reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

Martilla - książki obecnie żadnej nie czytam. A te które czytałam nie są ani trochę podobne do moich snów. Przeczytałam od niego około 15książek. Niektóre były o indiańskich demonach, jedna o "DZIECKU CIEMNOŚCI" - akcja toczyła się w Warszawie (na początku była tak straszna że bałam sie iść do ubikacji w nocy), jedna była o "nawiedzonym domu", inna o domu który wciągał ludzi w ściany - miało to związek z tak bardzo znanymi liniami ley, jeszcze inna o dwóch braciach którzy zamieszkali w Afryce i zajmowali się diamentami... Nie wiem czemu mam takie sny. Dziś śniło mi się że zginęłam w wypadku samochodowym... nawet swój pogrzeb widziałam. Okropne, chociaż podobno jak się śni własna śmierć to oznacza to długie życie... :tak:

Marcy nie odpisuje mi od dwóch dni na smsy. Mam nadzieję że u niej wszystko ok. Zawsze mi odpisywała, a teraz taka okropna cisza nastała. :-(:-(:-( Dziś do niej napiszę, a jak nie odpisze to spróbuję zadzwonić. Może nie ma kasy na karcie... Jak nie będzie chciała ze mną rozmawiać to nie odbierze telefonu. Za dwa dni ma termin porodu...
 
reklama
xTosia - to normalne, że lubisz jak śnią Ci się osoby których już niestety nie ma. Ja też straciłam dwie bardzo bliskie mi osoby a o życie trzeciej boję się non stop. Zmarła mi babcia w wieku 58 lat (która mnie wychowywała), mój najlepszy przyjaciel jak miał 21lat zmarł na raka. No i boję się o życie mojej mamy, która już sześć lat zmaga się z chorobą której nikt nie potrafi zdiagnozować. Co miesiąc jest w szpitalu, czasem nawet po kilka razy... I tak to się kręci już kilka lat, a ja tylko patrzę na moją ledwo żywą matkę w szpitalu i nie mogę nic zrobić. ehhh... i ja się wyżaliłam
 
NEWS!
wieści od Marcy: nadal jest w dwupaku, mieli jej dawać kroplówe, ale za dużo było pacjentek i nasza Marcy musi jeszcze poczekać... No ale może dziś dostanie kroplówkę i się wypakuje, bo puki co jej synkowi dobrze w brzusiu :-):-):-)
 
hej
tak czytam o tej Marcy to przypomina mi sie jak ja leżalam i czekałam na kroplówe a oni zamiast szybko działac bo 2 tyg i 2 dni po terminie to mi jakis balon w pi*e włożyli :-)
Marcy
trzymaj sie i życze ci szybszego porodu niż ja miałam
 
dziewczyny które mają laptopa - jak czyścicie klawiaturę ???
w zwykłej klawiaturze wyciągam klawisze podważając je czymś płaskim. A w laptopie chyba inaczej się to robi.... i nie mam pojęcia jak
 
hej
wiadomo co z Marcy,urodziła już czy co??
Mnie nie bedzie do soboty w domu...jedziemy do tesciowej bo stęsknili sie za Wikunia...
nie widzieli jej od swiat wielkanocnych hehe
 
Martilla - ja zwykłą klawiaturkę czyszczę, ale w laptopie są inne zaczepy i boję się że rozwalę sobie klawiaturę. A tak z innej beczki, możliwe że za kilka dni będziesz fasolkową mamą :-):-):-) Tylko nam się niczym nie stresuj... Bo wiesz fasolki nie lubią stresu. Jak czują że właścicielka brzuszka chodzi nerwowa, to decydują się poczekać na lepszy moment hihi...

Ewelka - dziś Marcy nic do mnie nie pisała. Także raczej w dwupaku jest, bo powiedziała że da mi znać jak się zacznie... :-) Chyba że ze stresu zapomniała mi napisać hihi... Napiszę do niej później esa to może się dowiem czy dzidzia jeszcze w brzuszku jest.

a moja mała dziś marudna, ale dzień ogólnie mam fajny. Był u mnie rano mój brat z moją siostrą i koleżanką. Poszliśmy sobie na zakupy. W piątek też pójdziemy - tym razem bez mojego brata. Chcemy sobie kupić jakieś fajne bluzki...
długo już nie byłam na takich miłych zakupach, a jeszcze cudniejsze jest to, że w piątek czeka mnie powtórka <jupi> :-):-):-)
Szkoda że mieszkacie tak daleko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry