Anekha
Kwietniowa Mama 02 i 08'
Hej wszystkim po dłuższej przerwie:-)
Pewnie sporo mnie omineło...
która tam się rozpakowała?
która sie dorobiła fasolki?
u mateczek co tam i dzieciaczków?
my z młodym po zakończeniu roku juz, oczywiście było wzruszająco jak dzieciaki odtańczyły bardzo skomplikowany układ poloneza..potem kwiaty, dyplomy i gratulacje...fajnie, teraz wakacje...i co mnie najbardziej przeraża to cana zestawu książek do 1 klasy bo ok 300-350zł na same podręczniki...a gdzie reszta? brrr...aż strach mysleć co będzie w nastepnych klasach....
Mała je zupki..sporo ich nawet,coprawda niestety duzo rzeczy nie może..nadal ją uczula por,seler,kalafior..pomidor...wszystkie przetwory mleczne i jajeczne....eh..ale wyrosnie...Adi wyrósł to i ona ...;-)
duzo chodzi,biega...gada mase po swojemu
nie chce siedzieć w wózku...szalki odpadają...jaka kolwiek forma"uwięzi"kończy się strasznym płaczem i histerią...eh...szkoda że ludzie na ulicy siętak wtrącają..bo nie mogą pojać jak to dziecko nie może siedzieć w wózku albo że chdzi tyle a takie małe..i zapewne meczę i dręczę córkę
Andiza...pipko!!!!grrr...gadu Ci nie działa?


dziś pogoda wstretna a chciałam iść na psacer...zostanie mi tylko szybki wypad do sklepu....
a tu nowe focie moich dzieciaczków jak tóraś ma ochotę to zapraszam do oglądania:
Picasa Web Albums - Szklista
Pozdrawiam wszystkie panie


Pewnie sporo mnie omineło...
która tam się rozpakowała?
która sie dorobiła fasolki?
u mateczek co tam i dzieciaczków?
my z młodym po zakończeniu roku juz, oczywiście było wzruszająco jak dzieciaki odtańczyły bardzo skomplikowany układ poloneza..potem kwiaty, dyplomy i gratulacje...fajnie, teraz wakacje...i co mnie najbardziej przeraża to cana zestawu książek do 1 klasy bo ok 300-350zł na same podręczniki...a gdzie reszta? brrr...aż strach mysleć co będzie w nastepnych klasach....
Mała je zupki..sporo ich nawet,coprawda niestety duzo rzeczy nie może..nadal ją uczula por,seler,kalafior..pomidor...wszystkie przetwory mleczne i jajeczne....eh..ale wyrosnie...Adi wyrósł to i ona ...;-)
duzo chodzi,biega...gada mase po swojemu
nie chce siedzieć w wózku...szalki odpadają...jaka kolwiek forma"uwięzi"kończy się strasznym płaczem i histerią...eh...szkoda że ludzie na ulicy siętak wtrącają..bo nie mogą pojać jak to dziecko nie może siedzieć w wózku albo że chdzi tyle a takie małe..i zapewne meczę i dręczę córkę

Andiza...pipko!!!!grrr...gadu Ci nie działa?



dziś pogoda wstretna a chciałam iść na psacer...zostanie mi tylko szybki wypad do sklepu....
a tu nowe focie moich dzieciaczków jak tóraś ma ochotę to zapraszam do oglądania:
Picasa Web Albums - Szklista
Pozdrawiam wszystkie panie



Hania dokładnie tak samo...tyle, że płacz zaczynał się już jak tylko widział, że biorę się za szelki więc odpuściłam. Na razie nie ma pomysłów wychodzenia samej z wózka więc jest ok. Co do ludzi na ulicy to mam dokładnie tak samo "uważam, że taka mała nie powinna jeszcze chodzić", teraz się już z tego śmieję i tyle