reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

DZIEWCZYNY WSZYSTKIEGO NAJ NAJ Z OKAZJI MIKOŁAJA:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-):-):-):-):-):-):-)


xTosia ciesze się że udała się imprezka i mam nadzieje ze mąż się zachowa ładnie w końcu dziś mikołaj...:-DI mam nadzieje ze Hani minie ta gorączka...od razu syrop dla niuni na zbicie gorączki i niech malutka odpoczywa....

Ja znów padam na nos juz sie modle niech sie to skończy ta choroba Wojtusia bo biedactwo się tak meczy, nie wiem czy w ogóle mu pomaga ten lek na to gardło i w ogóle bo coś sie nie poprawia ciągle marudny...

A gdzie reszta dziewczyn?
Andzia... Kurcze jak zwykle przegapiłam ze jestes ale mam nadzieje ze w koncu na gg sie odezwiesz bo ja cię nie mam...
martilla hmm a co u cIebie piękna...
ILONKA co u Ciebie??
Bella jak synuś??I mam nadzieje ze z mężusiem sie ułoży....kurcze ja też miałam ciągle tak, ale zaczęliśmy gadac i gadaći na razie jest ok...więc mam nadzieje ze i wam sie uda..
Agacjone a Ty laska gdzie zniknęłas??Teraz słuchasz radnia i niemasz czasu dla nas:) hehehe;-)
Arla a Ty też zniknęłaś...
Hannah a co u ciebie i Twojej niuni
Olcia a jak wy się czujecie??
Ewelka też zanikłaś dzisiaj kurcze zawsze byłas tu a teraz cisza:) kurde mikołaja wszystkie obchodzicie??::-)
Karolinka a jak Twój kewinek??
Pewnie wszystkie gdzies pojechałyście mikołaja szukać...jak mój synus bedzie starszy to też pojade:-) hehehe

Dziewczyny mam pytanie któraś mi pisała o czopku uspakajającym i nie moge znalesc tej strony czy któraś moze mi podać jakąs nazwę??:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
A u nas jak co roku rodzinna wigilia będzie. My (3os) + mój tata + brat + teściowa z synem = 7 osób :szok: W tym roku jestem trochę przerażona, bo nie mamy stołu i muszę się sąsiadów zapytać czy by nam nie pożyczyli, bo oni mają taki duży rodzinny. W ogóle to marzy mi się iść na wigilię do kogoś, ale chociażby ze wzgl. na mojego tatę, który jest sam robię co roku kolację u siebie.

Hania pokłada się do spania, a ja marzę żeby zasnęła w mgnieniu oka, bo mam zamiar zasnąć zaraz po niej :-D

Marcy
Spróbuj tego nadmanganianu potasu do kąpieli dolać (dosypać) Tylko on zabarwia na brązowo także trzeba od razu go z wodą mieszać, bo Ci zostaną plamy w m-cu, w którym dotknie wanny. Albo rozpuść w kubeczku.
 
xTosia - fajnie, że imprezka się udała :-D ehhh... troszkę mi się marzy takie wieczorno - nocne wyjście, ale póki mała jest na cycu, to niestety niemożliwe... jeszcze troszkę wytrzymam ;-)

a my od kiedy mieszkamy we własnym domku Wigilię spędzamy u siebie :-D nasi rodzice mieszkają prawie na tej samej ulicy i kiedyś jeździliśmy raz do moich, a na drugi rok do męża rodziców, ale stwierdziłam że to bez sensu i wolę sama dla rodzinki przygotować kolację - w końcu dzieci muszą jakieś tradycje z domku wynieść ;-) Paula już dużo sama potrafi w kuchni zrobić, więc chętni mi pomaga :tak:no a dla Karolci to będą pierwsze święta :-D
mąż w nocy leci do Londynu w delegację, więc będę sama przez dwa dni i nie wiem, czy mi się uda zajrzeć do was - wszystkim choruszkom zdrówka zdrówka i jeszcze raz zdrówka życzę .... sio choróbska :wściekła/y:
 
hejjj
dziewczyny mam prośbe....napiszcie mi ktore maja juz to za soba...
jak wygladały pierwze urodziny waszych pociech??? czy byly to wystawne urodziny czy skromne ...i wogole co do jedzonka bylo...itp:tak:

bo sie Kubunia urodzinki zblizaja a ja niemam pojecia co i jak...o 10.I jest msza za Kubusia o 16 i tak myslslam zeby nie robic zadnego obiadu dla gosci bo po 17 to jz wszyscy beda po obiedzi....

aaa i czy byl u was alkohol?????
 
agacjone
u mnie urodzinki takie skromne były. Dziadki z jednej i drugiej strony. mój brat z dziewczyną. kuzynka (chrzestna) z chłopakiem i chrzestny (brat męża)
A co do jedzenia. To tradycyjnie: sałatki, kiełbasa, gołąbki, bigos, klopsy, dewolaje, chyba miałam też rybę po grecku no i jakieś słodkości. Alkohol oczywiście był. W tym roku będzie podobnie a dokładnie w sobotę tylko zastanawiam się jeszcze nad pradziadkami czy ich nie zaprosić. Ale to się jeszcze zobaczy.
A ja byłam z moim psiakiem u weterynarza po raz X On ogólnie zawsze był chory ale teraz był w połowie listopada i teraz w sobotę znowu. Dzisiaj byłam z nim na pobraniu krwi. Bo jest podejrzenie o niewydolność nerek lub wątroby. Niestety w najgorszym wypadku trzeba będzie go uśpić :-( chociaż mam nadzieję że nie. Jutro idę po odbiór wyników więc zobaczymy.
 
reklama
hej
no myslalam o kolacji..tzn jakas salatka wedlina jajka faszerowane i cos na goraco....bo nieukrywam ze chce jak najtaniej..bo przez budowe to fige mamy kasy:zawstydzona/y: tez chcialam bez alkoholu ewent. szampan ale moj stwierdzil ze co niektorzy beda niezadowoleni i tylko beda kombiowac jak tu wodke przemycic..chlajusy jedne hehehe
tort i kawa oczywiste:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry