reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

ja chyba w poniedziałek pójdę z małą na kolejną wizytę. Małej chyba te pleśniawki nie przeszły tylko do gardełka, ale wraz z ślinką powędrowały do jelit i pęcherza (te bakterie które wywołują pleśniawki). Na jakimś forum przeczytałam na jakimś forum że tak może być, a mała ma pod pieluszką takie jakieś maleńkie czerwone kropki. Kilka jest białych u góry i nie wiem czy to jakieś odparzenie niewiadomego pochodzenia (bo cały czas smaruję małą sudocremem) albo coś z tych bakterii które wywołują pleśniawki. Mała dziś cały czas marudna. Dostała teraz kolejny czopek Paracetamolu, Nystatyne i godzinę temu dostała Lakcid. Strasznie się o nią martwię...

Martilla - i jak kiedy początek staranek ???

Ewelka - po ilu dniach Wiki miała problem z pleśniawkami za sobą ???
 
reklama
Jestem od niedawna na forum i witam wszystkie mamy:tak:
Olka1988
spróbuj smarować jamę ustną sokiem z cytryny. moja mama tak robiła jak byłam mała podobno pomaga chociaż Zuzia nie miał pleśniawek.
Martilla wiem co znaczy sesja i jestem juz po obronie-życzę wytrwałości i wiary w siebie bo był czas że już chciałam rezygnować z obrony ale jakoś wytrwałam. Powodzenia!;-)
 
olka;-) moja mama mowila ze dobry jest mocz malej na plesniawki...ale tak stosowali kiedys jak nie bylo tyle lekow ja malej sie brzydzilam takie cos zrobic bleeee jak mozna moczem...ale pomaga
 
nie no moczem też smarować nie będę, bo też wydaje mi sie ten sposób obrzydliwy!!!
Boję się że mała ma przez te pleśniawki cały organizm zainfekowany. Jak te leki co mam nie pomogą to spróbuję soku z cytryny. A jak myślicie czym jej robić pipkę ??? Ma tak "obszczypaną" jak jeszcze nigdy. Sudocrem nie pomaga :-(:-(:-(
"Wietrzyłam" małej dziś pupę - leżała sobie bez pieluszki dość długo. Nie wiem co jeszcze mogę robić. Non stop ją podmywam, starannie osuszam jej te miejsca (nie pocierając tylko przykładając ręcznik) i smaruję sudocremem. Potem sobie mała leży bez pampersa. Ale jakoś super efektów nie widać :-(:-(:-( Jejku tak się zamartwiam że już nie wiem co mam robić. Jutro rano pobiegnę z małą do lekarza, ale do jutra musimy jakoś wytrzymać... Tylko jak??? Myślałam żeby małej te miejsca delikatnie zrobić Aphtinem (tylko na te czerwone kropki), ale pisze na nim coś typu: "...smarować jamę ustną...", także nie wiem czy zrobić czy nie. Tak samo zastanawiam sie nad nystatyną (tą którą nam dr. przepisała)... Jakoś tak wydaje mi się że te kłopoty w pileuszce są wywołane przez te bakterie czy grzyby które zainfekowały języczek i gardełko.... (ale to tak jakoś instynktownie czuję, może mój instynkt się myli...)
 
olka moze po tych lekach jest cos w moczu co mala podraznilo w tych miejscach...moja tez miala dosc mocno odpazone ale smarowalam sudocremem i po paru dniach jej sie zmniejszylo i potem zeszlo...
 
Olu nie bylam pwna czy to to samo co miała córka mojej kuzynki (a ma 15 lat) i okazął się, że pleśniawki ma ze zgledu na słabą odporność. Znalazlam jeszcze na necie takie małe rady co robić przed i po jedzeniu (może małej pomogą):

Leczenie

Lepiej nie rozpoczynaj kuracji sama, bez skontaktowania się z lekarzem. Po pierwsze nie wszystkie dostępne bez recepty specyfiki mogą być podawane dzieciom w każdym wieku (niektóre zawierają np. kwas borny, który ma niekorzystny wpływ na układ nerwowy noworodków). Po drugie, biały nalot wewnątrz jamy ustnej może być także oznaką infekcji chorobowej gardła. Pediatra powinien też sprawdzać, czy maleństwo nie ma pleśniawek, podczas wizyt kontrolnych. W razie zdiagnozowania infekcji grzybiczej lekarz przepisze działający miejscowo lek grzybobójczy, który będziesz kilka razy dziennie wkraplać maluszkowi do buźki. Kurację wspomagają także witaminy z grupy B.

Pleśniawki mogą przenieść się z buzi maluszka na brodawki mamy, dlatego powinna ona smarować je przed karmieniem tym samym lekarstwem, które podaje niemowlęciu. W ten sposób zapobiegnie wtórnym zakażeniom i rozprzestrzenianiu się bakterii. Jeśli jednak już do tego dojdzie, nie trzeba przerywać karmienia piersią, choć przez kilka dni może ono być bolesne dla mamy. Brodawki mogą piec, swędzieć, a skóra wokół nich stać się twarda lub popękana. Przed karmieniem zetrzyj nalot z pleśniawek. W tym celu owiń palec w gazę wyjałowioną, zmoczona uprzednio solą fizjologiczną i delikatnie przetrzyj wnętrze buźki dziecka. Natomiast po karmieniu podaj maluszkowi po picia 2 łyżki wody, by w ten sposób wypłukały się z jego jamy ustnej resztki mleka.

By kuracja farmakologiczna była skuteczna, nie przerywaj jej, gdy tylko zauważysz poprawę, ale wkraplaj maleństwu lecznicze kropelki do buźki jeszcze przez kilka dni po zniknięciu pleśniawek. Gdy dziecko ma już ząbki, koniecznie zadbaj o to, by były czyste. Przecieraj je palcem owiniętym w gazik lub używaj w tym celu gumowej szczoteczki nakładanej na palec. Czyść ząbki i dziąsła szkraba po każdym posiłku. Pamiętaj też, żeby dokładnie wypłukać usta malca z pasty do zębów – nawet specjalna pasta dla najmłodszych dzieci może podrażnić śluzówkę w jamie ustnej.

Jeżeli pleśniawki (pomimo dbania o higienę buźki maluszka i czystość najbliższego otoczenia, oraz konsekwentnego stosowania zaleconych przez pediatrę kuracji), często nawracają lub też pojawiają się u kilkulatków – warto zrobić dziecku badania sprawdzające poziom odporności organizmu. Może uporczywe pojawianie się tych białych nalotów jest spowodowane niedostateczną zdolnością organizmu do bronienia się przed bakteriami.

Co do Aphtin'a to NIE WOLNO SMAROWAĆ małej w innym miejscu niż buźka.!!!

A jeżeli to grzybki to podobno pomaga maść z kwasem bornym (tylko ponoć bardzo toksyczny i już sie niepolecaja), ale maść z cynkiem powinna pomóc, Jak masz dobra apteke powinni doradzić tak zeby mała wytrzymała do jutra do wizyty u lekarza (jezeli to nie jest odparzenie),,,,:sorry:

Moja mama ma taka tendencje, ze jak Zuza z znią zostaje i jest w miare cieplo w domu to non stop leży bez pieluchy :-) Babcia podklada pełno ceratek itp bo wiadomo, że zsika ;-) i wyminia jak zobaczy i pupke myje...znaczy ochlapuje ;-) Zuzka to lubi bardzo hihi

Ja tak nie robie chyba by mnie ... jakbym tak caly czas musiala ja obserwować, chociaż na codzienn uzywam pieluszek tetrowych (przeważnie) i czesto ją przewijam.

Ok mykam robić obiadek, zaraz z pracy głowa rodziny przyjedzie ;-) (jak brzydko na polku to wtedy bierze weekendowy dyzur, zeby chlopaki się cieszyły).

U nas dziś lepiej, ale głowę chce urwac tak wieje,,,,,a my z małą dziś do galerii jedziemy( dobrze ze parkingi zamkniete),,musze sobie troszke ciuszków kupic...na lato:tak:

Pozdrawiam słonecznie
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam
U mnie dzisiaj pogoda ładna ale trochę wietrzna. A co u Kewinka no cóż. Czasami tylko czekam aż będzie już wieczór i pora spania bo chcę już odpocząć od chałasu. Jest tak aktywnym i niekiedy nieznośnym dzieckiem że szkoda gadać. Ostatnie dwa dni miał marudne przez cały dzień. Za każdym razem jak powiedziałam "nie wolno" to wpadał w krzyk albo szczypał, drapał, rzucał czym popadnie lub kładł się na podłogę. Nienawidzi siedzieć w domu. Więc jak jest deszczowa pogoda to dla mnie koszmar. A najlepsze jest to że nie jest rozpieszczanym dzieckiem. Na wiele rzeczy mu nie pozwalam. Jestem osobą raczej konsekwentną. Ja z mężem jak byliśmy mali to podobno aniołki a nasze dziecko to diabełek :-p Mam nadzieję, że z czasem mu to przejdzie. Byle do tych dwóch lat to będzie bardziej pojętnym maluchem. Póki co to muszę się jeszcze męczyć. Chociaż dzisiaj od rana to ani razu mi nie marudził odpukać.
No nic pomarudziłam teraz ja i znikam. Miłego dnia Wam życzę. A tak nawiasem mówiąc Kewinek jutro ma 1,5 roczku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry