xTosia
Cudowna Haneczka
Kurcze znowu się nie wyspałam
wczoraj Hania spała z mężem do 7:00, a dziś obudziła się nad ranem i później już o 6:30. W ogóle był koncert w mieście i o 24:00 zaczęli puszczać sztuczne ognie więc się zerwałam przerażona na równe nogi. Mąż wstawał o 5:00, bo do W-wy jechał, także miałam noc pełną pobudek.
Coś mnie dziś potwornie kicha, muszę się cieplej ubrać, bo nie ma szans w pracy na L-4 niestety. Hmmm ładne słoneczko za okienkiem, może za godz. wybiorę się z Hanią na jakieś zakupki. Tymczasem borem lasem
Buziolki
wczoraj Hania spała z mężem do 7:00, a dziś obudziła się nad ranem i później już o 6:30. W ogóle był koncert w mieście i o 24:00 zaczęli puszczać sztuczne ognie więc się zerwałam przerażona na równe nogi. Mąż wstawał o 5:00, bo do W-wy jechał, także miałam noc pełną pobudek. Coś mnie dziś potwornie kicha, muszę się cieplej ubrać, bo nie ma szans w pracy na L-4 niestety. Hmmm ładne słoneczko za okienkiem, może za godz. wybiorę się z Hanią na jakieś zakupki. Tymczasem borem lasem
Buziolki