reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

laski problem w tym że nic nie oglądam przed spaniem... Także nie wiem skąd te sny. Dziś miałam prawie deja wu. Śniło mi się że przechodzę z pokoju do pokoju i za każdymi drzwiami coś "okropnego" na mnie czeka. W jednym jakieś wiszące trupy przy suficie, w innym jakieś krzesło tortur z kimś martwym i wręcz zmasakrowanym, w jednym pokoju było tylko coś innego.... Stał koń i ktoś do mnie celował z "pistoletu" i jak strzelił to ten koń zrobił krok do przodu i kula nie trafiła mnie, tylko w konia (w okolice szczęki). Koń zaczął straszliwie rżeć i ten ktoś wycelował mu w środek głowy... obudziłam się.
ehh... zamiast się wysypiać to chodzę jeszcze bardziej zmęczona przez te sny. Mam nadzieję że się skończą, bo oszaleję. Co do interpretacji to nie znalazłam w senniku słów takich jak: "koń", "zastrzyk".... może macie jakiś w którym są te słowa.
 
reklama
im dłużej kopię w senniku tym więcej złego w nim znajduję... okno: zobaczyć zamknięte- możesz być prześladowany, drzwi: gwałtownie otworzyć - całkowita klęska przedsięwzięcia, pająki: chcący Cię ugryźć - ktoś chce zrobić Ci krzywdę,

znalazłam zastrzyk: Przykre wydarzenie, niemiły incydent, który wywoła nadmierne negatywne emocje, nieadekwatne do znaczenia samego wydarzenia.

chyba skończę szukać, chociaż chyba nie powinno się zbyt poważnie brać znaczenia snów....
 
hmmm... no i jedyne co mi tam pasuje do mojego snu to: "rżenie konia - zły znak"... Nic dodać nic ująć... mam nadzieję że mnie się nic nie sprawdzi. Bo jedyne co widziałam oprócz tego rżenia konia, to jak zrobił jeden krok, jak został postrzelony i jak lała mu się krew. Nic tego typu tam nie ma... No ale może nie będzie aż tak źle. Ciekawe co dziś mi się przyśni.
 
olka
ja znalazlam tam:
Krew

Bardzo wiele znaczeń, także seksualne. Krew wiąże się ogólnie z żywnością, siłą fizyczną i świadomością ciała, które to cechy umożliwiają prowadzenie aktywnego życia. Ponadto mogą się w ten sposób wyrażać relacje międzyludzkie, lęki i zahamowania. Krew ma wiele możliwych interpretacji, które dają się wywnioskować dopiero z okoliczności towarzyszących we śnie oraz z rzeczywistej sytuacji życiowej.
widzieć czyjąś krew: martwienie się o kogoś
bycie poplamionym krwią: ujawnia poczucie winy i wstydu, nie akceptujemy samych siebie i czujemy się “brudni”.
ujrzeć: lękasz się o bliskiego ci człowieka
krwawić: dobry znak
pluć krwią: zły znak, choroba.
 
ewelka - dzięki!!!

a ja tak w innym temaciku do Was klikam. Moja Nicola od półtora miesiąca chce wstawać na nóżki. Jak np. siedzi mi na kolanach i jej stópki opierają się o łóżko to mała się odpycha i wstaje. Oczywiście trzeba ją podtrzymywać, ale tylko dlatego że traci równowagę. Jej nóżki są silne. Potrafi tak stać bardzo długo. Gdy staram się ją posadzić to napina jeszcze bardziej nóżki i płacze. Czasem wręcz się dopomina żeby ją postawić. Płacze lub marudzi tak długo, aż ją postawię na nóżki. I nie pomaga noszenie, przytulanie, głaskanie, siadanie, kołysanie, huśtanie w huśtawce, wożenie w wózku.... Miałyście podobnie ??? Dodam że mój Damianek bardzo szybko zaczął chodzić, ale nie stawał mi tak jak Nicola....:no:
 
hej laski!
wpadłam na chwilę powiedzieć ,ze MAM OKRES!!!:-)
nie spodziewałam się,że kiedykolwiek będę sie tak z niego cieszyć heheh ale boli mnie wszystko jak cholera , wiec uciekam bo muszę jeszcze się pouczyć (w końcu trzeba chociaż zacząć stwarzać pozory;-) ) i spróbować naprawić drukarkę...

olka
no bez kitu co za sny, nie wiem weź moze przed snem posiedz poczytaj ze 20 min jakąś ksiażkę , wycisz się , wypij herbate no nie mam pojęcia co tu zrobić żeby się takie rzeczy nie śniły. a co do interpretacji snów przez sennik to nie bierz wszystkiego dosłownie do siebie, bo jakby tak sobie każdy wszystko tłumaczył i w to wierzył to nikt by z domu nie wychodził ze strachu;-)
 
Martilla - no staram się nie wierzyć w to co pisze w sennikach. Co do czytania książki przed spaniem to odpada, bo ja czytam tylko książki Grahama Masterton a to są w większości same horrory :-)
 
reklama
Ola
To naturalne takie "sprężynowanie" dzieci często tak robią i chcą żeby je tak delikatnie "prowadzić", wiesz tak, że tylko paluszkami muskają podłoża.

No z tymi snami to niezła akcja jest tutaj widzę :tak: Mnie się ostatnio mało śni, ale z takich najgorszych snów to te kiedy spadam z czegoś i budzę się w ostatniej chwili, albo pająk wchodzi po kołdrze w kierunku mojej buzi...brrrrr...

Bardzo lubię sny o zmarłych, tzn. nie o trupach tylko np. gdy śni mi się moja mamusia, albo dziadkowie, chociaż zawsze kiedy się obudzę jestem smutna, ale to jedyny sposób na "spotkania" z nimi. Wiecie czego najbardziej się boję...że zapomnę...zapomnę ich głosy, wygląd...ostatnio nagrałam Hanię na tel. i coś do niej mówiłam i wiecie co jak tego słucham to nie słyszę siebie, ale moją mamusię taki mam do niej głos podobny...wybaczcie, wzięło mnie na smutki :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry