reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
o fuck :szok::-D mnie na bank by to nie wyszło, kuchara ze mnie kiepska, tzn. zrobie coś jak musze takiego wykwintnego, ale tak to chyba sie nie nadaje.... pamiętam jak w zeszłym roku na sylwka do teściów zrobiłam tiramisu, które w połowie mi się tylko zsiadło.. jechaliśmy 20 km/h żeby z formy mi nie wyskoczyło :D :D :D

Kropko, to wcale nie trudne, to taka afrykańska odmiana bigosu:) Wrzucasz wszystko i tyle, niech się dusi. Ale smak oryginalny i wart polecenia:) Z kluchem tylko miałam problem na początku ale nie ma się co przejmować jak wyjdzie z grudkami w niektórych miejscach:)
Nikt nie jest idealny :)
 
Mynia toż to genialne! i jedzenie rękami... mmmm.... coś czuję że to będzie hit jakiegoś spotkania ze znajomymi:D

Bywa śmiesznie, nie powiem. Zwłaszcza w większym towarzystwie:) I w towarzystwie jedzącym pierwszy raz:) Mój S. się śmiał ze mnie bo każdego kęsa brałam równo z nim, obserwując jak on tego kluch turla i starałam się dokładnie identycznie zrobić, i oczywiście mi nie wychodziło. W desperacji zaczęłam jeść widelcem, ale odłożyłam po dwóch kęsach:) A nazwę potrawy chcecie poznać?
 
Bywa śmiesznie, nie powiem. Zwłaszcza w większym towarzystwie:) I w towarzystwie jedzącym pierwszy raz:) Mój S. się śmiał ze mnie bo każdego kęsa brałam równo z nim, obserwując jak on tego kluch turla i starałam się dokładnie identycznie zrobić, i oczywiście mi nie wychodziło. W desperacji zaczęłam jeść widelcem, ale odłożyłam po dwóch kęsach:) A nazwę potrawy chcecie poznać?


ja chcę!!


ps. idę pichcić obiadek:)
 
no i sie popłakałam....
KOchanie nie płacz popłaczesz przy swoim :)
ja tam odporna na ból jestem tylko te igły zawsze sie ich bałam i tak jest do tej pory .... ale reszta jest spoko na dzień dzisiejszy w skali bólu ak wtedy mi sie wydawało że na 10 było 8 to teraz 6 5 nie jest tak zle jak mówią boli ale da sie zyć :) a jak juz dziecko wyjdzie to odchodzi wszystko jak za czarodziejską rózeczka :)
 
Nazwa jest śmieszna:) FUFU:)
a o fotce pomyślę

Pyscek, mój kot aż się trzęsie za tą potrawą. Potrafi uwiesić się pazurami na garnku jak chcę podnieść z kuchenki, żeby nie zaglądał:) I podnoszę garnek razem z Figlem:)
 
Nazwa jest śmieszna:) FUFU:)
a o fotce pomyślę

Pyscek, mój kot aż się trzęsie za tą potrawą. Potrafi uwiesić się pazurami na garnku jak chcę podnieść z kuchenki, żeby nie zaglądał:) I podnoszę garnek razem z Figlem:)

Mynia to nawet dziś zrób przed konsumpcją:)

a ja właśnie zerknęłam do mojej książeczki z serii "kuchnie świata" - jedna z 5u właśnie poświęcona kuchni afrykańskiej ale fufu nie znalazłam:)
ale innym się przyjrzałam i jakoś mnie to Twoje fufu zachęciło do poeksperymentowania z tymi przepisami:)
 
reklama
Nazwa jest śmieszna:) FUFU:)
a o fotce pomyślę

Pyscek, mój kot aż się trzęsie za tą potrawą. Potrafi uwiesić się pazurami na garnku jak chcę podnieść z kuchenki, żeby nie zaglądał:) I podnoszę garnek razem z Figlem:)
hahaha :-D idę się przekimać bo usypiam na siedząco .. Buziole będę później
wink2.gif
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry