reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

Witam dziewuszki moje
Ja oczywiście już wróciłam od taty. Kewinek był bardzo grzeczny zarówno na miejscu jak i w czasie podróży. jakby nie było to prawie 500 km więc jestem z niego dumna. No i tak potem gadaliśmy i jeśli nadarzy się jakaś dobra okazja to emigrujemy z mężem i Kewinkiem Wiednia. Tam jest o połowę tańsze życie no ale by dużo gadać. Zobaczymy co nam los przyniesie.
A tak to u mnie pewnie jak i u Was gorączka. Zaraz jadę z małym na działkę się ochłodzić w basenie. YYYY to by chyba było na tyle.
 
reklama
No i tak potem gadaliśmy i jeśli nadarzy się jakaś dobra okazja to emigrujemy z mężem i Kewinkiem Wiednia. Tam jest o połowę tańsze życie no ale by dużo gadać. Zobaczymy co nam los przyniesie.

Wiesz kochana, moja teściowa tam mieszka i chce wracać do Polski. A co byście tam mieli robić? Moja teściowa sprząta u ludzi i jest urobiona jak wół. Wiesz za granice teraz dobrze wyjechać jak się ma super znajomość języka, albo dobry zawód. Np.mój brat mieszka z narzeczoną w Anglii i on tyra jak wół na kilka etatów, a gdyby miał szkołę zrobioną to by mógł spokojnie zostać tłumaczem i pracować w domu. Jego kobieta jest stomatologiem i pracuje tam w zawodzie, ale też mówi, że lekko nie jest.

Ja tam nie jestem zwolenniczką emigrowania za granicę. To już nie te czasy co kiedyś. Mojej przyjaciółki mąż jeździ od kilku lat na 2m-ce do Anglii i jak wraca to praktycznie cała kasa rozchodzi się na mieszkanie i tyle z tego jest.
 
xTosia
To nie tak że od razu razem pojedziemy. Mój tata jest mechanikiem samochodowym i chce tam otworzyć swój własny warsztat. jeśli by dobrze prosperował to najpierw mój mąż by do niego pojechał, a po pół roku czy nawet roku ja z Kewinkiem tyle ze w tym czasie bym się zapisał na kurs języka niemieckiego aby znaleźć później w miarę dobrą pracę. Gdybym chociaż trochę umiała ten język to już bym miała pracę w sklepie obok warsztatu taty. No ale zobaczymy co nam los przyniesie.
 
Hej lasencje:0
Widze ze niektóre mają plany opóścić nasza piękną Polske. Ale niestety czasami tak bywa że sytuacja tu zmusza ludzi do wyjazdu
Karolina ja tobie zycze żeby wszystko poszło po waszej myśli:)
A ja dzisiaj byłam z Fifim u pulmunologa. Zbadała go, przeprowadziła wywyiad i kazała przyjechac we wrześniu i bedziemy robic badania. No i dowiedziałam się tego że jeżeli robi się dziecku inhalacje to utrzymuje sie je po chorobie do 8 tygodni. A mi tego zaden lekarz nie powiedział . I nie miałay takiego skutku jaki powinny mieć .

A po południu mały siedział w baseniku. Ja z tesciową siedziałysmy przy nim i moczyłysmy noci. nagle koło teściowej zaczęla latac pszczoła. Ta zaczęła sie oganiac to zaatakowała mnie. W popłochu wyskczyła z baseniku i teściowa na nia z butem . na chwile nam zniknęla. Musiała siedziec w trawie bo mnie walnęła w palec u noci. myślałam że sie posikam z bólu. Noga mi spuchła i bolała strasznie . teraz jest trochę lepiej .Ale jeszcze czuję to ukaszenie. na całe szczęście Filipka nie ugryzła bo to dopiero by było.
Jutro wybieram się po odbiór dyplomu czeladniczego:)
 
Karolinka
ja też Ci zyczę żeby wszytko ułożyło się po Twojej myśli :D

Bella
oj takie ukąszenie to nic miłego, robisz jakieś okłady ?

ja wczoraj po ciemku wpadłam na fotel i tak mnie kolano boli,że dziś chodzić nie mogę.... rety co za uczucie:)
o 15 mam wizytę u gin, ciekawe co mi powie :)
 
Długo nie nacieszyłam się zdrowiem Filipka. Dziś w nocy dostał goraczki i utrzymywała się do prawie południa. Pojechałm z nim do lekarza i okazało się żed gardło ma czerwone. Biedak znowu leki. Ale bez zastrzyków. Wczoraj byliśmy u pulunologa i jak go badała to wszystko było ok . A dzisiaj znowu chory. juz nie mam siły dosłownie.
 
Hejo
U nas też żadnej poprawy ze zdrowiem Hani :no: Temperatura nadal 39 więc wprowadziłam antybiotyk, bo boję się, żeby anginy nie dostała.
Mąż do godz. powinien być w domu, a ja mam takiego lenia w d...że jakbyście moje mieszkanie zobaczyły to byście mnie od syfiary wyzwały :dry: Nic mi się nie chce. Kurcze fajnie by było gdyby Hania chodziła spać o 20:00, bo już po 21:00 to ja padam na ryj.
No nic idę się zmusić do ogólnego ogarnięcia mieszkania, a potem lekki prysznic :tak:
 
witajcie laseczki :)
my już w domciu.padam ze zmęczenia,ale młody się wyspał więc muszę walnąć kawkę i jakoś dobrnę do drzemki ;-) pogoda była wprost tropikalna,nie dało się wysiedzieć na dworze.Młody miał rewolucję żołądkową,ale przynajmniej dużo pije.Trzeba iść rozpakować walizki i nastawić pranie.później poczytam co u Was. buziaki
zdrówka życzę chorym maluszkom:tak:
 
reklama
Do góry