Filona
tyle jeszcze do zrobienia
ja jestem przeciwniczką chodzików, są niezdrowe dla dziecka lekarze to potwierdzają, późniejsze problemy z chodzenie( ze dziecko na paluszkach jak tranpolina chodzi) ehh , raczkowanie sprzyja rozwojowi mózgu, dziecko jak mowią naukowcy inteligentniejsze, bo samo musi kombinować jak coś uzyskać, a nie podane na tacy.
Olka dlaczego nie chcesz zeby dzidzia raczkowała? zamiast chodzika kup jej lepeij zwyklego pchacza, zdrowsze!!!
przepraszam ze to powiem ale moim zdaniem chodziki sa bardziej wygodne/praktyczniejsze dla rodzicow niz dla dziecka, nie musza na nie az tak uwazac.
Flipera zaczal raczkowac okolo 6miesiaca, teraz ma 11miesiecy jeszcze sam nie chodzi, ale moje zdanie jest takie ze kazde dziecko rozwija sie swoim tempem i na wszystko przyjdzie czas.
i nie zrypujcie mnie za swoje zdanie
Olka dlaczego nie chcesz zeby dzidzia raczkowała? zamiast chodzika kup jej lepeij zwyklego pchacza, zdrowsze!!!
przepraszam ze to powiem ale moim zdaniem chodziki sa bardziej wygodne/praktyczniejsze dla rodzicow niz dla dziecka, nie musza na nie az tak uwazac.
Flipera zaczal raczkowac okolo 6miesiaca, teraz ma 11miesiecy jeszcze sam nie chodzi, ale moje zdanie jest takie ze kazde dziecko rozwija sie swoim tempem i na wszystko przyjdzie czas.
i nie zrypujcie mnie za swoje zdanie
musieli jej aparat założyć, żeby wielką dziurę zlikwidować...
no i chodzik dawał chociaż chwilę wytchnienia...no i mi nie raczkowała wogóle, a mimo jest bardzo inteligentna :-)



Mnie kiedyś mąż przytrzasnął palca drzwiami od samochodu...ale miałam potem wygodę
Wiecie co z jednej str. cieszą mnie takie komplementy, a z drugiej robi mi się przykro, bo czuję, że nie spełniam oczekiwań męża skoro tak mówi...on twierdzi, że sobie wymyślam, ale nawet moja psycholog zapytała ostatnio "to czemu mężowi przeszkadzają fałdy na brzuchu..." Chodziło o to, że groziło mi stwardnienie rozsiane i czekając na wyniki błagałam męża, żeby się ze mną rozstał, bo nie chcę być ciężarem (moja babcia chorowała na to i moja mama też więc wiem co to znaczy), a on wtedy mówił, że mnie kocha i będzie się mną zawsze opiekował nawet jak nie będę chodziła.
a co do męża, to pewnie twoja wyobraźnia...moj mi zawsze powtarza, że mężczyźni to proste istoty - jak mówią, że ładnie wyglądasz, to naprawdę ładnie wyglądasz i nie ma w tym podtekstu ;-) no, ale kobiety zawsze wszystko muszą analizować - takie już jesteśmy