reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

reklama
Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za te wszystkie miłe słowa. Bardzo przyjemnie mi się je czytało. Co do tulenia i całowania, to robię to praktycznie cały czas. Czy to dzień czy noc, cały czas tą moją małą ślicznotkę przytulam i całuję.
Agacjone - pewnie Ci się zaczyna ciągnąć ta końcówka, ale już nie długo będziesz tulić swojego syneczka w ramionach. :-):-):-)
 
agacjone wiem jak to przezywasz...ja tez sie bardzo balam...balam sie bolu ale on niestety mnie przerosl...modlilam sie caly czas o cesarke...az ją sobie wymodlilam i wyladowalam na stole wymeczona wyglupiona nawet nie pamietam jak mnie zawozili na sale operacyjna pamietam tylko jak mnie kłuli w plecy i dali mi maske z usypiaczem :tak:tylko szkoda że mnie tak wymeczyli...dobrze ze nie mialam bóli krzyżowych a to ponoc jest cholerstwo...parte mnie nie bolały...dasz rade kochana kazda musi,jak to powiedziala Hannah " my jestesmy do tego stworzone by rodzic" :happy:
 
ja wiem ze to my jestesmy stworzone do rodzenia...ale mam tyle wątpliwosci ze niewiem....czy rozpoznam ze to juz, czy zdaże dojechac do szpitala....ja to jak zwykle w panike wpadne tak jak we srode....troszki krwi zobaczylam to zrywam męża z pracy, krzycze jedziemy do spitala trzesesie cala w samochodzie dzwonie do mamy a mama mowi jak niemasz bóli to czego panikujesz...i bądz tu madra:-D i jak widac do tej pory 2w1 hehehe
 
Agacjone na pewno rozpoznasz :-) A lęk jest chyba naturalnym.Przeważnie boimy się czegoś,czego nie znamy.
Jestem pewna,że jak mi przyjdzie kiedys rodzić po raz drugi,to też się będę bała :-)
Ale powiem Ci na pocieszenie,że w trakcie zapomina się już ostrachu.Wtedy myślisz sobie "oby już był koniec,zobaczę wtedy moją Kruszynkę" ;-)
Dasz rade :-)
 
agacjone wyobraź sobie ze przyjechały do szpitala babki którym odeszły wody lub sie sączyły to one nie szły odrazu na porodówke dali na sale obserwacyjną i tak sobie czekały aż im bóle jakieś przyjda...znieczulica u nas była totalna.widzisz jak ja byłam po terminie i jeszcze lekarz dał mi skierowanie do szpitala to oni nie chcieli mnie przyjąc tylko kazali przyjechac jak się cos zacznie dziac i to dopiero mnie przyjęli w równe dwa tyg po terminie....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry