xTosia - jak przeczytałam co Twoja Hania zjadła na kolację to pomyślałam że nie masz na co narzekać. Mój Damian jedyne co je to: Danonki, pierogi ruskie, czasem kawałek jabłka, rosół, zupę pomidorową, banany, czasem zje też bułkę z salami, ziemniaki, parówki... pewnie jakbym dłużej myślała jeszcze by się coś znalazło, ale mały nie chce jeść mięsa, nie ruszy warzyw (próbowałam już mu przemycać chyba na tysiąc różnych sposobów i nic niestety to nie dało). Rano jak się obudzi to czasem dopiero po dwóch godzinach chce jeść śniadanie i jego śniadanie to kromka chleba z masłem i danonek, mogłabym go błagać przez kilka godzin żeby zjadł więcej ale i tak jest już tak "najedzony" że nic nie zje. Na obiad miseczkę zupy lub około 5-7 małych pierogów. Kolacja czasem zje parówkę, czasem kromkę chleba, a czasem nie chce nic... Daję mu Vibowit i mimo tego że nie je morfologię ma ok. Wszystkie wyniki badań ma dobre. Czasem jak ma lepszy dzień to je więcej, niestety najczęściej muszę nalegać żeby coś zjadł. Staram się mu gotować jakiś budyń lub świetny deser z owoców itp. żeby chociaż trochę wapna lub witamin przemycić do jego diety. Jedyne co czasem pomaga to taki syrop: CitroPepsin
(czy jakoś tak). Poprawia dziecku apetyt. Damianek miał około 2latka jak pierwszy raz dr. nam go poleciła. Na ulotce pisało jak dobrze pamiętam od 3roku życia, ale pediatra powiedziała nam że spokojnie mogę Damiankowi pomagać. Raz powiedziała że mam kupić syrop Apetizer ale był tak okropny w smaku że młody nie chciał mi go pić. Trzymam kciuki żeby z Hani nie zrobił się nie jadek, bo to nic przyjemnego.
Uciekam się położyć, może mała da mi chociaż godzinę pospać... wy pewnie już dawno śpicie! Słodkich senków!!!:-)