reklama

Staranka od stycznia 2012.

Ojoj Kropka to ja dostrzegam takie uzależnienie od teścianej adrenaliny jak u mnie hihihihi

McDonalda ja też lubię... jak wyjeżdżam do siebie z mieszkania we wro i jadę do Mojego A. to mam po drodze MC i zdarzało się, że raz w tygodniu tam zajeżdżałam... teraz ograniczam. ostatnio jadłam 2 tygodnie temu jak wiozłam mojemu bratu też do szpitala... a wcześniej nie pamiętam..
 
reklama
Kropka, no to szalejesz ;) U mnie w niedziele do @ będą 4 dni.
Ja mieszkam 100 m od McDonald's. Jak się tu przeprowadzaliśmy to byłam pewna, że będę częstym gościem i że nie będę mogła się powstrzymać :) A okazało się, że zupełnie odwrotnie jest, im bliżej tym mniej człowieka ciągnie ;) Byłam może ze 4 razy w ciągu kilku lat. Czasem trudniej sie postrzymać jak jestem gdzieś w Galerii handlowej, na zakupach.
 
reklama
Ale żeście naskrobały wooo :)

Kurcze jakie tu ciężkie tematy się ruszyły. Smutaśno tak :(


Całuski dla wszystkich kochane ... :*:*:*:*


images
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry