Dziewczyny powiem Wam, że gdybym nie słyszała o chorobie SKS w życiu bym nie powiedziała, ze coś jest nie tak że stopkami. A że synuś to ma to ja po prostu każde złe staniecie na nozce i już panikuje. A naprawdę widzę nieraz różne dzieci i mają zdrowe nogi a chodzą tak do środka, że masakra. Więc sama widzicie. Ja teraz po synka SKS jestem taka przewrazliwiona i w każdych stopach praktycznie coś widzę. Wy też tak macie?