reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

reklama
ilonka
dla mnie to za słabo widać jak to wygląda w całości, moze zamiast przylepiania na ścianę kup taką tablicę do bazgrania na nóżkach? pamiętam ,że kupiłam na którąś gwiazdkę temu chłopcu co go pilnowałam, w nosie miał inne prezenty, ten był bezkonkurencyjny :-)
 
Hejo laseczki
Ale pogoda piękna za oknem :-D Idziemy właśnie na spacer, tzn. pojedziemy do parku na taki duży plac zabaw niech się wreszcie Hania wyszaleje :tak: Spotkamy się tam z koleżanką i jej córeczką także będzie fajnie :tak: Już zaznaczyłam mężowi, że po południu wypadamy gdzieś razem, bo nie mam ochoty w taką pogodę siedzieć w domu :laugh2:

Miłej sobotki życzę :*
 
tzn. pojedziemy do parku na taki duży plac zabaw niech się wreszcie Hania wyszaleje :tak:

Tośmy se poszalały ... plac otwarty od dziś dopiero :wściekła/y: Po południu pojechaliśmy z mężem do jego kuzyna, który mieszka w miejscowości w której mieszkaliśmy od dziecka i zrobiliśmy sobie "wspomnieniową" wycieczkę :-D Kurcze ale fajnie było tak wrócić się do szczenięcych czasów :-D
Gorzej już się niestety skończyło, bo Hania nabrała humorów i zaczęła płakać i krzyczeć całą powrotną drogę :-( A ja od razu dostałam doła i skończyło się na pójściu od razu spać :dry:

A Wy gdzie się podziewacie? Wiem, że ładna pogoda, ale można by ciotce chociaż cześć powiedzieć ;-):-p
 
Hej, hej :-)
Właśnie tzn. jakieś 10 min. temu wróciłyśmy z Hanią ze spaceru. Mała się super wyszalała, ale oczywiście spać w parku nie chciała i zasnęła kiedy wysiadłyśmy z tramwaju. No i teraz sobie smacznie śpi przy otwartym balkonie ... ciekawe o której mi za to spać pójdzie :dry: Obudzę ją zaraz, bo to już będzie godz. jak śpi to może po 21 padnie. Powiem Wam, że się nałaziłam dziś za wszystkie czasy i też mnie spanie łamie.
Jutro ostro na dietę przechodzę, bo jak się zobaczyłam dziś w lustrze to mi się odechciało wszystkiego. Mam nadzieje, że wytrwam i trochę schudnę do wczasów.
No nic spadam na razie, zaraz mąż przyjedzie coś przegryźć i od nowa do pracy ... jest już dziś od południa i będzie pewnie całą noc i jutro pół dnia :baffled:
 
Tosia
ja sobie tak obiecuje codziennie,że dieta czy coś bo chce jakoś wyglądać do lipca, ale jakoś mi nie wychodzi...

Nie nie ja się już trzymam postanowienia :tak: Obiecałam sobie, że chociaż tego nie zawalę :dry: Na razie jestem po rybnym śniadanku i piję litrami wodę mineralną gazowaną dla zabicia głodu. Ale już mi się brzusio odzywa więc chyba muszę iść i wsadzić pierś z kurczaka do piekarnika i ją spałaszować :tak: Najgorsze jest pierwsze 5 dni, a potem już leci zwłaszcza kiedy się widzi rezultaty :tak:Ważę 66,7 kg i chcę na razie spaść do 55 czyli 11,7 kg. No cóż najgorsze, że w międzyczasie wakacje przede mną i wyjazd, ale będziemy sobie sami gotowali więc nie jest źle :tak:Wieczorem poproszę męża o fotkę i będę sobie robiła np. co tydz. żeby zobaczyć efekty :tak: No i zaczynam dziś ćwiczenia. Chciałbym tą 6 weidera ale nie wiem czy wytrwam...się zobaczy ;-)
 
reklama
hej kobietki..

Wrociłam po 26 dniach do domu i jakos nieswojo mi ....a najgorsze ze wróciłam przeziębiona...mój Wojtuś też...
Ale u nas postepy ma dwa ząbki na górze czyli już 4:) sam chodzi ale przy czymś przy łóżku...i sam pocina jak się lekko trzyma za rękę.....
Kurcze tyle naskrobałyscie ze nie nadrobie...proszę o skrót:-)heheh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry