bliżej @ fiksowałam bo tu jakiś objaw tam jakiś objaw i już nakręcanie się.
w końcu powiedziałam dość. serduszkowaliśmy kiedy nam się chciało nie było to tylko wieczorem czasami udawało nam się rano bo taka naszła ochota nie myślałam pod kontem muszę leżeć z zawartością bo inaczej nic z tego,totalnie to odpuściłam.
wiem że jest ciężko bo to samo przechodziłam całe 1 rok i 8 miesięcy starań wiem co czujecie i wiem przez co przechodzicie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry