Oj marcepanowa wiem o czym mówisz mi nie było okazji gatek składać ale widze jak ja tutaj tuż tuż ślub będe miała a nikogo z mojej rodziny to nie interesuje tylko rodzina mężulka sie interesuje i cieszą się razem z nami...
siedze cicho bo co mam mieć pretensje głośne że tak powiem jak zaraz ze strony mojej rodziny bede sprostowana a bo moje rodzeństwo sie nie interesuje bo oni mają swoje rodziny dzieci a ja no przeciez tylko za mąż wychodze i nic sobie z tego nie robią....
i tam najważniejszy jest dla mnie Robert a kiedyś jak już nam się uda a czuje instynktownie że uda nam sie dopiero po ślubie nie wiem czemu ale nawet mogłabym powiedzieć ze jestem pewna że po ślubie zajdziemy w ciąże
a wnuczka będą za to rzadko widywać strona męża za to będzie miała wnusia i prawnusia na co dzień można powiedzieć...
najważniejsze że chocia jego rodzina mnie kocha i są dla nas dobrzy
siedze cicho bo co mam mieć pretensje głośne że tak powiem jak zaraz ze strony mojej rodziny bede sprostowana a bo moje rodzeństwo sie nie interesuje bo oni mają swoje rodziny dzieci a ja no przeciez tylko za mąż wychodze i nic sobie z tego nie robią....
i tam najważniejszy jest dla mnie Robert a kiedyś jak już nam się uda a czuje instynktownie że uda nam sie dopiero po ślubie nie wiem czemu ale nawet mogłabym powiedzieć ze jestem pewna że po ślubie zajdziemy w ciąże
a wnuczka będą za to rzadko widywać strona męża za to będzie miała wnusia i prawnusia na co dzień można powiedzieć...
najważniejsze że chocia jego rodzina mnie kocha i są dla nas dobrzy