reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Hej :)
Sihaya gratuluję pierwszego kopniaczka :)

Noelle co tam kochana robiłaś z włoskami? Coś nowego wymyśliłas? To teraz już śmiało możesz na porodówkę się wybierać taka wypiekniona :)

Myniu trzymam kciuki za plan :)

Aga szybciutko zleciało rzeczywiście, a jak urodzisz to już całkiem będzie leciało szybko :)

Asitko faceci tego tak nie przeżywają jak my kobiety, ale myślę że Twój mąż tak Ci powiedział żebyś się już tym nie zamartwiala tylko wzięła się w garść bo pewnie go boli że tak cierpisz. Zajmij się kochana sobą, przygotowaniami do ślubu i na tym się skup a zobaczysz że dzidzia przyjdzie :)

Agacynda ja do tej pory mam lęki, to jest niestety nieuniknione zawsze się o coś będziemy martwić jako matki :)

Buziaki i pozdrowienia dla wszystkich :*
 
Gosiak zleciało zleciało :-)

A co do martwienia to zobaczycie co to będzie po porodzie jak będziecie z dziećmi w domku :) ja stałam nad łóżeczkiem w nocy i patrzałam czy mała oddycha z mężem na zmianę
 
Noo Aga ja już o tym myślę, że chyba nie będę mogła spać ani nic robić tylko będę się na dziecko patrzyła :) Tobie przy drugim to już łatwiej będzie, najgorzej chyba przy pierwszym bo nie wiadomo co i jak
 
Teraz to ja jestem mądra bo drugie :) masz rację Gosia :) ale przy córeczce to wszystko było dla mnie przerażające ale szybko doszłam do wprawy najgorzej to bałam się kąpać małej

A teraz się zastanawiam jak to będzie z przewijaniem bo dziewczynkę umiem przewinąć ale chłopca nie, będę musiała w szpitalu podpytać :-)
 
Witam Was w ten ponury ranek :confused2:
Anitko bardzo się cieszę, że lepiej z Tobą, wszystko bedzie dobrze :tak: A mnie bardzo boli prawy jajnik i w ogóle dziewczyny jakos tak dziwnie jest ze mną ....
Myniutku dziękuję za informację, Ty zawsze pamietasz, żeby pomóc w potrzebie :*
Agacyndo, gosiaczku życzę Wam spokoju i pozytywnego nastawienia :happy:
Anke jak w pracy? Jak się czujesz ?
 
reklama
witam:* oooooo ile bym dała za przespaną nockę:-D uwaga uwaga moje dziecko śpi:-D

AGACYNDA też miałam takie leki...okropne to. sama sobie większosc zmartwień dodawałam, ale przejdzie:)
CZARNOOKA dobrze, że serducho się uspokoiło. oby teraz wszystko szło w dobrą stronę:*
AGNIESZKA z tym przerazeniem przy pierwszym dziecku to masz racje... poczatki sa baaardzo stresujące, ale potem wygrywa zmeczenie i już nie stoi się nad łozeczkiem:-D
ASITA trzymaj się kochaniutka:* teraz będziesz miec ślub i tym się zajmesz. odpoczynek psychiczny dobrze Ci zrobi:)

miłego dnia:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry