No to pewnie się skończy na jakiejś uroczystej dobrej kolacji.
A z rodzicami bardzo fajnie, Sihaya będzie wiedzieć - najpierw na magurkę ich zabraliśmy, potem na malinowską skałę w sobotę, a w niedzielę byliśmy w ogrodach kapias w goczałkowicach i na mega długim spacerze po zaporze w goczałkowicach. Ogólnie bardzo zadowoleni, dzisiaj gdzieś sobie sami jeżdżą, a na jutro jeszcze planów nie sprecyzowaliśmy.
No faktycznie dziwnie płasko z tymi Waszymi temperaturami.
a u nas taki upał na poddaszu....ufff nie ma czym oddychać.
No i ja właśnie tez nie wklejam tego kalendarza, żeby go ciągle nie widzieć, a i tak co jakiś czas zerkam...
A z rodzicami bardzo fajnie, Sihaya będzie wiedzieć - najpierw na magurkę ich zabraliśmy, potem na malinowską skałę w sobotę, a w niedzielę byliśmy w ogrodach kapias w goczałkowicach i na mega długim spacerze po zaporze w goczałkowicach. Ogólnie bardzo zadowoleni, dzisiaj gdzieś sobie sami jeżdżą, a na jutro jeszcze planów nie sprecyzowaliśmy.
No faktycznie dziwnie płasko z tymi Waszymi temperaturami.
a u nas taki upał na poddaszu....ufff nie ma czym oddychać.
No i ja właśnie tez nie wklejam tego kalendarza, żeby go ciągle nie widzieć, a i tak co jakiś czas zerkam...
Ostatnia edycja:
.